Kierunki rozwoju najnowszych silników spalinowych, w tym jednostek napędowych ciągników rolniczych, kształtują coraz ostrzejsze normy czystości spalin, rosnące ceny paliw, a także silna konkurencja, zmuszająca producentów do tańszego wytwarzania produktów. Jedną z dróg pogodzenia ww. wymogów jest koncepcja budowy silników zwana downsizingiem. Polega ona na zmniejszaniu pojemności skokowej i liczby cylindrów przy jednoczesnym utrzymaniu osiągów na tym samym poziomie.

Coraz bardziej wydajnie

Zjawisko downsizingu zostało zapoczątkowane na rynku motoryzacyjnym, teraz obserwujemy je również w najnowszych modelach ciągników rolniczych - coraz częściej silniki 4-cylindrowe są zastępowane przez jednostki 3-cylindrowe, a 6-cylindrowe - przez 4-cylindrowe.

Chociaż producenci zapewniają o korzyściach, to wielu potencjalnych klientów nie jest na taką zmianę gotowych, zwłaszcza że na ogół mają oni duże doświadczenie i wyższość jednostek o większej liczbie cylindrów wydaje się im bezdyskusyjna - uważają je za bardziej elastyczne i o wyższej kulturze pracy. Tak było, ale technika, zwłaszcza układy wtryskowe i systemy doładowania (za sprawą zmiennej geometrii turbosprężarek) zmieniły się na tyle, że obecnie silnik 4-cylindrowy może dorównać 6-cylindrowemu w elastyczności, a przy okazji będzie bardziej ekonomiczny.

Niestety, downsizing ma swoje konsekwencje, o których raczej nie dowiemy się od producentów. Silniki tego typu są bardziej obciążone więc prawdopodobnie odbije się to na ich trwałości. Dla przykładu, siły gazowe (siła rozprężanych w cylindrze gazów), które wcześniej rozkładały się na 6 cylindrów, teraz rozkłada się w czterech. Każda panewka i podpora musi przenieść więc znacznie większe obciążenie. Również w komorze spalania występują większe siły i temperatury, pojawia się m.in. problem z odprowadzeniem większej ilości ciepła z denka tłoka i okolic zaworów.

Ponadto silnik o mniejszej liczbie cylindrów uzyskuje tę samą moc maksymalną przy nieco wyższych prędkościach obrotowych, co również może mieć wpływ na jego szybsze zużycie.

Jednak dzisiaj czynnik trwałości nie wydaje się dla producentów najważniejszy.