O wielkości wystawy Agritechnica może świadczyć porównanie do naszego Agro Show. W tym roku w Hanowerze było ponad trzykrotnie więcej wystawców niż w Bednarach. Samych tylko firm spoza Niemiec było tyle, co wszystkich na Agro Show, a nowości zgłoszonych do medali - ponad 300. Niemieckie Towarzystwo Rolnicze DLG do ich oceny powołało międzynarodową komisję, składająca się z 30 specjalistów, głównie z Niemiec. W jej składzie, wśród zaledwie pięciu obcokrajowców, znalazł się również, po raz drugi z rzędu, dr Józef Cież z Akademii Rolniczej we Wrocławiu, uczestniczący w ocenie nowości w technice uprawy roli i zbioru zbóż.

Komisja umieściła poprzeczkę wysoko. Choć miała w czym wybierać, złotem uhonorowała tylko trzy maszyny: ciągniki Fendt 936 Vario i John Deere z serii 8030 oraz specjalistyczną samobieżną kosiarkę do pracy na stokach, zaprezentowaną przez firmy Brielmaier Motormäher i INOVEL Elektronik. Ta ostatnia maszyna dzięki oryginalnej konstrukcji umożliwia koszenie, i to w poprzek, zboczy o nachyleniu nawet ponad 70 stopni, gdy zwykłą kosiarką jest to już niewykonalne. Nie ma typowych kół, lecz dwa szerokie walce, zapewniające dobry kontakt z podłożem. Nowatorsko rozwiązano też układ napędowy. Silnik spalinowy i moduł hydrauliczny (urządzenie ma napęd silnikami hydraulicznymi) umieszczono... wewnątrz walców, dzięki czemu środek ciężkości znajduje się bardzo nisko. Mimo pokaźnej szerokości urządzenie może zawracać nawet w miejscu: podczas skręcania walec lewy i prawy obracają się w przeciwnych kierunkach. Kosiarka może być dodatkowo wyposażona w zdalne sterowanie.      

Nagrodzone ciągniki to maszyny z najwyższej półki, naszpikowane najnowocześniejszymi rozwiązaniami, wyznaczające kierunek rozwoju siły pociągowej w rolnictwie. Do największych zalet ciągnika Fendt 936 Vario (o którym piszemy też na s. 24), należy bardzo dobry, oszczędny i ekologiczny silnik oraz układ jezdny, z legendarną już bezstopniową skrzynią Vario, obsługiwaną dżojstikiem, umożliwiający ekonomiczną jazdę z niespotykaną w standardowych ciągnikach prędkością 60 km/h przy 2000 obr./min. Silnik Fendta osiąga moc maksymalną – 360 KM – już przy 1800 obr./min, a stała moc znamionowa dostępna jest w szerokim zakresie obrotów. Wyróżnia się przy tym bardzo bardzo niskim zużyciem paliwa, na poziomie 200 g/kWh, oraz czystością wydalanych spalin, spełniających przyszłościowe normy. Komfort kabiny tego ciągnika, zarówno pod względem hałasu (tylko 70 dB), jak i wibracji, dorównuje samochodom nawet wyższej klasy, zważywszy, że limuzyny zwykle nie jeżdżą na pełnych obrotach i po wertepach.

Równie komfortowe zawieszenie, wygodne kabiny oraz czyste i oszczędne silniki mają ciężkie ciągniki John Deere z serii 8030. To nowa seria, która zastąpi dotychczasową 8020, obejmuje także 5 ciągników, ale o zwiększonej mocy. W stosunku do poprzednich modeli moc znamionowa nowych wzrosła o 10-25 KM, a maksymalna o 15-25 KM. Najmniejszy John Deere 8130 osiąga teraz moc 215 KM (maksymalna 235 KM), a najpotężniejszy 8530 – 320 KM (maksymalna 350 KM). Ciągniki mogą być wyposażone w 16-biegową skrzynię typu Powershift lub nowoczesny bezstopniowy układ przeniesienia napędu AutoPowr. Produkowane są także ich trzy wersje na gąsienicach. Uwagę zwraca też imponujący udźwig podnośnika, podobny jak w ciągniku Fendt, wynoszący prawie 11 lub 12 ton.   

Podczas Agritechniki przyznano 25 medali srebrnych. Wziąwszy pod uwagę liczbę prezentowanych maszyn i zgłoszonych nowości, to i tak niewiele. Srebrem nagrodzono głównie nowoczesne urządzenia i rozwiązania techniczne w maszynach. Wśród nagrodzonych znalazły się układy regulacji i systemy sterowania w maszynach do ochrony, nawożenia mineralnego i organicznego, podzespoły kombajnów zbożowych, maszyn do zbioru ziemniaków i zielonek, czy urządzeń do suszenia i przechowywania ziarna. W tym roku nie nagrodzono natomiast żadnej maszyny uprawowej. Multimedalistami okazały się firmy: John Deere (oprócz złotego 4 srebrne medale), Grimme (3 srebrne), Amazone i Krone (po 2 srebrne). Niektóre medale zostały przyznane kilku firmom za wspólnie opracowane rozwiązania. Takie wspólne medale spotyka się na wystawach coraz częściej. Świadczą one o konieczności współdziałania w opracowywaniu nowoczesnych rozwiązań konstrukcyjnych.  

Źródło "Farmer" 23/2005