PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Na jakość składają się detale

Firma Pӧttinger działa w Polsce od ponad 15 lat i jest liderem w sprzedaży przyczep samozbierających. Technologia produkcji kiszonki z wykorzystaniem tych maszyn szczególnie mocno zakorzeniła się na Podlasiu, gdzie pracuje już około 250 austriackich przyczep. Dlatego też właśnie w tym regionie - w Jeżewie k. Białegostoku, na terenie działania firmy Adler Agro, zorganizowane zostało spotkanie z rolnikami poświęcone przyczepom i technologii zbioru.



Firma Pӧttinger jest światowym potentatem w produkcji przyczep samozbierających - roczna produkcja sięga 1500 sztuk. Niemal co druga przyczepa samozbierająca na świecie to właśnie produkt austriackiej firmy. W ofercie firmy można znaleźć około 50 modeli tych maszyn, z których kilkanaście jest oferowanych na naszym rynku. Co ciekawe, firma - z ponad 140-letnią tradycją - zatrudniająca dzisiaj około 1650 osób, ciągle jest prywatną własnością należącą do dwóch braci: Heinza i Klausa Pӧttingerów, a większość pracowników pracujących w głównej fabryce w Grieskirchen posiada własne gospodarstwa - głównie o profilu mleczarskim. To według przedstawicieli firmy ważne czynniki wpływające na jakość produktów i opinię o firmie. Do tego dochodzą oczywiście m.in. bardzo nowoczesne zaplecze badawczo-rozwojowe, sprawdzone przez lata technologie, ale również innowacyjne, opatentowane rozwiązania.

Skąd się bierze rosnąca popularność przyczep zbierających? Technologia produkcji kiszonek z wykorzystaniem przyczep z układem rozdrabniania i silosów, w porównaniu do zbioru za pomocą sieczkarni samojezdnych czy zakiszania w balotach, jest w przypadku większości gospodarstw zdecydowanie tańsza. - Badania pokazują, że w pewnych warunkach - przy określonej wielkości gospodarstwa - technologia może generować nawet 40-50 proc. oszczędności w porównaniu do zbioru w baloty i około 30-40 proc. tańsza biorąc pod uwagę wykorzystanie sieczkarni samojezdnych - powiedział podczas spotkania w Jeżewie Juliusz Tyrakowski. Potwierdziło to również wielu rolników obecnych na spotkaniu. Oczywiście niezwykle ważna w tym wszystkim jest jakość pozyskiwanej paszy i efektywność jej zbioru. Jak przekonywali przedstawiciele Pӧttingera, w tym względzie austriackie maszyny charakteryzują się wieloma unikalnymi rozwiązaniami, często wydawałoby się drobnymi detalami, które jednak połączone w jedną całość dają wymierne efekty pracy. - Podstawową ideą, jaka nam przyświeca przy produkcji przyczep, jest obniżenie kosztów produkcji i zwiększanie wydajności. Ma być też czysto i zdrowo - powiedział Florian Hametner, specjalista ds. wsparcia sprzedaży z Grieskirchen. Wyniki badań wskazują, że obniżenie o 1 proc. zawartości popiołów w paszy wpływa na zwiększenie wydajności mlecznej krowy rocznie o ok. 200 l. Jak więc zbierać zielonkę, aby była jak najmniej zanieczyszczona?

PODBIERACZ I ROTOR - SPOSOBY NA CZYSTĄ PASZĘ

Najważniejszy w tym względzie jest sposób pobierania zielonki z pola. - W odróżnieniu od większości konkurentów, w swoich przyczepach stosujemy wyłącznie podbieracze krzywkowe. Oznacza to, że zęby nie kręcą się jak wiatrak, tylko w pewnym momencie chowają, działają zdecydowanie mniej agresywnie. - W przypadku podbieraczy bezkrzywkowych, "efekt wiatraka" zwielokrotnia ryzyko zanieczyszczenia paszy. Dzieje się tak, ponieważ palce nie są chowane, jak również przez to, że podbieracz bezkrzywkowy pracuje z prędkością o około 50 proc. wyższą niż krzywkowy, co może powodować wyczesywanie łanu. Ponadto konstrukcja krzywkowa sprawia, że nie ma tendencji do kumulowania się materiału na podbieraczu, co ma miejsce szczególnie przy zbiorze mokrej i krótkiej trawy - wyjaśnia Hametner. Nie bez znaczenia jest również prosta obsługa serwisowa - w ciągu sezonu wystarczą dwa smarowania układu.

Kolejną ważną rzeczą jest to, że we wszystkich przyczepach rotorowych jest teraz możliwość zamontowania dodatkowej rolki kopiującej za podbieraczem, dzięki czemu na podmokłych łąkach, w tym torfowych, gdzie zapadają się koła ciągnika i przyczepy, pracuje on na stałej wysokości, nie zawadzając o ziemię. Ważny jest również fakt, że podbieracz jest montowany wahliwie - może wychylać się na boki. Istotnym czynnikiem, mającym wpływ na zmniejszenie zapotrzebowania na moc ciągnika, jest linia przepływu zielonki - musi być ona jak najbardziej prosta. Rotor umożliwia łatwy, "gładki" przepływ zielonki do komory. Palce rotora są stosunkowo cienkie (8-12 mm), mają o wiele większą zdolność przenoszenia paszy niż gwiazdy o większej grubości. Co ważne, w przypadku połączenia podbieracza krzywkowego i rotora następuje wstępne zgniecenie paszy, co ma wpływ na jej lepsze zagęszczenie w skrzyni załadunkowej. Istotna w tym względzie jest również niewielka odległość od zębów podbieracza do palców rotora, co wpływa na zmniejszone zapotrzebowanie na moc.

KOMFORTOWE OSTRZENIE

Dla prawidłowego przebiegu procesu zakiszania zielonki konieczne jest jak największe rozdrobnienie materiału. W przypadku przyczep Pӧttinger noże są rozmieszczone asymetrycznie - ich położenie jest zbliżone do palców rotora. Dzięki temu osiągana jest duża wydajność i jakość cięcia. Uwagę przykuwa również indywidualne zabezpieczenie każdego ostrza. Dzięki temu niezależnie od wielkości i kształtu przechodzącego przez układ ciała obcego - odchyla się tylko niezbędna liczba noży - pozostałe dalej znajdują się w zwykłej pozycji roboczej. Do tego zabezpieczenie skonstruowane jest w ten sposób, że przy napotkaniu przeszkody najpierw następuje amortyzacja uderzenia, a dopiero później odchylenia noża. Takie rozwiązanie ma na celu zmniejszenie ryzyka uszkodzenia ostrzy.

Co warto podkreślić, to zastosowane w nowych modelach przyczep systemy noży dwustronnych o nazwie Twinblade. Dzięki temu po stępieniu jednej strony, nawet w ciągu dnia pracy można je szybko odwrócić. Rolnik nie musi zatem wymieniać ich na zapasowy naostrzony komplet, co jest najczęstszą praktyką. Odwrócenie noży lub wymiana jest bardzo prostą czynnością. Interesującym rozwiązaniem jest także nowa belka Powercut, w której zastosowano opatentowaną konstrukcję wychylania belki Easy Move. Wystarczy naciśnięcie przycisku na sterowniku i belka zostaje odblokowana wraz nożami. Następnie opuszcza się i można ją bez większego wysiłku wychylić na bok, dzięki czemu nie ma potrzeby wchodzenia pod przyczepę.

Stosunkowo nowym rozwiązaniem jest system automatycznego ostrzenia noży AutoCut. Na razie jednak to rozwiązanie nie jest w Polsce popularne przede wszystkim ze względu na wysoką dopłatę - około 5,5 tys. euro, ale na przykład w Niemczech w system ten jest wyposażona co druga przyczepa Jumbo. Wynika to przede wszystkim z wykorzystania przyczep w usługach i związanych z tym oszczędności czasu i paliwa (dzięki utrzymaniu noży w optymalnej ostrości można zaoszczędzić 15-20 proc. oleju napędowego).

SKRZYNIA - LICZY SIĘ NIE TYLKO POJEMNOŚĆ

- To, na co rolnicy zwracają uwagę przy zakupie przyczepy, to głównie kubatura skrzyni i koła. Warto zwrócić jednak uwagę na inną rzecz: przede wszystkim na zagęszczenie materiału na przyczepie. Nie każda przyczepa o tej samej pojemności zbierze dokładnie tyle samo zielonki. Warto zwrócić uwagę, w jaki sposób przyczepa zagęszcza ładunek "na pace" - twierdzi Juliusz Tyrakowski. Dobre zagęszczenie w przyczepach Pӧttinger ma zagwarantować m.in. wspomniany kształt ramion rotora, umieszczone na nim skrobaki i system załadunku do skrzyni. Wykończenie przedniej części dachu - pod kątem około 90 stopni - powoduje, że pasza wrzucana do skrzyni nie jest kierowana od razu do tyłu, ale dodatkowo ugniatana i rozprowadzana w poprzek. Jak przekonują przedstawiciele firmy, jeśli ta część przyczepy byłaby zaokrąglona, masa przemieszczałaby się na tylnej części skrzyni i nie byłoby już możliwości mocniejszego jej zbicia. Funkcją skrobaków na rotorze jest zapobieganie miażdżeniu sieczki, co ma znaczenie przede wszystkim przy zbiorze mokrych roślin.

Ważnym elementem wpływającym na uzyskanie optymalnego wypełnienia skrzyni jest korzystanie z funkcji automatyki załadunku. Jej działanie polega na tym, że sygnały z czujników umieszczonych w przedniej części przyczepy (na przykład w ścianie przedniej i nadbudowie) włączają i regulują posuw podłogi rusztowej w zależności od ilości masy wtłaczanej do skrzyni. Okazuje się, że w praktyce wielu rolników jej nie używa, lub przyczepy mają nieprawidłowo wyregulowane czujniki. Jak podkreślił Juliusz Tyrakowski, to duży błąd, ponieważ prawidłowo działający system wpływa w bardzo dużym stopniu na pełny załadunek skrzyni, a to finalnie oznacza konieczność wykonania mniejszej liczby przejazdów i oszczędności na paliwie. - Im odległość od łąki do pryzmy jest większa, tym większe znaczenie ma właściwe, mocne zagęszczenie paszy w przyczepie. To są pieniądze - tłumaczył Tyrakowski.

Czynnikiem, który znacząco wpływa na stopień zwrotu zakupu maszyny, jest możliwość jej jak najbardziej uniwersalnego wykorzystania. Dlatego też wszystkie nowe przyczepy austriackiego producenta oferowane są teraz również w wersjach combiline, czyli mogącymi pracować zarówno jako przyczepy samozbierające, jak i przyczepy silosowe - do odbioru kukurydzy z sieczkarni polowych. W tych wersjach nie ma niewygodnych w demontażu pałąków, natomiast są wyposażone w zakładany w prosty sposób system linek dachowych. Przednia nadbudowa jest hydraulicznie składana do pełnienia funkcji czujnika przy automatyce załadunku podczas zbioru zielonek, a do odbioru paszy z sieczkarni jest ustawiana pionowo.

SOLIDNE PODWOZIE

Wielu kupujących przyczepy samozbierające nie zwraca uwagi na tak ważną rzecz, jaką jest zawieszenie przyczepy, które musi zapewnić nie tylko stabilny i bezpieczny transport ciężkiego ładunku, ale powinno też oferować dobrą trakcję w trudnym terenie, jakim bardzo często bywają łąki. - Zawieszenie hydropneumatyczne jest najdroższym, ale i najlepszym rozwiązaniem. Najistotniejszą zaletą tego rodzaju konstrukcji jest równomierne rozłożenie ciężaru na poszczególne osie. Żadna inna nie ma takich możliwości. Dodatkową zaletą jest stabilność pracy na skłonach. Do tego bardzo ważne jest szerokie podparcie, a więc szerokie opony, które stosujemy. W tej chwili zawieszenie hydropneumatyczne może być zastosowane począwszy już od serii Faro - wyjaśnił Hametner.

Standardowo stosowanym zawieszeniem jest konstrukcja na tradycyjnych resorach lub parabolicznych (od 18 ton ładowności). W historii firmy była także próba wprowadzenia zawieszenia typu boogie, jednak już po roku zrezygnowano z tego rozwiązania. - Takie zawieszenie jest stosowane w wielu produktach konkurencji. Ono jest tańsze, ale my stosujemy wyłącznie resorowe, ponieważ punkt ciągu jest z przodu i osie są nadążne - ciągnięte. W boogie jedna oś jest ciągnięta, a jedna zawsze pchana, co stawia większe opory podczas pokonywania przeszkód. Zawieszenie paraboliczne daje również większą stabilność podczas szybkiej jazdy - przekonywał Hametner.

Spotkanie zakończył panel dyskusyjny, podczas którego rolnicy przekazali swoje spostrzeżenia z użytkowania przyczep. Żywa dyskusja wywiązała się m.in. w temacie automatyki załadunku i rozładunku. Przemysław Gliwa, szef serwisu Pӧttinger, wyjaśnił kilka kwestii dotyczących działania i regulacji układu. Sporo pytań z sali padło również w kwestii najnowszych rozwiązań i dodatkowego wyposażenia przyczep, w tym m.in. elementów wspomagających kopiowanie podbieraczy, co ma duże znaczenie dla pozyskania dobrej jakości paszy z podmokłych i torfowych łąk Podlasia.

Pierwszy system Isobus w przyczepie Pӧttinger w Polsce

Paweł Kossakowski z Kapic Starych

Zainwestowałem w system Isobus w 2002 r. przede wszystkim ze względu na komfort obsługi. Mając ciągnik Fendt Favorit 716 kompatybilny z tym systemem, w którym mogę praktycznie całym ciągnikiem sterować za pomocą jednej dźwigni, tak samo mogłem obsługiwać przyczepę - bez odrywania oczu do drugiego terminala. Zakupioną wówczas przyczepą był model Europrofi 3D o pojemności 50 m3. W ciągu 5 lat zebrałem 1982 przyczepy bez żadnej poważniejszej awarii. Maszyna pracuje do dziś u osoby, która ją ode mnie kupiła i która świadczy nią jeszcze usługi. Dzisiaj mam przyczepę Torro o pojemności 57 m3 - też z systemem Isobus, ale myślę o zakupie kolejnej z tzw. trzecim kółkiem kopiującym. To ze względu na sporą ilość podmokłych łąk. Oprócz przyczepy Pӧttinger mam jeszcze zestaw kosiarek Novacut - tylną i czołową, przetrząsarkę i zgrabiarkę dwukaruzelową. Isobus wykorzystuję także w pracy z rozsiewaczem do nawozów i opryskiwaczem. Moim zdaniem jest to bardzo komfortowe rozwiązanie, ale oczywiście wymaga od operatora zapoznania się z systemem.

Dlaczego do zbioru zielonek używam przyczepy samozbierającej? Ponieważ zakup sieczkarni w moim przypadku byłby nieopłacalny. Na sieczkarnię mam za mało użytków, a na usługi nie mam czasu jeździć.

 

Artykuł ukazał się w marcowym wydaniu magazynu "Farmer"

Zamów prenumeratę miesięcznika

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.167.230.68
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!