Ciągniki wykorzystywane w rolnictwie charakteryzują się dużym zużyciem i długim czasem wykorzystania (średni wiek ciągnika szacuje się na 23 lata, a kombajnu zbożowego na 21 lat). Ten stan ulega stopniowej poprawie. Chociaż gwałtownie wzrosła sprzedaż nowych maszyn, to handel używanymi ma się całkiem dobrze. Głównym powodem poszukiwań urządzeń z drugiej ręki okazuje się ciągle niska cena ich nabycia. – Zasób pieniędzy, który posiada rolnik, jest mu potrzebny zwłaszcza na finansowanie bieżącej działalności – twierdzi dr inż. Andrzej Muzalewski z IBMER z Warszawy. – Decydując się na zakup nowej maszyny, rolnik rzadko kiedy może zaangażować wyłącznie własne środki, ponieważ musi finansować działania związane z następnymi zbiorami, które przyniosą kolejny dochód. Kupując maszynę używaną, nie inwestuje tak znacznej sumy. Wykłada połowę, trzecią część, a przy starszych – 25 proc. ceny nowego sprzętu. Nie będzie to, co prawda, nowoczesna maszyna, ale mająca odpowiednie parametry techniczne. W zależności od stanu technicznego, będzie mogła pracować jeszcze przez kilka lub nawet kilkanaście lat.

Na zakup używanych maszyn najczęściej decydują się właściciele małych i średnich gospodarstw. Często zdarza się, iż określona maszyna, np. ciągnik, jest niezbędna, ale jej potencjał nie zostanie w pełni wykorzystany. Każde urządzenie ma bowiem założony teoretyczny czas użytkowania, tzw. długość życia. Używany ciągnik w większej lub mniejszej części ten potencjał ma już zużyty. W niewielkim gospodarstwie ten pozostały może zostać racjonalnie wykorzystany, pracując określony czas. W większych gospodarstwach maszyny kupuje się raczej nowe i dobiera się w sposób, który pozwala je w pełni wykorzystać. Musi to być sprzęt niezawodny, który zmniejszy ryzyko awaryjnego przestoju i związanych z nim strat. Liczy się szybki serwis i łatwy dostęp do części zamiennych.

Do wyboru, do koloru

Wielu rolników nadal pamięta czasy, kiedy zakup rarytasu w postaci ciągnika Ursus C-330 udawał się po znajomości lub na asygnaty, a czekać w kolejce trzeba było nawet kilka lat. Dzisiaj takiego problemu nie ma, choć zdarza się, że niektóre modele można otrzymać dopiero za kilka miesięcy. Rynek oferuje duży wybór zarówno produktów nowych, jak i używanych. Od początku lat 90. do Polski zaczęto importować używane maszyny z Europy Zachodniej. Na początku stosunkowo niewielka, podwórkowa sprzedaż maszyn, zmieniła się w ostatnich kilku latach w profesjonalne punkty sprzedaży. Działo się to równolegle z wchodzeniem na rynek nowych produktów oferowanych przez polskie przedstawicielstwa zachodnich firm.