Kwiecień pokazał wyniki nieco gorsze w porównaniu do poprzedniego miesiąca oraz analogicznego okresu ubiegłego roku. Jednak jak mówią analitycy rynku, nie są to złe wyniki. Chwilowy spadek nie oznacza jeszcze pogorszenia się sytuacji.

 Biorąc pod uwagę wyniki od początku roku, na pozycji lidera wciąż znajduje się firma Pronar. W kwietniu zarejestrowano 159 przyczep tej marki, zaś od początku roku 638. Drugie miejsce należy do produkcji własnej. W ubiegłym miesiącu zakupiono 173 sztuki, od stycznia już 626. Sprzedaż dwóch pierwszych producentów w zestawieniu jest niemal na tym samym poziomie - informuje agencja Martin & Jacob

Rolnicy kupują mniejsze przyczepy, nie mniej jednak wciąż intensywnie inwestują w nowy sprzęt. Na trzecim miejscu znalazł się Metal-Fach, z ilością 68 przyczep. W ubiegłym miesiącu tylko Pronar, produkcja własna oraz Uni Group odnotowały wzrost sprzedaży w porównaniu do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Wszyscy pozostali producenci zanotowali spadki, przy czym największy - firma Fliegl (prawie 70 proc.).

Rolnicy w ubiegłym miesiącu chętnie sięgali po najmniejsze przyczepy, poniżej 3 ton (52 sztuki). Wzrosła także sprzedaż w segmencie 9 ton. Oznacza to, że rolnicy kupowali przyczepy specjalistyczne, potrzebne im głównie do przewozu bel słomy. Najczęściej kupowanym modelem był Pronar T025. Biorąc pod uwagę ilość sprzedanych sztuk, największym wzięciem cieszyły się przyczepy o ładowności od 10 do 12 ton. Zarejestrowano 166 sztuk. W tym segmencie królował Zasław D-737-12.