Nową "serię 4" ciągników Landini tworzy 7 modeli o mocach znamionowych od 61 do 101 KM. Wśród maszyn szczególną uwagę zwraca jedna: model 4-075 z wolnossącym silnikiem Perkinsa. "Niewyżyłowana", sprawdzona jednostka napędowa, komfortowa kabina i długa lista możliwości konfiguracyjnych czynią pojazd bardzo ciekawą propozycją wśród kompaktowych ciągników.

"RODZYNEK" Z WOLNOSSĄCYM PERKINSEM

Landini serii 4 po raz pierwszy pokazano w listopadzie 2013 r. podczas targów Agritechnica w Hanowerze. W Polsce nowe maszyny pojawiły się w ubiegłym roku. Seria 4 weszła w miejsce Alpine i Technofarm, zyskując m.in. nowy wygląd, kabiny i silniki. Wśród 7 nowych modeli, 6 ma silniki Deutza o pojemności 3,6 l (większe modele: 4-090, 4-100 i 4-105), a w 3 mniejszych modelach - 2,9 l (4-060, 4-070 i 4-080). 4-cylindrowe jednostki są zasilane układem wtrysku common rail, a za spełnienie norm emisji spalin (Tier 4 i Tier 4 Final) odpowiada m.in. katalizator utleniający (DOC). Co ciekawe, nie znajdziemy przy silnikach filtra cząstek stałych DPF.

Ciekawą propozycją jest model 4-075, który jako jedyny z serii 4 pozostał jeszcze przy normie spalin Tier 3. W ciągniku pracuje 4-cylindrowy, sprawdzony silnik Perkinsa 1104D-44 bez turbodoładowania i z rotacyjną pompą wtryskową. Jednostka o pojemności 4,4 l generuje moc maksymalną 74 KM (silniki od 75 KM należą do grupy zobligowanej do spełnienia kolejnej normy emisji spalin). Pojemność silnika i prostota jego konstrukcji wróżą więc bezproblemowe użytkowanie i długą żywotność jednostki. Atutem maszyny wyposażonej w Perkinsa jest również niższa cena w porównaniu do ciągników z tej serii dysponujących podobną mocą. Katalogowa cena podstawowej wersji modelu 4-075 z silnikiem Perkinsa opiewa na około 126 tys. zł. Z kolei mocniejszy o 2 KM i dysponujący o 39 Nm wyższym momentem obrotowym (odpowiednio 261 i 300 Nm) Landini 4-080 jest droższy o około 18 tys. zł.