PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Merlo Multifarmer 40.7 CS - ładowarka na wskroś uniwersalna

Merlo Multifarmer 40.7 CS - ładowarka na wskroś uniwersalna Merlo Multifarmer 40.7 CS, fot.kh

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 17-06-2018 07:04

Tagi:

Zakup maszyn rolniczych to zazwyczaj jeden z najistotniejszych punktów w inwestycjach gospodarstw rolnych. Aby dało się efektywnie wykorzystać drogi sprzęt, powinien być on jak najbardziej uniwersalny. Niewątpliwie do takich maszyn można zaliczyć ładowarki teleskopowe Merlo Multifarmer.



Ładowarka teleskopowa kojarzy się zazwyczaj z dużymi gospodarstwami, jako sprzęt, który kupowany jest w dalszej kolejności, kiedy gospodarstwo ma już ciągniki i inne maszyny niezbędne do produkcji. Można jednak pójść nieco inną drogą, tak jak Rafał Bartczak z miejscowości Wielątki na Mazowszu. Młody rolnik, rozwijając gospodarstwo, zamiast ciągnika kupił właśnie ładowarkę teleskopową, tyle że taką, która z powodzeniem spełnia też funkcję c iągnika rolniczego.

POTRZEBNA BYŁA ŁADOWARKA I CIĄGNIK

Kiedy rolnik przeszło dwa lata temu rozpoczął prowadzenie gospodarstwa, które ukierunkował na produkcję bydła mlecznego i opasowego, brakowało mu wielu maszyn. Nauczony doświadczeniem z branży budowlanej wiedział, jak bardzo przyda mu się solidna ładowarka, ale ciągnik też był potrzebny. Postanowił połączyć jedno z drugim i kupił ładowarkę Merlo Multifarmer 40.7 CS, której cechą charakterystyczną jest wyposażenie w tylny TUZ. Symbol 40.7 łatwo rozszyfrować: „40” - to maksymalny udźwig (4 t), a „7” - wysięg zbliżony do 7 m (6,8 m). Nabyta w sierpniu 2016 r. maszyna przepracowała do tej pory prawie 1200 mth. - Multifarmer służył nam jako ciągnik i ładowarka w jednym. Nie mieliśmy wtedy jeszcze pracowników i traktorów, które mamy teraz. Był tylko Ursus C-380, który do wielu prac był po prostu za mały. Ładowarka pracowała w polu z maszynami zaczepianymi do TUZ, m.in. z 4-skibowym pługiem - mówi rolnik. Ponadto Multifarmer współpracował z agregatem uprawowo-siewnym, a w czasie awarii ciągnika również z prasą belującą. Czy dawał radę podczas ciężkich prac w polu? Jak najbardziej. 156-konny silnik Deutza, napęd na 4 koła, masa niemal 9 t i spory prześwit sprawiają, że ładowarka służy lepiej niż niejeden ciągnik. Jak twierdzi rolnik, maszyna bardzo dobrze spisywała się podczas tego rodzaju prac, choć przy orce ujawniła się pewna wada: przy szerokich, 60-centymetrowych kołach odkładnie pługa „nie dorzucały” idealnie ziemi na pozostawiony ślad. Poza tym praca przebiegała bardzo komfortowo i maszyną bez problemów zaorano ok. 150 ha. - Ładowarka waży 9 t, więc ma zupełnie inną siłę uciągu niż ciągnik - przekonuje Bartczak. Jeśli chodzi o zużycie paliwa, to podczas pracy z pługiem lub agregatem uprawowo-siewnym kształtuje się ono na poziomie 10-11 l/h, przy pracach z ładowaczem - 7-8 l/h, a w ciężkim transporcie - ok. 12 l/h.

Zobacz też wideo: Merlo Multifarmer – ciągnik i ładowarka w jednym?

Warto wspomnieć, że na dużą masę maszyny wpływa wyłącznie sposób jej konstrukcji, w tym jednobelkowa rama ze zintegrowanym zbiornikiem oleju hydraulicznego, grube blachy i pełne oraz stalowe pręty o grubości 7 cm okalające korpus ładowarki, mające jednocześnie na celu obniżenie środka ciężkości, zwiększenie sztywności ramy i zabezpieczenie maszyny. Nie ma żadnych dodatkowych obciążników.

Maszyna dysponuje dużą siłą uciągu. - Spokojnie można nią pojechać na oddalone pola z dwiema przyczepami po baloty. A wiem, że w przypadku innych ładowarek często z takim transportem nie dają sobie rady. Zaletą ładowarki podczas tego typu pracy jest również to, że nie musi tutaj jechać osobny ciągnik z przyczepami i nie potrzeba dwóch operatorów - wyjaśnia Bartczak. Rzeczywiście, byliśmy świadkiem, jak ładowarką bez problemów, z prędkościami do 40 km/h były transportowane dwie przyczepy z obornikiem o łącznej masie ok. 30 t. - Dzisiaj zrobiłem już 5 takich kursów. Nigdy nie mieliśmy problemu, żeby zagrzał się olej w przekładni czy silniku - zaznacza Bartczak.

Solidny test uciągu maszyna przeszła też podczas ubiegłorocznej jesieni w czasie zwózki kukurydzy na kiszonkę. - Było bardzo mokro. 130-konny ciągnik nie dawał rady - po prostu zapadał się na polu, a ta maszyna dawała radę. Był jeden krytyczny moment, kiedy ugrzęźliśmy, ale z użyciem wysięgnika spokojnie się wyjechało - dodaje rolnik.

TYLNY TUZ JAK W DUŻYM CIĄGNIKU

W standardowym wyposażeniu Multifarmerów jest TUZ, WOM oraz dwie lub trzy pary wyjść hydraulicznych (w zależności od modelu). Warto podkreślić, że trzypunktowy układ zawieszenia dysponuje udźwigiem na poziomie 7 t! Sterowanie nim odbywa się za pomocą układu EHR, który oprócz standardowych funkcji podnoszenia i opuszczania ma także regulację pracy pozycyjno-siłową. Przyciski podnośnika są umieszczone także z tyłu na błotnikach, ułatwiając podczepianie maszyn.

- Z perspektywy czasu uważam, że maszyna mogłaby mieć nieco inne rozwiązanie, jeśli chodzi o zaczep transportowy. Nie widać go z kabiny i do podczepienia maszyny potrzebna jest druga osoba. Z TUZ nie ma tego problemu, bo ramiona są dalej wysunięte i widać je z kabiny - mówi Bartczak.

Wał odbioru mocy dysponuje dwiema prędkościami: 540 i 1000 obr./min. Co ważne, napęd na WOM jest przekazywany mechanicznie, bezpośrednio z silnika, dzięki czemu moc jest przekazywana bardzo efektywnie. Potwierdza to nasz rozmówca, u którego maszyna była sprawdzana na hamowni: zbadana moc n a WOM była na poziomie 136 KM.

KOMFORTOWA I BEZPIECZNA PRACA

Jak na niewielką kabinę ładowarki miejsca w Multifarmerze jest całkiem sporo i nawet osoby o wzroście ok. 1,9 m nie powinny narzekać na dyskomfort. Uwagę zwraca prawy panel, na którym umieszczono szereg przycisków i przełączników sterujących, ale wszystko, co potrzebne podczas wykonywania pracy ramieniem, zostało zgrupowane w dżojstkiku - łącznie ze zmianą kierunku jazdy.

Na bezpieczeństwo, ale też i komfort pracy wysięgnikiem pozytywny wpływ ma system MCDC z monitorem informującym, jakim udźwigiem w danym momencie maszyna dysponuje i w jakim stopniu jest obciążona, nie dopuszczając do przeciążenia wysięgnika i przewrócenia maszyny. W praktyce wygląda to w ten sposób, że np. przy dużym ładunku, chcąc wysunąć ramię, system pozwoli na takie oddalenie od maszyny, które zapewni jej ciągle stabilność. Operator o wszystkim jest informowany graficznie na wyświetlaczu oraz sygnałem ostrzegawczym.

Ciekawą funkcją jest też system rozpoznawania rodzaju osprzętu, na podstawie którego ustala środek ciężkości i poziom bezpiecznego udźwigu. Jeśli osprzęt nie jest oryginalny, środek ciężkości można wprowadzić do ustawień ręcznie za pomocą pokrętła regulacyjnego.

Z wyposażenia opcjonalnego znalazła się m.in. amortyzacja wysięgnika (system BSS), który ma za zadanie tłumić drgania pochodzące z nierówności podłoża, a tym samym odpowiednio zmniejszać kołysanie wysięgnika podczas jazdy. Tłumienie drgań odbywa się za pomocą siłowników hydraulicznych połączonych ze zbiornikiem gazowym (z azotem). Opcjonalny jest też układ klimatyzacji. O ile w przypadku typowych prac ładowarką, gdzie operator często opuszcza kabinę, można się zastanowić nad słusznością jej wyposażenia w klimatyzację, tak w przypadku wykorzystywania maszyny w pracach polowych jest to wyposażenie po prostu niezbędne z kilku względów: przede wszystkim zapewnienia odpowiedniej temperatury w kabinie oraz zapobiegania przedostawaniu się kurzu, jak to się dzieje przy otwartych oknach.

Z PRZEKŁADNIĄ BEZSTOPNIOWĄ

Napęd na koła jest przekazywany za pomocą przekładni bezstopniowej. - O wyborze skrzyni zadecydował przede wszystkim wysoki komfort pracy - mówi rolnik. Przekładnia umożliwia poruszanie się w trzech trybach jazdy: automatycznym, wolnym - roboczym i szybkim - transportowym. W trybie automatycznym sterownik sam dobiera sposób i parametry pracy dwóch silników. Przy niskich prędkościach silniki działają wspólnie, dostarczając na koła maksymalny moment obrotowy. W trakcie szybszej jazdy jeden z silników jest wyłączany, a cały olej z pompy jest kierowany do drugiego, głównego silnika, który rozpędza maszynę do maksymalnej prędkości 40 km/h.

Właściciel maszyny używa właściwie tylko trybu automatycznego, bo jak twierdzi, sprawdza się on na tyle dobrze, że nie potrzebuje przełączania na pozostałe dwa zakresy nawet przy skrajnie różnych pracach, a trzeba dodać, że ładowarka jest w dużym stopniu wykorzystywana również w transporcie. W takiej pracy idealnie sprawdza się też hydropneumatyczny system amortyzacji kabiny CS (Cab Suspension), który w tej serii ładowarek jest wyposażeniem standardowym.

SMARUJE SIĘ SAMA

Dodatkowym wyposażeniem maszyny, które zdecydowanie wpływa na komfort i skraca czas codziennej obsługi, jest centralny system smarowania firmy Groeneveld. - Czasami maszyna pracuje nawet kilkanaście godzin dziennie. System oszczędza nam cennego czasu na uzupełnienie smaru przez kalamitki, które są umiejscowione w różnych częściach maszyny. Smar uzupełnia serwis Groeneveld, który przyjeżdża raz na 400 mth - mówi rolnik. Jak zapewnia Robert Szkudlarek, szef serwisu Merlo Polska, system centralnego smarowania zdecydowanie ogranicza ilość awarii maszyn, bo ogranicza zużycie elementów ciernych. - Groeneveld zapewnia bardzo dobry system, bo zapewnia też optymalne ustawienie parametrów smarowania: ciśnienia i dawek, tak że nawet elementy pracujące pod dużym obciążeniem, np. półpanewki w układzie zawieszenia, otrzymują odpowiednią dawkę smaru.

- Na razie maszyna działa właściwie bezproblemowo. W początkowym okresie wystąpiły niewielkie przecieki z przewodów hydraulicznych, które zostały naprawione przez serwis. Nie było natomiast awarii, która unieruchomiłaby maszynę. Ładowarka dała się poznać jako sprzęt naprawdę uniwersalny i z perspektywy czasu uważam, że decyzja o jej zakupie była słuszna - podsumowuje Rafał Bartczak.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (12)

  • Jarek 2018-11-17 13:36:13
    Fajny sprzęcior, zobaczyć by wypadało jak tam się w ogóle to centralne smarowanie zachowuje, ale nawet jakby coś tam nie do końca grało to jest szansa, że w GACOLu mi to zrobią w mig.
  • JDrwal 2018-07-09 13:59:41
    Ja mam centralne smarowanie od gacola i też się dobrze sprawdza... jednak smarować trzeba bo bez tego ani rusz.
  • Ktoś 2018-06-19 01:08:37
    Kompletne bzdury w tym artykule.Madzyna w transporcie z pustą przyczepą 4,5 tony pali 18-19l a z dwoma z 16 kulkami siana po 260 kg każda to komputer wskazuje 24 l na godzinę. Co do reszty : serwis masakra nie ma magazynu części w Polsce mówią że trzeba czekać trzy dni a schodzi 14 nikt nie zna dokładnie budowy maszyny.Mają również wadliwe siłownik i które ciekną,co do hydrostatu to też nie polecam. Nie mam pojęcia jak to wygląda przy innych ładowarkach ale Merlo strasznie się psuje nie polecam.Nie kupiłbym jej drugi raz choćby ze względu na bardzo nie udolny serwis.
    • Mak 2018-06-21 17:26:43
      Bo z Włochami tak się handluje. 24 godziny to licz jako 7 dni, 3 dni licz jako 14 a 7 dni nawet jako 3 m-ce. Nie daj Bóg jak maszyna padnie ci w sierpniu. Wtedy Włosi nie pracują i choćbyś miał zbankrutować to i tak nie załatwisz. Każda maszyna jest tyle warta co jej serwis, reszta to marketingowe pitu pitu.
  • Kolka 2018-06-18 09:01:26
    Kolega kupił sobie Merlo na różnicowanie - dotacja 100 tys. zł., nówka sztuka. Na gwarancji serwis był SIEDEM RAZY, kłopoty ma do dziś tylko już korzysta z nieoficjalnego fachowca bo gwarancja dawno temu się skończyła a oficjalny merlowy fachowiec jest obrzydliwie drogi.
  • unik 2018-06-17 15:13:20
    A ja wolę starą pancerną JCB 520-4 zero elektroniki i zero kredytu do splaty
    • małpa 2018-06-18 06:45:35
      każdu bojący sie myśli ze w banku do kredytu komornik jest gratis,trzeba dostosowac wielkosc kredytu do swoich możliwosci
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.175.190.77
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!