CIĄGNIK NIE MOŻE MIEĆ ZA CIĘŻKO
Przede wszystkim trzeba pamiętać, aby pług nie był zbyt duży jak na możliwości posiadanego ciągnika. Jeśli go przeciążymy, nie tylko wzrośnie zużycie paliwa podczas orki, ale też pogorszymy jej jakość i wydłużymy czas wykonania pracy. Niestety, do doboru wielkości pługa nie wystarczą same dane producentów (każdy z nich podaje minimalną wymaganą moc ciągnika), potrzebne jest też doświadczenie i dobra znajomość struktury posiadanych gruntów. Zakładając warunki orki zimowej, czyli głębokość powyżej 25 cm, ciągnik o mocy 120 KM na lekkich glebach mógłby pracować nawet z 5-korpusym pługiem o szerokości roboczej 2 m. Z kolei na ciężkiej ziemi lub tam, gdzie występują pokłady gliny, ten sam cięgnik właściwą prędkość pracy może uzyskać co najwyżej z pługiem 3x40.
Jeśli w gospodarstwie mamy gleby jednorodne, możemy kupić tańszy pług o stałej szerokości orki. Jeśli jednak są one bardzo zróżnicowane, warto kupić pług umożliwiający zmianę szerokości roboczej, na przykład od 1,2 m do 2 m, dzięki czemu na lżejszych glebach będziemy mogli zwiększać wydajność. Nawet jeśli gleby w obrębie całego gospodarstwa są podobne, zmiana szerokości orki przyda się, o ile mamy w zwyczaju wykonywać podorywkę, podczas której można ustawić maksymalną szerokość skiby. Wybór systemu regulacji szerokości pracy pługa zależy od tego, jak często jest to konieczne. Jeśli zdarza się to tylko czasem - wystarczy prosta, mechaniczna regulacja śrubowa. W innym przypadku warto zainwestować w system hydrauliczny, który umożliwia zmianę ustawień bez opuszczania kabiny ciągnika.
Kupujemy pług
Autor: Farmer 17/2011/Wojciech Denisiuk
30-08-2011 14:03
Kluczem do efektywnej i ekonomicznej orki jest odpowiednio dobrany pług. Jednak jest to niełatwe, bo przy jego wyborze trzeba uwzględnić wiele ważnych czynników, między innymi moc ciągnika, powierzchnię gospodarstwa, wielkość działek, klasę i strukturę gleby oraz oczywiście kwotę, jaką możemy wydać. Co i za ile warto kupić? Sprawdzamy na przykładzie pługów 4-skibowych do ciągników o mocy 100-140 KM.
fot.Kverneland
Mimo wzrostu zainteresowania bezorkowymi systemami uprawy roli, pług jest nadal i długo jeszcze pozostanie jedną z najważniejszych maszyn uprawowych w gospodarstwach rolnych. Nie dziwi więc fakt, że znajduje się on w ofercie zdecydowanej większości producentów maszyn rolniczych. Konstrukcja pługów staje się coraz bardziej skomplikowana, ale nadal - obok supernowoczesnych modeli z wszechstronną regulacją - dostępne są tanie i proste pługi zagonowe. To zróżnicowanie ofert bywa często przyczyną trudności w podjęciu właściwej decyzji. Zobaczmy więc, na co warto zwrócić uwagę, na przykładzie pługów do ciągników o mocy 100-140 KM.
polecamy
komentarze
arszczecin: dzieki wielkie ja dotychczas korzystalem z http://podgik.pl/
xxx: skończy się w końcu zabawa w berka z rolnikami. Chcesz świńie...
jasiek: nie biorąc udziału w tymże konkursie chciałbym swoją wiedzę...
Sylwi: A najważniejszy Pictor pominięty? Kto tworzył ten artykuł?
ukasz: u mnie za pszenice konsumpcyjną płacą 1000zł brutto tyle płaci...
arszczecin: ale chłopaki dajcie spokój. sytuacja w rolnictwie jest podobna...
-
29-31 maja 2012:
V Euroforum Polskiego Mleczarstwa połączone z VII Krajową Oceną Koncentratów Mlecznych i Produktów Mleczarskich, 29-31 maja, Gostyń -
01-03 czerwca 2012:
Polskie Zboża – Zielone Agro Show 2012, 1-3 czerwca, Kąkolewo -
05-06 czerwca 2012:
Praktyczne aspekty zwalczania ważnych aktualnie chorób świń, 5-6 czerwca, Puławy
















to prawda, no i ceny są kosmiczne - oczywiście mam na myśli pługi z zabezpieczeniem hydraulicznym.
Nie miałem nigdy okazji spróbować, ale wydaje mi sięprzydatną opcją hydrauliczna regulacja szerokości orki, bo nawet na tym samym polu wjeżdzając w kolejny przejazd gdzie jest np inny pokład gleby albo większy dołek, można zawężyć szer. roboczą i spokojnie przejechać
Autorowi umkął pewien drobiazg . Każdy pług z zabezpieczeniem hydraulicznym będzie cięższy aniżeli pług z zabezpieczeniem resorowym lub spreżynowym. Na kazdy korpus przypada siłownik hydrauliczny który nie jest leki. Zwłaszcza na ostatniej skibie. Choć autor nawiązał po częsci do tego. Reportaż jest dobry.