W przypadku małych i średnich gospodarstw ze względu na spore koszty związane z zakupem typowych ładowarek "złotym środkiem" pozostaje ciągnik, na którym zamontowany jest ładowacz czołowy. Jest to jedna z najbardziej uniwersalnych i niezbędnych maszyn w gospodarstwie.

Oferta ładowaczy dostępnych na naszym rynku jest bardzo duża. W niniejszym artykule skupiliśmy się na konstrukcjach do ciągników o mocy do 120 KM. Pamiętajmy jednak, że to nie moc ciągnika jest głównym parametrem, który decyduje o wydajności przy pracy z ładowaczem. Podstawowym kryterium w tym zakresie jest wydajność układu hydraulicznego (wydajność pompy hydraulicznej wyrażana w l/min i ciśnienie w układzie) oraz gabaryty ciągnika, które decydują o zwrotności i stabilności, a co za tym idzie, o bezpieczeństwie i efektywności pracy. To najważniejsze parametry ciągnika, które trzeba wziąć pod uwagę, dobierając wielkość ładowacza. Musimy mieć świadomość, że to właśnie wydajność pompy decyduje o szybkości pracy ładowacza. O ile dla osób sporadycznie wykorzystujących ładowacz nie ma to większego znaczenia, o tyle w przypadku prowadzenia dłuższych prac załadunkowych ma to ogromny wpływ na wydajność.

Istotne jest również ciśnienie oleju w układzie hydraulicznym, które wraz z wielkością siłowników decyduje o podstawowym parametrze ładowacza, jakim jest jego udźwig. Im większe ciśnienie układu oraz średnica zastosowanych siłowników, tym większy udźwig.

ILE SEKCJI?

W ofercie ładowaczy czołowych spotykane są konstrukcje 1-, 2-, 3- lub 4-sekcyjne. W pierwszym przypadku mówimy o urządzeniach przeznaczonych do montażu na ciągnikach o mocy ok. 30 KM (np. Ursus C 330). W ofercie producentów ładowaczy do ciągników o mocy 30-70 KM znajdziemy również rozwiązania dwusekcyjne. Ich cena rozpoczyna się już od niespełna 4 tys. zł. Układ dwusekcyjny pozwoli dodatkowo na hydrauliczne sterowanie narzędziem roboczym, niestety nie umożliwi pracy bardziej rozbudowanym osprzętem, jak na przykład chwytak do bel. Tym bardziej, że w kwocie mniej więcej 6 tys. zł dostępne są... Dokończenie tekstu w najnowszym numerze Farmera.

Artykuł pochodzi z nr 1.2015 Farmera. Zobacz więcej materiałów z aktualnego numeru ---> aktualny numer--->prenumerata.

Podobał się artykuł? Podziel się!