Mimo iż marka Merlo nie należy do najpopularniejszych w Polsce, ładowarki tego producenta sukcesywnie zyskują coraz szersze grono zwolenników. Do grupy najchętniej wybieranych maszyn należy m.in. kompaktowa seria Panoramic, w tym model P32.6. Oznaczenie modelu to jednocześnie zakodowana informacja zawierająca najważniejsze parametry maszyny: "32" - udźwig na poziomie 3,2 t, "6" - 6 m wysokości podnoszenia (faktycznie jest to niemal 6,4 m).

PO PIERWSZE - WYDAJNOŚĆ

Na ładowarkę Merlo Panoramic P32.6 Top zdecydował się m.in. Krzysztof Czerwiński z Sierakowa k. Gostynina. Maszyna służy w gospodarstwie od jesieni 2013 r. Kosztowała ok. 260 tys. netto, przy czym była ona od razu zakupiona z osprzętem, takim jak: łyżkokrokodyl, zamiatarka i zaczep transportowy. - Są bardziej popularne marki ładowarek, ale po dłuższych poszukiwaniach i testowaniu zdecydowałem się na Merlo, bo ma dużo zalet. Zdecydował przede wszystkim duży udźwig, wysokość podnoszenia i kompaktowe gabaryty, w tym szczególnie wysokość, która ma dla mnie kluczowe znaczenie przy wjazdach do kurników - powiedział Czerwiński. Całkowita wysokość ładowarki to 2,1 m (ze złożonym "kogutem"). Maszyna używana jest do usuwania i załadunku pomiotu kurzego, jego pryzmowania, transportu balotów i załadunku drobiu. Oprócz tego sprzęt służy pomocą w typowych pracach w 40-hektarowym gospodarstwie.

Licznik ładowarki wskazuje obecnie 540 godzin pracy. Od tamtej pory jedyną usterką był wadliwy czujnik pod siedzeniem, zabezpieczający przed uruchomieniem silnika. Trzeba było kilka razy docisnąć siedzenie, aby można było uruchomić maszynę. Usterka została usunięta w ramach naprawy gwarancyjnej.

Niemal identyczny, ale nowszy model (Panoramic P32.6L), pod koniec ub.r. zakupił również Andrzej Bergier z tej samej miejscowości. Maszyna przepracowała dotychczas ok. 160 godz. - Przy wyborze brałem pod uwagę m.in. parametry pracy wysięgnika i wydajność, ale bardzo duże znaczenie miały dla mnie także kompaktowe wymiary - przede wszystkim wysokość - maszyna ma niespełna 2 m (wersja "L" - Low Profile, czyli z obniżoną kabiną jest niższy od standardowego o ok. 15 cm). Ceny w porównaniu do konkurentów były podobne, ale Merlo przewyższało wyposażeniem i właśnie parametrami pracy. Na przykład amortyzacja wysięgnika jest tutaj w wyposażeniu standardowym. W porównaniu z konkurencją, również kabina okazała się szersza i dłuższa. Ponadto silnik umieszczony z boku daje lepszą widoczność do tyłu - ocenia rolnik. Maszyny cechują się układem hydraulicznym z pompą load-sensing o wydajności 108 l/min. Do wyboru ładowarki Merlo Andrzeja Bergiera przekonała również wizyta w fabryce i obserwacja procesu produkcyjnego. - Bardzo dużo pracy wykonują roboty, dzięki czemu uzyskuje się dużą dokładność i powtarzalność. Poza tym spodobało mi się to, że większość podzespołów jest wytwarzana we własnym zakresie, a nie przez kooperantów.