Technologia projektowanych ścieżek przejazdowych CTF (z ang. Controlled Traffic Farming) lub inaczej - stałych ścieżek przejazdowych - polega na założeniu na polach ścieżek technologicznych i bezwzględnym korzystaniu podczas pracy maszynami wyłącznie z nich. Na takich polach nie ma przypadkowego ruchu, czy to podczas uprawy, siewu, nawożenia, czy zbiorów i transportu ziarna. Nawet prasowanie słomy i jej zbiór jest przeprowadzany tym samym śladem. Oprócz korzyści dotyczących zwiększenia zysków, właściciele gospodarstwa przekonują, że łatwiejsze jest zwalczanie chwastów, szybszy wjazd w pole wiosną lub po deszczach. Zmniejsza się także zużycie paliwa i oszczędza czas.

INNOWACJA PRZYSZŁA Z AUSTRALII

Firma Rolman ma siedzibę w Surzykach Małych nieopodal Ostródy i gospodaruje na 750 ha, w czym przeważająca większość to gleby mozaikowe klas IV i V. Uprawiane są głównie zboża. W tym sezonie wśród zbóż ozimych 150 ha stanowi pszenica, 200 ha pszenżyto oraz 100 ha rzepak. Pozostałe to zboża jare: owies i pszenica. Oprócz upraw polowych gospodarstwo posiada kilka indyczarni. W sumie zatrudnionych jest 21 osób, z czego 10 jest na stałe związana z "częścią polową".

Właściciel gospodarstwa - Tadeusz Niesiobędzki, przebywając w Australii, zaczerpnął ideę projektowanych ścieżek przejazdowych z tamtejszych gospodarstw i przeprowadzonych tam badań naukowych. Według analiz i doświadczeń, dowolny ruch po polu, a więc tradycyjna praca maszynami, powoduje ugniecenie średnio 60 proc. powierzchni pola, przy czym pierwszy przejazd odpowiada za 90 proc. wgłębnego ugniecenia gleby. Spadek plonu na ugniecionych fragmentach pola sięga 18-30 proc. Wizytując australijskie gospodarstwa i będąc na pokazach maszyn i konferencjach przedstawiających nowy sposób uprawy i elementy rolnictwa precyzyjnego, Niesiobędzki doszedł do wniosku, że dosyć łatwo technologię da się przełożyć na pola własnego gospodarstwa.

Najważniejszym celem wprowadzenia innowacji było zwiększenie dochodowości gospodarstwa przez uzyskanie wyższych plonów dzięki zminimalizowaniu ugniatania powierzchni gleby. Uprawa bezorkowa jest prowadzona w gospodarstwie już od 15 lat. Technologia projektowanych ścieżek przejazdowych jest kolejnym etapem rozwoju gospodarstwa i została wdrożona wiosną ubiegłego roku przy siewie zbóż jarych. - Efekty już są widoczne. W porównaniu do pól w innych gospodarstwach prowadzonych tradycyjnymi metodami, łan jest wyrównany, nie ma widocznych przejazdów i przebarwień spowodowanych nierównomiernym ugnieceniem gleby - wyjaśnia Agnieszka Szczur, córka Tadeusza Niesiobędzkiego, która wspólnie z ojcem i bratem Jarosławem Lochem prowadzą innowacyjną farmę