Już nadjeżdżają, a raczej nadpływają do Polski zza oceanu, pierwsze ciągniki New Holland z najnowszej serii T8000, produkowane w Stanach Zjednoczonych. Ciągniki T8000 to następcy modeli serii TG, mających swój debiut zaledwie w roku 2002, a wprowadzonych na nasz rynek raptem przed trzema laty. Czyżby więc TG nie spełniały oczekiwań? Raczej nie w tym rzecz, zwłaszcza że najcięższe ciągniki osiągnęły całkiem niezły wynik sprzedaży (zdecydowało się na nie 5 proc. klientów New Hollanda). Po prostu ostatnio najmocniejsze ciągniki na rynku, do których zaliczały się również TG, zostały znacząco wzmocnione. Aby nie zostać w tyle, New Holland musiał więc wykonać podobny zabieg, który wyszedł na dobre także rolnikom.

Seria ciągników T8000, tak jak poprzednia TG, obejmuje trzy modele (T8020, T8030, T8040), napędzane doładowanymi silnikami sześciocylindrowymi (turbo z chłodnicą powietrza), o pojemności 8,3 l, z czterema zaworami na cylinder (w dwóch większych modelach), wysokociśnieniowym wtryskiem paliwa w technice common rail (zamiast pompowtryskiwaczy). Te sterowane elektronicznie jednostki napędowe rozwijają moc znamionową 248, 273 i 303 KM przy 2200 obr./min (182, 210 i 223kW), czyli większą o 17, 15 i 20 KM niż poprzednie modele. Nie jest to jednak wszystko, na co je stać. Apogeum mocy, wynoszące 281, 307 i 337 KM (czyli aż o 33–34 KM więcej od mocy znamionowej), osiągają bowiem już poniżej 2000 obr./min. W modelach TG tzw. przewyższenie mocy było sporo mniejsze i wynosiło tylko 15–28 KM. Przy obrotach mocy maksymalnej dostępne jest także prawie 80 proc. maksymalnego momentu obrotowego, który przy 1500 obr./min osiąga wartość od 1162, 1285 i 1367 Nm (w największym T8040). Taki przebieg mocy i momentu w stosunku do obrotów zapewnia bardzo wysoki, ponad 40-procentowy wzrost momentu obrotowego w przypadku spadku obrotów silnika (od znamionowych do 1500) pod obciążeniem. Czyli im mniej mocy, tym więcej momentu, zwiększającego jej efektywność na kołach.

W układzie przeniesienia napędu zastosowano skrzynię Ultra Command. Standardowo jest to przekładnia z 18 biegami do przodu i 4 do tyłu, zmienianymi w pełnym zakresie pod obciążeniem, sekwencyjnie za pomocą przycisków w dźwigni. Skrzynia może być także z reduktorem, wówczas ma 23 biegi (6 do tyłu). Inna interesująca wersja skrzyni standardowej umożliwia jazdę z prędkością 50 km/h (u nas niedostępna), a kolejna – 40 km/h, ale przy bardzo niskich obrotach silnika – około 1650 obr./min. W obu odmianach przekładni do szybkiej jazdy służy dodatkowy 19 bieg.

Niezależnie od zastosowanej skrzyni w standardzie jest elektronicznie sterowana przekładnia Power Shuttle do szybkiej zmiany kierunku jazdy bez wysprzęglania. W pewnym zakresie biegów przekładnie Ultra Command mogą pracować w trybie automatycznym. Wówczas zmiana biegów odbywa się samoczynnie, w trybach polowym lub szosowym. Automatyka obejmuje nie tylko jazdę, ale i obsługę maszyn. W systemie zarządzania można zaprogramować do 30 kolejno wykonywanych przez ciągnik czynności.

W układzie jezdnym zwraca również uwagę dostępna na życzenie resorowana przednia oś Terraglide z największym skokiem amortyzatorów (11,2 cm) spośród wszystkich podobnych rozwiązań, a także oś typu Supersteer. Jest to rozwiązanie stosowane przez New Hollanda już od dość dawna, ale wciąż nie spotykane w innych ciągnikach. Umożliwia skręt przednich kół razem z całą osią, co zmniejsza o 30 proc. promień skrętu. W przypadku takiego kolosa, jak T8000, daje to promień zaledwie 4,6 m i to bez użycia hamulców.

W układzie hydraulicznym zamkniętym pracuje pompa o zmiennym wydatku do 146 l/min, a na życzenie do 224 l/min. Dostarcza ona zawsze tyle oleju, ile potrzeba (tzw. układ load sensing), co zmniejsza pobór mocy i zużycie paliwa. Potężna hydraulika oznacza duży udźwig podnośnika. W dwóch większych modelach wynosi on maksymalnie 10,2 tony, a w mniejszym – ponad 9,1 tony. Bardzo dobry jest również udźwig mierzony 610 mm od końców cięgieł dolnych, odpowiadający rzeczywistym warunkom pracy, który wynosi 6,7 lub 7,4 t. Na przednim TUZ-ie można zawiesić około 6,5 t.

Hydraulikę zewnętrzną obsługuje do pięciu rozdzielaczy. Są one wyposażone w funkcje regulacji czasu przepływu i ilości przepływu, a obsługiwane końcami palców. Tak łatwo steruje się nie tylko hydrauliką, lecz także innymi funkcjami ciągnika. Dźwignie i pokrętła zgrupowane są bowiem w jednym miejscu, na wygodnym podłokietniku, a deska rozdzielcza komfortowej kabiny uderza... brakiem wskaźników. Wszystkie umieszczone są na wyświetlaczach w prawym słupku kabiny, na wysokości oczu kierowcy.

Koncern CNH, utworzony przed pięcioma laty przez firmy Case IH i New Holland, najpierw wprowadzał zwykle na nasz rynek najnowsze ciągniki New Holland, a dopiero po nich Case. W wypadku najcięższych ciągników postąpił odwrotnie: premiera najmocniejszej serii ciągników Case Magnum, bliźniaczej do T8000, miała miejsce podczas marcowej wystawy Argrotech w Kielcach, a pierwsze New Hollandy T8000 zjawią się w Polsce w czerwcu.

Również inaczej niż dotychczas, w najmocniejszych seriach obu marek bardziej zróżnicowano parametry (choć silniki, przekładnie i inne główne podzespoły są te same), a także podstawowe wyposażenie. Wystarczy powiedzieć, że seria Magnum obejmuje cztery, a nie trzy ciągniki, o nieco innych zakresach mocy, a najsilniejszy Magnum 310, napędzany jest „szóstką” o pojemności 9 l i ma moc maksymalną aż 345 KM, osiąganą już przy 1800 obr./min! Silniki w serii Magnum mają też nieco niższą prędkość nominalną (2000 obr./min), a zakres mocy stałej (równej znamionowej) wynosi aż 600 obr./min.

Źródło "Farmer" 12/2006

Podobał się artykuł? Podziel się!