Ładowarki o udźwigu ok. 1 t sprawdzają się w pracach podwórzowych, ale ze względu na zazwyczaj niewielką prędkość maksymalną trudno jest je wykorzystać na oddalonych polach. Dzięki małym gabarytom można nimi wjechać nawet do starych budynków inwentarskich przystosowanych do obsługi ręcznej. Cechą miniładowarek jest bardzo duża uniwersalność, która wynika z ogromnej liczby narzędzi, które można zamontować na wysięgniku. Rekordzistą jest firma Avant, która oferuje ponad 100 rodzajów osprzętu.

AVANT

Fińskie miniładowarki Avant cechują się licznymi rozwiązaniami niespotykanymi u innych producentów. Najbliższy naszym założeniom co do wielkości maszyny jest model 528. Jego udźwig mierzony 40 cm od płyty narzędziowej wynosi 950 kg. Teleskopowo wysuwane ramię podnosi ładunki na wysokość 2,8 m, licząc od punktu obrotu narzędzi roboczych. Budowa ramienia zapewnia bardzo dobry widok na zamontowane narzędzia i ładunek. Wpływa na to niskie zamocowanie ramienia - punkt jego mocowania znajduje się poniżej wysokości kierownicy. Kolejnym elementem poprawiającym widoczność jest brak elementów wystających ponad wysięgnikiem. Obserwację pola roboczego ułatwia również zastosowanie pojedynczego ramienia zamocowanego nie centralnie, ale nieco z boku maszyny.

Ładowarka napędzana jest 26-konnym silnikiem wysokoprężnym Kuboty. Jego moc przenoszona jest dalej hydrostatycznie - przy każdym kole znajduje się silnik hydrauliczny. Ładowarka nie za bardzo nadaje się do używania w większym oddaleniu od gospodarstwa ze względu na niską prędkość maksymalną - jest ona równa zaledwie 10 km/h. Sterowanie prędkością i kierunkiem jazdy odbywa się za pomocą 2 pedałów. W zależności od wybranego kierunku jazdy naciskamy jeden z nich. Na ekonomikę pracy wpływa niskie zużycie paliwa - producent deklaruje spalanie na poziomie poniżej 3 l/h.

Cechą charakterystyczną miniładowarki Avant jest zlokalizowanie miejsca dla operatora w przedniej części ramy przegubowej. Dzięki temu operator znajduje się bliżej wysięgnika i podczas skrętu cały czas ładunek ma dobrze widoczny przed sobą. Wadą tego rozwiązania jest wychylanie się siedziska operatora poza obrys maszyny podczas skręcania, co może być kłopotliwe w wąskich korytarzach budynków. W związku z tym Avant proponuje także ładowarki serii R, wśród których odpowiednikiem opisywanego modelu 528 jest R28. Główna różnica między nimi polega na zmianie umiejscowienia siedziska operatora - w R28 znajduje się ono na tylnej ramie. Dzięki temu podczas skrętu nic nie wystaje poza obrys maszyny, a co za tym idzie - ładowarka R28 lepiej sprawdza się w ciasnych korytarzach. Odbywa się to jednak kosztem zwiększenia wysokości maszyny o 13 cm i nieco pogorszonej widoczności na narzędzia robocze, w związku z przesunięciem siedziska operatora do tyłu. Nieco mniejszy jest również udźwig, który w R28 wynosi 900 kg, co jest związane z gorszą stabilnością ładowarki przy pełnym skręcie.