Majowy wynik oznacza również znaczny wzrost sprzedaży w porównaniu z rokiem ubiegłym - informuje agencja Martin&Jacob, monitorująca rynek rolniczy.

W ślad za dobrą sprzedażą ciągników, poszły w maju przyczepy. Przy stałym założeniu, że z porównania wyłączamy te pochodzące z produkcji własnej, odnotowany wynik jest lepszy od ubiegłorocznego o 28 proc. (122 sztuki).

Jednocześnie skurczył się rynek przyczep używanych, na którym liczba rejestracji w porównaniu z majem 2013 zmniejszyła się o 6 proc.

- Przed rokiem niemal połowę wszystkich zarejestrowanych w maju przyczep stanowiły „samoróbki". Ponieważ rynek nie znosi próżni lukę powstałą w wyniku zmian prawnych zaczynają pomału wypełniać przyczepy nowe. Jeżeli producenci zdecydują się teraz na bardziej prokliencką politykę, ten wynik może być jeszcze lepszy. Tym bardziej, że przyczepowy sezon przed nami - mówi Mariusz Chrobot, z Martin&Jacob.