Mimo potencjalnie bardzo dużej grupy odbiorców, producentów tej wielkości maszyn nie ma jednak zbyt wielu. Wozy paszowe o takiej pojemności oferują m.in.: Metal-Fach, Kuhn, Pronar, Trioliet, Strautmann oraz Jaylor. Tego rodzaju maszyny nie różnią się konstrukcyjnie zbyt mocno od swoich większych odpowiedników.

PAMIĘTAJĄC O NISKICH WJAZDACH

Małe wozy paszowe, tak jak ich większe odpowiedniki, mają konstrukcję ramową. Jednak ich podwozie rozumiane jako rama i układ jezdny ma z reguły inną budowę. Różnica ta polega na umieszczeniu kół z tyłu zbiornika zamiast pod nim. Dzięki temu cała maszyna jest niższa i można z powodzeniem stosować ją w budynkach z niskimi wjazdami. Wady tego rozwiązania to: większe obciążenie dyszla i nieco gorsza manewrowość spowodowana odsunięciem osi jezdnej do tyłu. Obie te wady przy stosunkowo niewielkich maszynach nie są jednak zbyt dotkliwe.

Wozy paszowe VMP-5S i VMP-5ST z Pronaru, Verti-Mix 400 i 500 w barwach Strautmanna oraz Profile 470 produkowany przez Kuhna mają koła umieszczone z tyłu. Opcjonalnie takie rozwiązanie dostępne jest również w maszynach Metal-Fachu, oznaczonych symbolem Bel-Mix T659 (dopłata 1230 zł brutto).

ZBIORNIKI DO 5 M3

Prezentowane paszowozy są wyposażone w zbiorniki o pojemności od 4 do 5 m3 wykonane ze stali. Górną wartość osiągają kosze Metal-Fachu, Pronaru, Triolieta i Strautmanna. Ten ostatni oferuje ponadto również wersję ze zbiornikiem o 20 proc. mniejszym. 4-metrowy zbiornik znalazł się również w najmniejszej maszynie Kuhna.

Przestrzeń na paszę w niektórych modelach można zwiększyć za pomocą nadstawek. W Strautmannie są one wykonane ze stali i pochylone w stronę środka zbiornika, co dobrze zabezpiecza mieszany materiał przed rozsypywaniem, ale zmniejsza jednocześnie otwór załadunkowy. Wykonanie tego elementu ze stali naraża go również na uszkodzenie podczas załadunku. Zbiornik paszowozu Trioliet Solomix 500ZK także może być powiększony za pomocą nadstawek pochylonych do środka, ale są one wykonane z gumy, dzięki czemu trudniej je uszkodzić. W maszynach Kuhna zamiast nadstawek możemy zamówić metalowy pierścień zapobiegający rozsypywaniu paszy (koszt 4182 zł). Ma on postać rurki znajdującej się w pewnej odległości od krawędzi zbiornika, po jej wewnętrznej stronie. Rurka jest przymocowana do krawędzi zbiornika za pomocą kątowni ków. Podobne rozwiązanie znalazło się w standardowym wyposażeniu maszyn Pronaru i Metal-Fachu. Obaj producenci oferują opcjonalne nadstawy, które są pionowe i zwiększają pojemność kosza o 1 m3. W przypadku maszyny z Narwi, montując nadstawę, należy zwiększyć również wysokość ślimaka - można tego dokonać, wstawiając wyższy nóż tnący.