Na stoisku firmy Merlo podczas targów Agrotech można było zobaczyć nietypowe rozwiązanie: tylny TUZ w ładowarce teleskopowej. Takie rozwiązanie umożliwiaja pracę na przykład z narzędziami uprawowymi, w tym również wykorzystującymi WOM.

- W Polsce jest to zupełnie nowym rozwiązaniem, z powodzeniem wykorzystywanym na Zachodzie. W połączeniu z ładowarką ma ono funkcjonalnie zastąpić średniej klasy ciągnik, nie podstawowy. Urządzenie ma być wsparciem przy pracach w gospodarstwie - mówi Mirosław Wróbel,dyrektor handlowy Merlo na Polskę.

Udźwig TUZ ładowarki jest co najmniej na poziomie ciągnika średniej mocy i wynosi 4-4,7 tony.  Zaczep transportowy umożliwia ciągnięcie przyczep o masie do 20 ton. Przy zaczepie znajdują się także szybkozłącza hydrauliczne i pneumatyczne. WOM może pracować w zakresie 540 lub 1000 obr./min.

Przez zastosowanie TUZ ładowarki Multifarmer oczywiście nie tracą nic jeśli chodzi o parametry wysięgnika teleskopowego. W zależności od modelu, udźwig waha się w granicy od 2,9 do 4 ton, a wysokość podnoszenia - od 6 do 9 m. Maszyny są napędzane silnikami Perkinsa lub Deutza.

- Rolnicy szukają optymalizacji kosztów zakupu maszyn. Często, będąc „okupionymi" w ciągniki, szukają maszyn uniwersalnych. Chcemy sprawdzić, jak polski rynek przyjmie tego typu produkt. W Europie Zachodniej rozwiązanie przyjęło się bardzo dobrze - mówi Wróbel.

Pierwsze sztuki zostały już w Polsce sprzedane. Jak mówi szef Merlo, maszyny mają zastosowanie nie tylko w rolnictwie, ale na przykład również w leśnictwie, gdzie służą do załadunku drzewa, ale można też podpiąć do nich rębak, wyciągarki linowe, czy kosz do pracy na wysokościach (maszyny są pod tym względem homologowane).