PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Maszyny znad Dniepru

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 19-05-2018 07:54

Tagi:

Mimo trudnej sytuacji geopolitycznej i trwającej na wschodzie Ukrainy wojny tamtejsza branża rolnicza ma się całkiem nieźle. Mogliśmy się o tym przekonać, odwiedzając pod koniec lutego br. targi Grain Tech Expo w Kijowie oraz poznając bliżej firmy Boguslav i Zavod Kobzarenka, których sprzęt jest oferowany także w Polsce.



Dla większości rolników w naszym kraju maszyny rolnicze kojarzą się przede wszystkim z firmami rodzimymi, z Europy Zachodniej czy Skandynawii. Jeśli chodzi o sprzęt zza wschodniej granicy Polski i jednocześnie Unii Europejskiej… tu raczej wiemy nie za wiele. Dlatego tym większą ciekawością udaliśmy się wraz z przedstawicielami firmy Agromilka na Ukrainę.

TARGI - NIE TYLKO ROZMOWY

Pierwszy punkt programu naszego wyjazdu to targi Grain Tech Expo w Kijowie. Głównym zakresem tematycznym imprezy są maszyny rolnicze, choć zgodnie z nazwą targów (grain - z ang. ziarno) znaczną część ekspozycji stanowiła technologia przechowalnicza i żywieniowa. W imprezie wzięło udział ok. 500 wystawców, a całość ekspozycji została rozplanowana na powierzchni 3 hal. Dwie hale zajęły stoiska z maszynami i innym sprzętem do produkcji rolnej. Trzecia została natomiast podzielona boksami o powierzchniach kilkunastu metrów kwadratowych. Tutaj nie było już oczywiście ekspozycji sprzętu, a stoiska stanowiły jedynie platformę do rozmów handlowych.

Jak potwierdziło nam jednak wielu wystawców, tutaj targi mają nieco inny charakter niż np. w Polsce. Impreza jest przede wszystkim miejscem zawierania umów handlowych i kontraktów. Tutaj dochodzi również do wielu transakcji, w tym także gotówkowych. Większość ukraińskich gospodarstw charakteryzuje się obszarami o powierzchni kilku tys. ha, a są i znacznie większe. To łączy się bezpośrednio z dużymi obrotami finansowymi, dlatego zazwyczaj dla ich właścicieli nie jest problemem jednorazowy zakup np. kilku ciągników i przyczep.

Jak przystało na standardy ogromnych, ukraińskich gospodarstw, także zaprezentowany sprzęt rolniczy to maszyny charakteryzujące się ponadprzeciętnymi gabarytami. W większości jest to sprzęt renomowanych marek zachodnich, ale pokaźną ofertę zaprezentowali też ukraińscy producenci, tacy jak: Zavod Kobzarenka, Boguslav, Lozova Machinery, Agrotech czy Veles Agro. Szkoda, że zabrakło ciągników z Charkowskiej Fabryki Traktorów, które mieliśmy nadzieję tutaj spotkać.

Na targach widać było też trochę polskich maszyn. To nie przypadek, bo ukraińscy farmerzy cenią sobie polskie konstrukcje, które są de facto droższe od rodzimych, ale tańsze od zachodnioeuropejskich i reprezentują dobrą jakość. Na targach spotkaliśmy ukraińskich dealerów oferujących m.in. takie marki, jak: Metal-Fach, SaMasz, Grasrol, Intertech, Metal-Technik, Agrotom, a także ciągniki Farmtrac.

OPRYSKIWACZE Z BOGUSLAVA

Drugi punkt i zarazem kolejny dzień naszej wizyty to fabryka opryskiwaczy Boguslav, położna w mieście o tej samej nazwie, ok. 130 km na południowy wschód od Kijowa. Historia firmy sięga 25 lat wstecz, kiedy to w miejscu dawnych państwowych warsztatów naprawiających ciągniki (jak w większości tego typu jednostek, po odzyskaniu niepodległości Ukrainy i zmianie ustroju ośrodek upadł - znamy to także z Polski) Petro Gavrylenko (do dzisiaj właściciel firmy) zaczął produkować pierwsze opryskiwacze.

Produkcja maszyn odbywa się w trzech głównych budynkach: obróbki metalu, spawania oraz lakierowania i montażu. Niektóre procesy obróbki metalu odbywają się ręcznie, a część na nowoczesnych maszynach CNC. Arkusze stali są importowane z Polski lub innych krajów Europy Zachodniej, ponieważ jak mówi Nikola Gavrylenko, zarządzający fabryką, jakość ukraińskiej stali nie jest wysoka - m.in. arkusze nie trzymają dokładnych wymiarów. Z ukraińskich hut pochodzą natomiast elementy rurowe. Spawanie jest wykonywane ręcznie, natomiast lakiernia proszkowa jest półautomatyczna. Uwagę zwraca dokładne przygotowanie elementów do lakierowania poprzez proces odtłuszczania i śrutowania.

Głównym produktem fabryki Boguslav są opryskiwacze zaczepiane, oferowane z polietylenowymi zbiornikami o pojemnościach od 2 do 4,2 tys. l i belkami w zakresie 18-36 m. Obecnie roczna produkcja tych maszyn sięga 1100 sztuk, a pracę w zakładzie ma 250 osób pracujących na trzy zmiany. Firma nie może więc narzekać na brak zamówień. Swoimi produktami pokrywa ok. 60 proc. rynku ukraińskiego, pozostałe maszyny trafiają na eksport do takich krajów, jak: Rumunia, Węgry, Rosja, Litwa czy Mołdawia. Swoją premierę opryskiwacze miały również w styczniu w Polsce na targach Polagra Premiery na stoisku firmy Agromilka. Innym produktem, który wzbudził nasze zainteresowanie, były aplikatory do RSM do upraw rzędowych. To pojazdy wyposażone w zbiorniki o pojemności do 5 tys. l i systemy dozujące płynny nawóz bezpośrednio do gleby, co ma duże znaczenie zwłaszcza podczas suszy (więcej informacji n a Farmer.pl).

TRANSPORT - SPECJALNOŚĆ KOBZARENKI

Z fabryki Boguslav udaliśmy się do fabryki Zavod Kobzarenka (z ukr. Fabryka Kobzarenka) położonej w m. Lipova Dolina w obwodzie sumskim. To jeden z największych producentów maszyn rolniczych na Ukrainie, który zatrudnia ok. 700 osób. Jeśli chodzi o asortyment…, aż trudno wymienić całą ofertę, ale są to ogólnie rzecz biorąc przede wszystkim wszelkiego rodzaju środki transportu rolniczego. Obecnie sztandarowym produktem są wozy przeładunkowe - ich produkcja trwa od 10 lat. W ubiegłym roku sprzedanych zostało 365 szt. tych maszyn. Na drugim miejscu znajdują się przyczepy objętościowe Atlant, które zostały wprowadzone do oferty firmy 3 lata temu, a ich roczna sprzedaż przekroczyła 150 sztuk i jak zapewniają przedstawiciele firmy, chętnych na te maszyny jest coraz więcej. I nic w tym dziwnego, bo konstrukcja tych przyczep jest bardzo uniwersalna. Dostępne są modele zarówno ze ścianą przesuwną, jak i z przystawkami do rozrzucania obornika czy taśmociągami umożliwiającymi np. formowanie pryzm buraków lub przeładunek na drugą przyczepę. Firma jest największym na Ukrainie producentem przyczep. W ofercie są konstrukcje zarówno burtowe, jak i skorupowe, które cieszą się bardzo dużą popularnością szczególnie na rodzimym rynku - i tu właśnie sprzedaje się ich największą ilość. Gros produkcji stanowią także wozy asenizacyjne, specjalistyczne przyczepy do transportu balotów, zaczepiane rozsiewacze do wapna i nawozów, urządzenia do pakowania płodów rolnych w rękawy, sprzęt do formowania i ugniatania pryzm oraz wszelkiej maści osprzęt do ładowaczy i ładowarek.

Podobnie jak w przypadku wielu innych ukraińskich przedsiębiorstw fabryka powstała na bazie starych budynków - spuścizny po różnego rodzaju zakładach z poprzedniej epoki. Widać, że mieszają się tutaj tradycyjne technologie z nowoczesnymi. W odróżnieniu od zachodnich producentów, a także rozwoju polskich firm w ostatnich latach, ukraińscy przedsiębiorcy nie mogli i ciągle nie mogą liczyć na dofinansowanie swoich przedsięwzięć oraz kompleksową budowę zakładu od podstaw, a jedynie na własną przedsiębiorczość, pomysłowość i kredyty… których oprocentowanie sięga obecnie nawet 30 proc. Nie dziwi więc fakt, że w pierwszej kolejności właściciel firmy Anatoliy Kobzarenko zaadoptował na zakłady różnego rodzaju opuszczone budowle, ale też postawił na bardzo nowoczesne wyposażenie kluczowych procesów produkcji maszyn. Uwagę zwraca m.in. wysoka dbałość o powłokę malarską. W fabryce wdrożono systemy automatycznego oczyszczania elementów do lakierowania metodami śrutowania za pomocą drobinek metalu lub ceramiki. Komora śrutownicza była pierwszą tego typu nowoczesną instalacją na terenach po byłym ZSRR. To droga metoda (koszt zakupu 1 tony śrutu ceramicznego w Niemczech to 8 tys. euro), ale dająca świetne efekty pracy i wręcz konieczna do zastosowania przy stali nierdzewnej wozów asenizacyjnych, bo nie niszczy struktury metalu tak jak śrut stalowy. Przy obróbce metalu również większość prac jest już wykonywana na automatycznych obrabiarkach numerycznych.

Stal w dużej mierze jest importowana z Zachodu: Polski, Niemiec czy Szwecji. Szczególnie jeśli chodzi o większe połacie, np. burtowe. Na Ukrainie nie jest produkowana stal walcowana na zimno, której jakość zapewnia dużo większą gwarancję nieodkształcania się (stałe) burt. Nie ma też ocynkowni dysponujących dużymi wannami, tak aby tym sposobem móc zabezpieczyć np. wozy asenizacyjne czy duże przyczepy.

Dlatego prawie cały asortyment jest zabezpieczany powłoką malarską, ale na życzenie ocynk też jest możliwy - w celu jego wykonania elementy trafiają do Polski, a następnie z powrotem do fabryki na montaż. Jak nietrudno się domyślić, taki proces znacząco podnosi cenę końcową produktu.

O jakości produktów z fabryki Kobzarenka świadczy chociażby z roku na rok ich coraz większa obecność na rynkach krajów Europy Zachodniej, w tym m.in. w Niemczech, Austrii, Francji czy Hiszpanii.

KOBZARENKA POD BEŁCHATOWEM

W maju br. ruszy budowa zakładu produkcyjnego w Polsce - nieopodal Bełchatowa w specjalnej strefie ekonomicznej gminy Kleszczów. W części zakład będzie wykorzystywany jako montownia, a w części prowadzona będzie produkcja maszyn od podstaw. "Pod dachem" znajdzie się ok. 5 tys. m2 powierzchni (produkcyjnej i biurowej). Inwestycja pochłonie ok. 23 mln zł, a docelowo zatrudnienie ma tam znaleźć do 50 osób. Jak mówi Oleg Kirdoda, przedstawiciel ukraińskiej marki w Polsce, potrzeba inwestycji w Polsce zaistniała z kilku powodów. - Przyczółek do sprzedaży maszyn na Zachód to jedno. Ale chodzi przede wszystkim o serwis. Z naszymi maszynami wyszliśmy już dość daleko: m.in. do Niemiec, Czech, Francji, Hiszpanii, Szwajcarii, dlatego chcemy też być bliżej z serwisem. Poza tym wiele podzespołów do produkcji maszyn, takich jak osie, koła, układy hydrauliczne, również przyjeżdża do nas z Zachodu (w tym m.in. koła z Polski; przyp. red.). Koszty logistyczne będą więc niższe i tą różnicą chcemy pokryć droższą produkcję w Polsce. Poza tym ubiegamy się o dofinansowanie budowy w programie "Innowacyjność". Wprowadzamy do produkcji nowe rozwiązania, w tym opatentowane w Polsce - zauważa Kiroda.

W Polsce mają być produkowane urządzenia do rozładunku i załadunku wagonów zbożem, przyczepy objętościowe Atlant, adaptery do pakowania pasz w rękaw i być może beczki asenizacyjne.

 

Artykuł ukazał się w kwietniowym numerze miesięcznika "Farmer" Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • gospodorz 2018-05-19 08:27:19
    ruskie maszyny nadają się tylko w kontener i do chin na przetop!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.212.93.234
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!