PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kupujemy pług - obrotowy czy zagonowy?

Kupujemy pług - obrotowy czy zagonowy?

Kluczem do efektywnej i ekonomicznej orki jest odpowiednio dobrany pług. Jednak jest to niełatwe, bo przy jego wyborze trzeba uwzględnić wiele ważnych czynników, między innymi moc ciągnika, powierzchnię gospodarstwa, wielkość działek, klasę i strukturę gleby oraz oczywiście kwotę, jaką możemy wydać. Co i za ile warto kupić? Sprawdzamy na przykładzie pługów 4-skibowych do ciągników o mocy 100-140 KM.



Mimo wzrostu zainteresowania bezorkowymi systemami uprawy roli, pług jest nadal i długo jeszcze pozostanie jedną z najważniejszych maszyn uprawowych w gospodarstwach rolnych. Nie dziwi więc fakt, że znajduje się on w ofercie zdecydowanej większości producentów maszyn rolniczych. Konstrukcja pługów staje się coraz bardziej skomplikowana, ale nadal - obok supernowoczesnych modeli z wszechstronną regulacją - dostępne są tanie i proste pługi zagonowe. To zróżnicowanie ofert bywa często przyczyną trudności w podjęciu właściwej decyzji. Zobaczmy więc, na co warto zwrócić uwagę, na przykładzie pługów do ciągników o mocy 100-140 KM.

CIĄGNIK NIE MOŻE MIEĆ ZA CIĘŻKO
Przede wszystkim trzeba pamiętać, aby pług nie był zbyt duży jak na możliwości posiadanego ciągnika. Jeśli go przeciążymy, nie tylko wzrośnie zużycie paliwa podczas orki, ale też pogorszymy jej jakość i wydłużymy czas wykonania pracy. Niestety, do doboru wielkości pługa nie wystarczą same dane producentów (każdy z nich podaje minimalną wymaganą moc ciągnika), potrzebne jest też doświadczenie i dobra znajomość struktury posiadanych gruntów. Zakładając warunki orki zimowej, czyli głębokość powyżej 25 cm, ciągnik o mocy 120 KM na lekkich glebach mógłby pracować nawet z 5-korpusym pługiem o szerokości roboczej 2 m. Z kolei na ciężkiej ziemi lub tam, gdzie występują pokłady gliny, ten sam cięgnik właściwą prędkość pracy może uzyskać co najwyżej z pługiem 3x40.
Jeśli w gospodarstwie mamy gleby jednorodne, możemy kupić tańszy pług o stałej szerokości orki. Jeśli jednak są one bardzo zróżnicowane, warto kupić pług umożliwiający zmianę szerokości roboczej, na przykład od 1,2 m do 2 m, dzięki czemu na lżejszych glebach będziemy mogli zwiększać wydajność. Nawet jeśli gleby w obrębie całego gospodarstwa są podobne, zmiana szerokości orki przyda się, o ile mamy w zwyczaju wykonywać podorywkę, podczas której można ustawić maksymalną szerokość skiby. Wybór systemu regulacji szerokości pracy pługa zależy od tego, jak często jest to konieczne. Jeśli zdarza się to tylko czasem - wystarczy prosta, mechaniczna regulacja śrubowa. W innym przypadku warto zainwestować w system hydrauliczny, który umożliwia zmianę ustawień bez opuszczania kabiny ciągnika.

ZAGONOWY CZY OBRACALNY
Kolejny dylemat dotyczy wyboru: czy kupić pług zagonowy czy obracany? Obie konstrukcje mają swoje zalety. Na pewno atutem pługa zagonowego jest znacznie niższa cena. Najprostsze tego typu pługi 4x40 kosztują ok. 5 tys. zł, cena najdroższych może przekroczyć 30 tys. zł. Ponadto, przy kapitalnym remoncie trzeba wymienić o połowę mniej elementów, chociaż z drugiej strony trzeba to robić dwukrotnie częściej. W niektórych przypadkach plusem może być też stosunkowo niska masa ułatwiająca agregowanie - niektóre ciągniki są co prawda w stanie uciągnąć duży pług obrotowy, ale nie dadzą rady go unieść.
Droższy pług obracany jest dużo bardziej efektywny, umożliwia bowiem oszczędzanie paliwa i przyczynia się do zwiększenia plonu. Wydajność zwiększa się, gdyż orząc „raz przy razie", nie trzeba tracić czasu na przejazdy, jak na przykład podczas orki w skład. Poza tym - co istotne - na polu zaoranym pługiem obracanym nie ma bruzd, w których uzyskuje się mniejszy plon, a dodatkowo są one przeszkodą podczas wykonywania innych czynności agrotechnicznych, na przykład koszenia kombajnem. Trzeba jednak pamiętać, że oszczędność czasu będzie możliwa tylko wówczas, gdy ciągnik ma odpowiednio wydajny układ hydrauliczny. W przeciwnym razie, długo trzeba czekać na podniesienie i obrót maszyny; nawet zawieszane pługi obracalne 4-skibowe bywają bardzo ciężkie (od 800 do nawet 1500 kg). Poza tym, planując rozwój gospodarstwa, zawsze warto kupić pług umożliwiający dokręcenie dodatkowego korpusu.

ZABEZPIECZYĆ PRZED KAMIENIAMI
Jeśli już podejmiemy decyzje o wyborze rodzaju pługa, trzeba zastanowić się nad systemem zabezpieczeń przed kamieniami. W przypadku ciągników o mocy ponad 100 KM nie można sobie pozwolić na rezygnację z nich, bo każdy duży kamień może doprowadzić do nieodwracalnej zmiany geometrii pługa. Trzeba jednak przyznać, że zdecydowana większość dużych pługów ma przynajmniej zabezpieczenie zrywalne. Jest to rozwiązanie proste i tanie, ale warte polecenia tylko na takie pola, gdzie duże kamienie występują sporadycznie. W przeciwnym razie stracimy wiele czasu na montaż kolejnych śrub zabezpieczających (śruby są ścinane jeśli naprężenie na słupicę przekroczy dozwoloną wartość). Wygodniejszy jest system, w którym jako zabezpieczenie stosuje się sprężyny śrubowe; jeśli lemiesz napotka na duży opór, korpus podnosi się lub odchyla w bok, a po chwili powraca na swoje miejsce. Niestety, sprężyny mają stały tak zwany punkt wyzwolenia, czyli wartość obciążania, przy której następuje odchylenie słupicy. Można je zmieniać w przypadku zabezpieczenia resorowego, zmniejszając lub zwiększając liczbę piór w resorze.
Najwygodniejszy, ale też najdroższy okazuje się system z zabezpieczeniem hydraulicznym, który pozwala operatorowi na płynną zmianę wartości dopuszczalnego naprężenia z kabiny ciągnika. Trzeba też pamiętać o tym, że odpowiednio solidna musi być konstrukcja ramy i obrotnicy. W tym ostatnim przypadku najlepiej, jeśli jej korpus w całości wykonany jest z jednego elementu - brak spawów i połączeń skręcanych eliminuje ryzyko powstawania pęknięć i luzów.

ODKŁADNIA PEŁNA CZY AŻUROWA
Rolnicy, którzy mają na swych polach gleby gliniaste przywierające do odkładnic, powinni pomyśleć o zakupie odkładnic ażurowych. Są one droższe, ale dają lepszy efekt kruszenia skiby i zmniejszają nawet o 20 proc. opory pracy. Na komfort pracy wpływają też dodatki, takie jak na przykład kroje. Warto stosować przynajmniej jeden przy ostatnim korpusie, dzięki czemu bruzda, po której jedzie koło ciągnika, będzie równiejsza.
Ogromne znaczenie na polach z dużą ilością resztek pożniwnych ma wysokość słupic i ich rozstaw. Oczywiście, jeśli są one wyższe i rzadziej rozstawione, zwiększa się masa pługa, ale nie będzie dochodzić do jego zapychania, jak to ma miejsce w przypadku krótkich słupic.

TAŃSZE SĄ ZAGONOWE
Jeśli już określimy, jaki typ pługa nam pasuje, przychodzi czas na jego zakup. Oferta jest bardzo różnorodna i praktycznie jedynym ograniczeniem jest zasobność portfela. Nowy pług zagonowy można kupić już za nieco ponad 3 tys. zł, na przykład Staltech 4x35 (bez zabezpieczeń). Pług firmy Akpil 4x40 z zabezpieczeniem zrywalnym to wydatek tylko 5,2 tys. zł. Jednak bardziej zaawansowany technicznie, 4-skibowy pług jednobelkowy KMJ 3+1 tej firmy, z wysokimi słupicami i zabezpieczeniem resorowym, to już wydatek przeszło 17,5 tys. zł. Nie mniej kosztują inne markowe pługi zagonowe. Na przykład, za 4-skibowy Vogel&Noot M800 z zabezpieczeniem zrywalnym zapłacimy 16,9 tys. zł, z resorowym (M950) - 22,9 zł. Kverneland AB 100/4 z bardzo solidną ramą, zabezpieczeniem resorowym i szerokością roboczą od 120 do 200 cm to koszt 25 tys. zł. W przypadku nowych pługów obracanych z czterema korpusami, rozbieżność cenowa jest jeszcze większa - od kilkunastu do niemal 100 tys. zł. Najtańsza propozycja to model P04 polskiej firmy Agro-Masz. Jest to czteroskibowy pług o regulowanej szerokości skiby (od 32 do 44 cm), przeznaczony do ciągników o mocy do 115 KM, który można kupić już za 15,5 tys. zł. Przystępne cenowo są też pługi obracane firmy Akpil - model KM80 kosztuje 25,1 tys. zł, a podobny, 4-skibowy, przeznaczony do pracy z mocniejszymi ciągnikami, model KM180 - 35,6 tys. zł. Tylko o 1 tys. zł więcej zapłacimy za pług obracany Vogel&Not M1000/4 ze słupicami o wysokości 78 cm.

A MOŻE UŻYWANY?
Wyższe, mniej wrażliwe na zapchanie konstrukcje markowych producentów są jeszcze droższe. Pług Ibis 4 z płynną regulacją szerokości roboczej to wydatek rzędu 44,2 tys zł. Zabezpieczony resorami 4-skibowy obrotowy Kverneland EM100 dostępny jest za 56,8 tys. zł. Niemal tyle samo kosztuje pług Multi Master 112 firmy Kuhn (szerokość skiby od 35 do 45 cm). Wyposażony w pełną regulację Overum CX4975H to już wydatek 59 tys. zł. Natomiast za bardzo solidną konstrukcję firmy Lemken EurOpal 7X (4-skibowy) trzeba zapłacić aż ok. 71 tys. zł.
Jak widać, nowy markowy pług to spory wydatek. Dla wielu rolników pozostaje więc poszukiwanie takiej maszyny na rynku wtórnym, gdzie już za kilkanaście tysięcy złotych można kupić maszynę, która jeszcze kilka lat temu kosztowała trzykrotnie więcej. Przy zakupie pługa na rynku wtórnym trzeba zwrócić uwagę przede wszystkim na geometrię ramy, wyeksploatowanie obrotnicy i stan elementów roboczych. W przypadku renomowanych, z ich wymianą wiążą się spore koszty - oryginalny lemiesz to wydatek ponad 100 zł, odkładnica - ok. 500 zł. Jeśli doliczymy do tego płozy boczne, przedpłużki itp., może się okazać, że koszt remontu to min. 5 tys. zł. Czasami lepiej więc zapłacić więcej za pług w lepszym stanie niż tańszy, ale z mocno zużytymi elementami. Warto też kupować tylko takie modele, do których można będzie jeszcze dostać części zamienne.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • kierat 2011-08-31 10:59:58
    to prawda, no i ceny są kosmiczne - oczywiście mam na myśli pługi z zabezpieczeniem hydraulicznym.
    Nie miałem nigdy okazji spróbować, ale wydaje mi sięprzydatną opcją hydrauliczna regulacja szerokości orki, bo nawet na tym samym polu wjeżdzając w kolejny przejazd gdzie jest np inny pokład gleby albo większy dołek, można zawężyć szer. roboczą i spokojnie przejechać
  • narcyz 2011-08-31 00:45:19
    Autorowi umkął pewien drobiazg . Każdy pług z zabezpieczeniem hydraulicznym będzie cięższy aniżeli pług z zabezpieczeniem resorowym lub spreżynowym. Na kazdy korpus przypada siłownik hydrauliczny który nie jest leki. Zwłaszcza na ostatniej skibie. Choć autor nawiązał po częsci do tego. Reportaż jest dobry.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.194.80
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!