Mycie całego kombajnu po sezonie żniwnym to bardzo ryzykowne działanie. Chodzi tu przede wszystkim o jego wewnętrzne zespoły, których żywotność w przypadku dłuższego kontaktu z wodą drastycznie spada.

- Jest to szczególnie niebezpieczne dla łożysk tocznych (typu RS,ZZ) z własnym zapasem smaru oraz łańcuchów napędowych . Woda wnika do łożysk tocznych i wspólnie ze smarem (olejem w przypadku łańcuchów) tworzy emulsję, która nie posiada żadnych własności smarnych, a przyczynia się jeszcze do wewnętrznej korozji i przyspieszonego zużycia elementów tocznych - mówi Józef Dębski, specjalista ds. produktu New Holland.

Dodając przy tym, że w kombajnach zbożowych znajduje się wiele zakamarków, w których gromadzą się kurz i plewy, które w połączeniu z wodą tworzą wilgotny materiał szybko doprowadzając do miejscowej korozji elementów.

Oczywiście można myć elementy, które da się z kombajnu wymontować jak np. sita , podsiewacz, itp. ale warunkiem ich ponownego zamontowania jest dokładne ich wysuszenie - podsumowuje Dębski.

Najlepszym rozwiązaniem dla osób decydujących się na posezonowe czyszczenie kombajnów jest dokładne wydmuchanie maszyn sprężonym powietrzem. Szczególną uwagę zwrócić należy przede wszystkim na miejsca gdzie pozostają resztki ziarna (przenośniki ziarnowe, kłosowe , zbiornik ziarna, itp.).

Są to jednocześnie miejsca, w których gromadzi się najwięcej materiału, stanowiącego doskonałą karmę dla gryzoni. Istotne jest również zabezpieczenie wiązek elektrycznych przed gryzoniami. Z pomocą w tym zakresie przychodzą specjalne preparaty, których ceny rozpoczynają się już od 40 zł. Preparaty mają z reguły formę Sprayu i wymagają rozpylenia wokół miejsc z wiązkami elektrycznymi.

Ogromnym problemem jest natomiast usuwanie zabrudzeń powstałych na skutek nieszczelności układu hydraulicznego maszyny i nagromadzenia przy nich pyłów. W zasadzie użycie wody jest w tym przypadku jedyną skuteczną metodą usuwającą zabrudzenia. Należy jednak ograniczyć użycie wody do niezbędnego minimum i w miarę możliwości unkiknąć zjawiska spływania wody w miejsca o utrudnionym dostępie.

Blachy zewnętrzne, koła jezdne itp. oczywiście można umyć i wysuszyć na powietrzu. Dla kombajnu korzystne jest również poluzowanie napinaczy pasów klinowych.

Czytelnicy: Myjecie kombajny po sezonie? Jakie inne praktyki stosujecie przygotowujące maszynę do zimowego przestoju?

Czekamy na Wasze odpowiedzi w komentarzach.

Podobał się artykuł? Podziel się!