Technologia zakiszania zielonek w silosach, w porównaniu do zbioru sianokiszonki w balotach, ma kilka wad, m.in. trudniejsze wybieranie dziennej porcji i narażanie fragmentów pryzmy na psucie. Metoda ma jednak nadal niesłabnące, a w ostatnim czasie wręcz coraz większe, grono zwolenników z jednego zasadniczego powodu – jest tańsza.

Również sama zwózka i przygotowanie do zakiszania są dzisiaj łatwiejsze, ze względu na coraz nowocześniejsze maszyny, na przykład przyczepy samozbierające. Można nimi nie tylko zebrać i przetransportować rośliny. Wiele modeli tego rodzaju maszyn umożliwia również rozdrobnienie masy i równomierne roztrzęsienie jej na pryzmie.

Więcej czytaj w FARMER 12/2009 

Zamów FARMERA