Firma Lovol znana jest u nas przede wszystkim z oferowania bardzo prostych i niewielkich ciągników o raczej niskim potencjale rolniczym. Co prawda model 504 III kusi atrakcyjną ceną, jednak poza gospodarstwami zajmującymi się uprawą warzyw czy sadownictwem, traci on do innych modeli z przedziału 50-60 KM wyposażonych w lepsze podnośniki, większe ogumienie i szerszy wybór przekładni.

Sytuacja nieco się zmieniła, gdy Lovol wykupił prawa do marki Arbos i postanowił przywrócić jej dawną świetność. Już w 2018 r. z fabryki we Włoszech mają wyjechać pierwsze ciągniki serii 5000, które mogą "namieszać" w segmencie maszyn polowych powyżej 100 KM.

 Okazuje się, że rozpoczęcie działalności Arbosa w Europie, wcale nie będzie oznaczało wycofania się Lovola, wręcz przeciwnie. Firma-matka ma bowiem plany wprowadzenia nowych ciągników o mocach od 75-100 KM. Na razie nie wiadomo jeszcze jakie silniki trafią pod maski większych Lovoli, z pewnością nie będą to chińskie jednostki produkowane przez Lovola bazujące na Perkinsach.

Rodzi się oczywiste pytanie, czy to nie będzie oznaczało wewnętrznej konkurencji? Jak dowiedzieliśmy się podczas rozmów zarówno z przedstawicielami Lovola, jak i Arbosa takie obawy są bezpodstawne. Po pierwsze Arbos, ma celować w odbiorców szukających rozwiązań bliżej segmentu premium, podczas gdy Lovol oferować będzie proste i atrakcyjne cenowo maszyny, znacznie poniżej 40 tys. euro za najmocniejsze warianty (około 100 KM).

 Pojawienia się nowych ciągników sygnowanych logo Lovol należy spodziewać się w przeciągu 2 lat.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!