PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Na rynku maszyn też wiosna

Na rynku maszyn też wiosna

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 24-05-2013 10:22

Tagi:

Wiosna zawitała na dobre - nie tylko w przyrodzie. Wygląda na to, że długa zima sprzyjała konstruktorom maszyn, bo w ofertach producentów aż kipi od nowości. Prezentujemy ich część, uwypuklamy najważniejsze cechy i podajemy orientacyjne ceny.



Podane ceny maszyn są orientacyjnymi cenami brutto i mogą się znacząco różnić w zależności od konfiguracji maszyn i w niektórych przypadkach - kursu obcej waluty. Ceny produktów podawanych w euro przeliczone według kursu 1 euro = 4,10 zł Trzy komputery w jednym

Terminal Amatron 3 firmy Amazone to następca oferowanego do tej pory Amatrona+.

W odróżnieniu od poprzednika, nowy komputer charakteryzuje się wyraźnie większym zakresem usług.

Urządzenie obejmuje całość obsługi rozsiewaczy nawozów, opryskiwaczy polowych i siewników Amazone, a także wszystkich maszyn kompatybilnych z technologią ISOBUS oferowanych również przez innych producentów.

Nowością w Amatronie 3 jest włączenie funkcji GPS-Switch, GPS-Track i funkcji GPS-Maps.

GPS-Switch służy do automatycznego przełączania maszyn na uwrociach oraz obsługi włączania poszczególnych sekcji szerokości dla rozsiewaczy nawozów, opryskiwaczy polowych oraz siewników. GPS-Track służy do prowadzenia równoległego, umożliwiając optymalne wykorzystanie szerokości roboczej maszyn i zapobiegając pokrywaniu się sąsiednich przejazdów. Trzecią funkcją jest GPS-Maps, która pozwala na odczyt map zasobności pól i zmienne dawkowanie nawozów.

- Amatron 3 to bardzo uniwersalne urządzenie. W jednym terminalu uzyskujemy to, co dotychczas było dostępne w trzech, a więc: zmienne dawkowanie, automatyczną regulację szerokości roboczej i jazdę równoległą - mówi Andrzej Borowiec, przedstawiciel i doradca w Polsce firmy Amazone. - Kupujący terminal dostanie także dodatkowo 50 darmowych godzin korzystania z aplikacji.

Później może wykupić jednorazowo kod odblokowujący jedną lub wszystkie aplikacje - dodaje Borowiec.

Tetra Cap po modyfikacjach

Joskin wprowadza szereg ulepszeń w przyczepach transportowych Tetra Cap.

Najważniejsza modyfikacja dotyczy poprawy uszczelnienia skrzyni. Zastosowano nową uszczelkę główną oraz szersze uszczelki w pionowych słupkach. Drugą istotną zmianą jest wyposażenie w nową plandekę. Charakteryzuje się ona wielowarstwowym materiałem o wysokiej wytrzymałości, co ma zapobiec uszkodzeniom powstałym w wyniku tarcia. Większa jest także liczba naciągaczy mocujących plandekę. Materiał jest teraz mocniej napięty i skuteczniej odprowadza wodę. Burty zmodyfikowano, montując na nich listwę podtrzymującą plandekę.

Takie rozwiązanie powoduje, że linia burty jest wyrównana ze słupkami bocznymi, a to zdecydowanie poprawia płaszczyznę plandeki i ułatwia jej naciąg.

Duże znaczenie ma również zmiana systemu zamykania burt w przyczepach o ładowności 12 i 14 ton. Producent zastosował tutaj dwie dźwignie zamykające, co umożliwia osobne otwieranie każdej z burt oraz ułatwia wykonywanie czynności ich zamykania.

- Obecnie stosowane rozwiązania z pewnością zostaną docenione przez potencjalnych użytkowników przyczep Joskin Tetra CAP. Nowa generacja przyczep pozostaje w zgodzie z filozofią poszukiwania najlepszych, niezawodnych rozwiązań dla rolnictwa - Wiktor Moszczeński, specjalista ds. marketingu Joskin Polska.

Użyteczna Taczka

Nietypowy produkt do swojej oferty wprowadziła firma Metal-Fach z Sokółki.

Taczka - to nazwa przyczepy kołyskowej z wannową skrzynią ładunkową.

Przyczepa jest przeznaczona do transportu płodów rolnych oraz innych materiałów sypkich i objętościowych w obrębie gospodarstwa oraz po drogach publicznych.

W odróżnieniu od tradycyjnych przyczep burtowych lub skorupowych, brak jakichkolwiek szczelin pozwala również na przewóz materiałów płynnych. Skrzynia oferowanego modelu T-930 ma ładowność 7 ton, a dopuszczalna masa całkowita to 8,9 tony.

Rozładunek przyczepy odbywa się ręcznie lub przez przechylenie skrzyni ładunkowej do tyłu za pomocą siłowników hydraulicznych. Skrzynia wychyla się do pozycji niemal pod kątem prostym do podłoża, dzięki czemu łatwo się opróżnia. Taczka ma zwartą konstrukcję i jest osadzona na podwoziu jednoosiowym, przez co jest zwrotna i łatwo nią manewrować. Koła są w rozmiarze 385/65R22,5. Szerokość przyczepy to 2,4 m, wysokość - 2,03 m, długość - nieco ponad 5 m. Oprócz instalacji hydraulicznej, przyczepy wyposażono również w instalację elektryczną i hamulcową, pozwalające na bezpieczne poruszanie się po drogach publicznych.

Siewniki do pary z agregatami

Najnowszą pozycją w ofercie firmy Bomet są siewniki rzędowe. - Mieliśmy w ofercie agregaty uprawowe, ale brakowało nam członu siewnego - mówi dr inż. Jacek Białek, specjalista ds. rozwoju i jakości Bomet. Maszyny są oferowane w szerokościach 2,5 m, 3 i 4 m - tak jak agregaty uprawowo-siewne.

Siewniki powstają przy współpracy z włoską firmą Feraboli, która dostarcza m.in. skrzynie przekładniowe i aparaty wysiewające. W standardzie znajdą się redlice dwutalerzowe. Jednotalerzowe i stopkowe będą dostępne opcjonalnie. W wyposażeniu siewnika znalazły się również takie elementy jak: sterownik do zakładania ścieżek technologicznych oraz hydraulicznie przełączane znaczniki.

Uniwersalny duet

Grupa Same Deutz-Fahr wprowadza na rynek polski nowe modele ładowarek teleskopowych Agrovector oznaczone symbolami: 37.6 oraz 37.7. W konstrukcji wykorzystano silniki Deutz Tier 4i o mocy 123 KM, przekładnię powershift oraz układ hydrauliczny z pompą o zmiennej wydajności load- -sensing o wydatku150 l/min. - Z myślą o pełnym wykorzystaniu potencjału nowych modeli Agrovector 37.6 i 37.7, Deutz-Fahr proponuje kombinację wydajnego układu napędowego VDT Powershift, z 4 lub 6 biegami pod obciążeniem, w połączeniu z silnikiem Deutz o pojemności 3,6 litra oraz katalizatorem DOC. W praktyce umożliwia to szybsze wykonywanie różnego rodzaju operacji - mówi Jarosław Figurski, specjalista ds. marketingu z SDF Polska.

- Zainteresowani mogą teraz samodzielnie wypróbować nowe modele ładowarek Deutz-Fahr w trakcie pokazów prowadzonych przez autoryzowanych przedstawicieli marki - dodaje.

O uniwersalnym charakterze ładowarek świadczy m.in. duży wybór różnego rodzaju osprzętu montowanego na wysięgniku, opcjonalny szybki sprzęg, prędkość maksymalna 40 km/h, zaczepy rolnicze oraz hydrauliczny układ hamulcowy do przyczep. Opcjonalnie możliwy jest montaż wyjść układu hydraulicznego z tyłu ładowarki.

Udźwig obydwu ładowarek jest jednakowy i wynosi 3,7 tony. Natomiast wysokość podnoszenia modelu 37.6 wynosi 6 m, a 36.7 - 7 m. Wysięgniki wyposażono w system amortyzacji, którego zadaniem jest podniesienie komfortu jazdy w trudnym terenie.

Do sterowania podstawowymi funkcjami służy wielofunkcyjny joystick. Pracą wysięgnika steruje się proporcjonalnie. Przyciskami operator maszyny może zmieniać półbiegi oraz kierunek jazdy. Joystick może także służyć do sterowania opcjonalną hydrauliką zewnętrzną.

Ważnym atutem nowych ładowarek ma być prostota ich obsługi. Wszystkie podzespoły w komorze silnika, części układów: hydraulicznego i napędowego zostały rozmieszczone w sposób ułatwiający dostęp do nich. Rewers wentylatora chłodnicy ułatwia czyszczenie pakietu chłodnic bez konieczności opuszczania kabiny przez operatora.

Olej silnikowy jest wymieniany co 500 godzin, natomiast w układzie hydraulicznym - co 1500 godzin.

Granulator zamiast brykieciarki

Spółka Ursus (wcześniej Pol-Mot Warfama) już od kilku lat jest producentem wydajnych urządzeń do przetwarzania biomasy rolniczej. Wraz ze zmieniającymi się trendami i zapotrzebowaniem, firma do oferty brykieciarek dołącza teraz także granulator.

Newralgicznym elementem jest pierścień z wymiennymi tulejami, w których następuje zagęszczenie i ukształtowanie masy. Maszyna produkuje pellet o średnicy około 20 mm.

- Energetyka zawodowa jest w tej chwili bardziej zainteresowana granulatem niż brykietem, stąd nowy produkt - mówi Dariusz Cycan, kierownik projektu ds. energii odnawialnej Ursus. - Granulator pracuje w sposób udarowy, tzn. ruch tłoka jest wymuszony przez układ korbowy. Przy ruchu obrotowym obciążenie jest mniejsze niż ma to miejsce w przypadku tradycyjnego tłoka (zainstalowana moc to około 47 kW, pobierana moc przy pracy jest znacznie mniejsza). Średnia wydajność z pracy maszyny (łącznie z przestojami i serwisem) to około 500 kg na godzinę - dodaje.

Ursusem po wirtualnych polach

Ciekawostką jest wejście Ursusa w przestrzeń wirtualną w postaci gry komputerowej "Farming symulator 2013: Edycja Ursus". Farming Simulator" to jedna z najbardziej popularnych gier z gatunku symulatorów.

Łącznie na świecie sprzedano ponad 3 mln gier z tej serii. W edycji z Ursusem gracze dostaną do dyspozycji wiernie odwzorowane maszyny spod znaku Ursusa, łącznie z modelami historycznymi. "Farming Simulator 2013" z dodatkiem "Ursus" kosztuje 99,99 zł, sam dodatek - 39,99 zł, a wersja kolekcjonerska - 179,99 zł Polskie przyczepy z rozdrabniaczem

Firma Metaltech z Mirosławca wprowadza pierwsze egzemplarze przyczep samozbierających z rotorem tnącym.

Do tej pory rynek tych maszyn należał wyłącznie do firm zagranicznych.

Przyczepy o nazwie Roto są dostępne w dwóch wersjach: 6 i 10. Skrzynia Roto 6 ma ładowność 6 ton i pojemność 27 m3. Roto 10 jest większa - może zebrać paszę o objętości 35 m3 i masie 10 ton. Do pierwszej z przyczep wymagany jest ciągnik o mocy 80-100 KM, do drugiej - 130-150 KM. Konstrukcje maszyn opierają się na dwuosiowym, resorowanym podwoziu.

Przyczepy wyposażono w 5-belkowy podbieracz o szerokości roboczej 1,85 m i rotor tnący z 27 nożami, które siekają materiał na 50-milimetrowe odcinki.

Sterowanie funkcjami maszyny jest elektroniczne i odbywa się z kabiny ciągnika.

- To nasze drugie podejście do produkcji przyczep do zbioru zielonek. Na razie będziemy bazowali na tych dwóch tonażach - mówi Marek Daczyszyn, specjalista ds. marketingu Metaltech. - Pierwsze przyczepy się sprzedały. Zainteresowanie jest spore, aczkolwiek jest to produkt, który trafia do wąskiej grupy rolników, którzy muszą mieć odpowiedni areał do zbioru - dodaje.

Corona w każdej technologii uprawy

Corona, to zupełnie nowy typ siewnika w ofercie Maschio Gaspardo. Po lutowej premierze maszyny podczas targów SIMA 2013 w Paryżu, pierwsze egzemplarze demonstracyjne przyjechały już do Polski. Siewnik Corona łączy uprawę roli z wysiewem ziarna. Może być stosowany w uprawie płużnej, uproszczonej i bezpośredniej. Siew Coroną może być wykonywany z prędkościami rzędu 10-15 km/h.

Część uprawową maszyny tworzy dwurzędowa brona talerzowa z elementami roboczymi o średnicy 51 cm wykonanymi ze stali borowej. Każdy talerz zamocowany jest na własnym wsporniku amortyzowanym gumowymi odbojami. Po obydwu stronach umieszczono kroje odcinające.

W układzie wysiewającym pracują dystrybutory Gaspardo Flexeed umieszczone w obudowie z odlewanego aluminium. Duża średnica dystrybutorów wraz z ich spiralnym ułożeniem poszczególnych komórek pozwala dozować duże ilości materiału (do 400 kg/ha nasion lub 550 kg/ha nawozu). Sekcje wysiewające poradzą sobie także w precyzyjnym wysiewie nasion zbóż, rzepaku, trawy, gorczycy i innych drobnonasiennych, jak również nasion grubonasiennych. Układ zawieszenia na równoległoboku każdej z sekcji zapewnia niezależną regulację nacisku redlic i głębokości siewu.

Między sekcją wysiewającą a uprawową znajdują się szerokie gumowe koła. Służą do zagęszczania gleby oraz utrzymywania stałej głębokości wysiewu. Zbiornik nasienny (3500 l) ustawiony wzdłużnie do osi maszyny pozwala na równomierne rozłożenie masy i docisk wału doprawiającego i tylnej osi ciągnika.

John Deere na każdą kieszeń

John Deere śmiało wkracza w segment niewielkich, prostych ciągników kompaktowych, chcąc pokazać, że ma ofertę na każdą kieszeń. Ciekawą propozycją dla małych gospodarstw lub większych jako maszyna pomocnicza są trzycylindrowe ciągniki serii 5E. Jednostki napędowe to silniki PowerTech M o pojemności 2,9 litra z turbodoładowaniem i chłodnicą powietrza doładowującego.

Generują one moc kolejno: 55, 65 i 75 KM.

Napęd na cztery lub dwa koła jest przenoszony za pomocą przekładni z 9 biegami do jazdy do przodu i 3 biegami wstecznymi. Wszystkie są synchronizowane.

Podwójne suche sprzęgło wyposażono w ceramiczno-metalowe okładziny.

Za skuteczne hamowanie odpowiadają hydraulicznie samonastawne i samowyrównujące tarcze hamulcowe w kąpieli olejowej. Mechanicznie sterowany TUZ jest w stanie udźwignąć ciężar o masie do 1,8 tony.

Dużym atutem maszyn jest nowa fabryczna kabina, oferująca, jak na tę klasę mocy ciągników, wysoki komfort. Konstrukcja kabiny jest podobna do tej z ciągników serii 5000. Wyposażono ją m.in. w otwierane okna: przednie, tylne i boczne.

Dodatkową zaletą jest cyfrowy wyświetlacz na desce rozdzielczej, zastosowany wcześniej w cieszących się dużą popularnością ciągnikach serii 5M. Zaletą dla gospodarstw hodowlanych będzie z pewnością niewielka wysokość ciągnika - poniżej 2,5 m, co pozwoli na pracę w niższych budynkach inwentarskich.

Nowy joystick, innowacyjny M CDC

Włoski producent ładowarek teleskopowych Merlo wprowadza kilka istotnych zmian w swoich maszynach. Pozwolą one przede wszystkim zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pracy. Jedną z nich jest nowy typ joysticka, który zastąpi konwencjonalny mechanizm zmiany kierunku jazdy (dźwignię Finger Touch umieszczoną pod kierownicą).

Nowe joysticki są oferowane w ładowarkach Compact, Turbofarmer i Multifarmer (w zależności od modelu - w wyposażeniu standardowym lub opcjonalnym).

Podwójny elektroniczny mechanizm zmiany kierunku jazdy jest teraz sterowany przyciskami: jeden zestaw przycisków znajduje się po lewej stronie kolumny kierownicy (zamiast dźwigni Finger Touch), drugi bezpośrednio na joysticku obsługi wysięgnika.

Przyciski działają równocześnie, dzięki czemu operator ma możliwość wyboru ich użycia w zależności od aktualnej potrzeby. Co ważne, kierunek jazdy można zmienić niezależnie od prędkości jazdy.

Trzeci, żółty przycisk pozwala na szybkie ustawienie trybu neutralnego i unieruchomienie maszyny. Położenie neutralne zostanie wywołane również automatycznie przez podniesie się operatora z fotela (po 30 sek.), jak również po wyłączeniu silnika przy wybranym kierunku jazdy.

Innowacyjnym i charakterystycznym elementem oferowanym w standardzie w ładowarkach Merlo Turbofarmer jest system dynamicznej kontroli obciążenia M CDC. - Dzięki M CDC, maszyna automatycznie dobiera próg stateczności do każdego osprzętu. Ładowarka sama rozpoznaje, jaki rodzaj osprzętu ma założony i przy podnoszeniu ładunku, kiedy maszyna zaczyna tracić stateczność, blokuje dalsze wysuwanie teleskopu - wyjaśnia istotę rozwiązania Mirosław Wróbel, dyrektor handlowy Merlo na Polskę. System M CDC zdobył wiele prestiżowych nagród w Europie.

Ładowarka rozpoznaje rodzaj osprzętu na podstawie wskazań czujnika, w który są wyposażone wszystkie osprzęty produkowane w zakładach Merlo. Czujnik wymienia informacje z modułem elektronicznym w momencie przyłączania osprzętu do karetki. Moduł elektroniczny rozpoznaje osprzęt i wyświetla odpowiednią ikonę na ekranie. System potrafi również ustalić prędkość wysuwu wysięgnika i jego kąt nachylenia.

Na ekranie wyświetlane są w odpowiednich polach: wskaźnik stabilności wzdłużnej maszyny, którego funkcję powielają świecące diody umieszczone z lewej strony ekranu, maksymalne dopuszczane obciążenie, podnoszony ciężar oraz geometryczna konfiguracja robocza.

Druga strona ekranu umożliwia regulację systemu w celu uzyskania masy netto.

Użytkownik może ręcznie wprowadzić do pamięci parametr masy (tarowanie wagi do każdego osprzętu), wyświetlając łączną wartość. Przy pracach ciągłych, istnieje możliwość zautomatyzowania pomiarów masy. Operator wprowadza w pamięć kąt pochylenia teleskopu, a system na bieżąco oblicza całkowitą masę dla wszystkich wykonanych czynności.

Pod koniec dnia pracy można łatwo uzyskać dostęp do wartości odczytu dla wszystkich tych czynności.

Wart pokreślenia jest fakt, że ładowarki Merlo należą do najkrótszych na rynku.

Nie mają z tyłu dodatkowych obciążników.

Przeciwwagę dla wysięgnika stanowi stalowy pręt o średnicy 70 mm, który opasa maszynę z tyłu i po bokach.

Stalowy pręt powoduje znaczne obniżenie środka ciężkości i sprawia, że jest zagwarantowane równomierne rozłożenie masy na obie osie.

Najszybszy w polu

Wyróżniającą cechą nowego agregatu talerzowego Swifterdisc XO F firmy Strom - Bednar jest innowacyjna konstrukcja umożliwiająca stabilną pracę z prędkością roboczą do 15 km/h.

Swifterdisc XO F zaliczany jest do grupy kompaktowych agregatów talerzowych.

- Szybka praca agregatem jest możliwa przede wszystkim dzięki tylnemu wałowi doprawiającemu rozstawionemu w różnych odległościach od talerzy. Ponadto zwiększona została odległość między rzędami talerzy. Maszyna ma zastosowanie przede wszystkim w uprawie ścierniska, choć można ją też wykorzystać w uprawie przedsiewnej.

W tym przypadku należy zamontować z przodu włókę - mówi Tomasz Danek, przedstawiciel handlowy firmy na rejon południowej Polski.

Stabilność podczas pracy przy dużych prędkościach (bez kołysania) zapewnia odpowiednia pozycja osi transportowej oraz równomierne rozłożenie masy. Maszyna ma możliwość wielu typów konfiguracji.

Agregaty są oferowane w szerokościach roboczych od 4 do 7,5 m. Przeprowadzenie sprawnej uprawy pożniwnej, jak i uprawy przedsiewnej, możliwe jest z wykorzystaniem jednej z dwóch kombinacji sekcji uprawowej. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z dwoma rzędami ząbkowanych talerzy o wymiarach 520 x 5 mm. Lepsze podcinanie gleby oraz jej intensywne mieszanie można uzyskać przy profilowanych talerzach typu "A". Talerze zamontowane są do ramy głównej parami z wykorzystaniem bezobsługowego systemu elastycznego zabezpieczenia gumowego oraz wyposażone są w podwójne dyski (para dysków na 1 talerzu). O utrzymanie zadanej głębokości roboczej dbają przednie koła kopiujące oraz tylny wał doprawiający. Tylny wał doprawiający jest dostępny w sześciu rodzajach (wał rurowy, spring, wał segmentowy, Roadpacker, Gumipacker, v-ring).

Większa siła, wyższa prędkość

Na pierwszy rzut oka miniładowarka Avant 640 nie różni się praktycznie niczym od dotychczas oferowanego modelu 635. Zasadniczą zmianą w nowej maszynie jest zastosowanie dwubiegowego napędu hydrostatycznego. Zmiana zakresu prędkości jest banalnie prosta - wystarczy wybrać jeden z dwóch zakresów na przełączniku "żółw/zając".

Zastosowanie dwóch biegów silników hydraulicznych daje możliwość wyboru trybu pracy. Na wolnym przełożeniu można sterować nią precyzyjnie, a maszyna jest bardzo silna. - Ten tryb przyda się tam, gdzie potrzeba dużej mocy, na przykład przy pracach ziemnych lub wybieraniu obornika z głębokiej ściółki.

Jeżeli włączymy wolny bieg, wtedy moment obrotowy jest taki sam jak w przypadku Avanta 635 z silnikami hydraulicznymi OMT500, które były najmocniejszym rozwiązaniem - mówi Marcin Sieńko z firmy Serafin, oficjalnego przedstawiciela fińskiej marki.

Drugi bieg to dwukrotnie zwiększony zakres prędkości. - Jeżeli załączymy drugi bieg, maszyna może jechać dokładnie dwa razy szybciej - do 22 km/h. Przyda się on przy lżejszych pracach i transporcie - dodaje Sieńko.

Podobnie jak poprzedni model 635, Avanta 640 zasila 38-konny silnik Kubota.

Maksymalny ciężar, jaki jest w stanie unieść ramię ładowarki, to około 1100 kg.

Discolander XM na cały sezon

Wśród kilkunastu tegorocznych nowości, dużym zainteresowaniem podczas zimowo- wiosennych wystaw cieszy się brona talerzowa typu tandem - Discolander XM. Narzędzie do transportu składa się do pionu, a siłownik dyszla pozwala na jej precyzyjną regulację w poziomie.

Zaczepianie na dolnych ramionach TUZ-a ułatwia manewrowanie maszyną i zwiększa jej zwrotność. Poziom zagłębienia elementów roboczych reguluje się przez ustawienie wału zagęszczającego glebę. Dzięki tylnemu zaczepowi, z broną można agregować różne typy wałów: lekki wał T-Ring, nowy T-Liner lub ciężki HD-Liner 600 i 700. Do wysiewu poplonów firma oferuje siewniki serii SH.

Nową funkcją Discolandera jest sprężynowy uchwyt, dzięki któremu sekcje talerzy pracują niezależnie na kamienistym gruncie, a łożyska i maszyna są zabezpieczone przed wstrząsami.

Kluczową zaletą Discolandera jest uniwersalność jego zastosowania. Może być używany do: przygotowania gleby do siewu (głęboka - do 15 cm uprawa ścierniskowa), przykrycia dużych ilości resztek pożniwnych, co umożliwia duży prześwit i talerze o średnicy 660 mm, przyorywania nawozów płynnych i stałych, rekultywacji pastwisk.

Na siewniku można zamontować siewnik do poplonów: elektryczny o pojemności 150 litrów lub o większej pojemności elektryczny bądź hydrauliczny (400 litrów).

Rodzina Farmall coraz liczniejsza

W ofercie Case IH na ten rok - nowe produkty w rodzinie "małych" ciągników Farmall. Na rynek weszły nowe serie: Farmall A oraz Farmall U. Pierwsza grupa to proste ciągniki mechaniczne napędzane silnikami o mocach znamionowych 65, 72 KM (silniki 3-cylindrowe) oraz 82, 95, 106 i 113 KM (silniki 4-cylindrowe). Podstawową przekładnią w ciągnikach Farmall A jest synchronizowana skrzynia 12/12, która w trzech największych modelach (95, 105 i 115) została wyposażona w dźwignię hydraulicznego rewersu.

Prędkość maksymalna, w zależności od wersji, to 30 lub 40 km/h.

Pod kątem komfortu pracy operatora ciągnik wyposażono w nową kabinę - również z panoramicznym dachem, która zdecydowanie ułatwia pracę z ładowaczem czołowym. Kupujący ciągnik ma do wyboru fotel standardowy lub w wersji "luksusowej".

Ponadto ciągnik może być wyposażony od jednej do trzech par zaworów hydrauliki zewnętrznej, przekładnię z biegami pełzającymi, a w dwóch największych ciągnikach - również w ogumienie o średnicy 38 cali. Atutem niewielkich ciągników jest ich zwrotność - promień zawracania to około 5,3 m.

- Farmall U to następca ciągników JXU, natomiast Farmall A - serii JX. Ciekawą rzeczą przy Farmallu U jest to, że maksymalna moc jest osiągana w przedziale 1900-2200 obr./min., co oznacza, że użytkownik może zejść w dolny przedział zakresu, nie tracąc na mocy, a oszczędzając paliwo - mówi Przemysław Jankowski, specjalista ds. produktu Case IH. - Oprócz silników, w przypadku Farmalla U mamy do czynienia z większą kabiną, lepszym udźwigiem TUZ-a, pompą hydrauliczną o wyższej wydajności i sterowaniem podnośnikiem za pomocą EHR - dodaje.

Seria ciągników Farmall U obejmuje trzy modele z silnikami 4-cylindrowymi o mocach: 99, 107 i 114 KM. Za przystosowanie silnika do obowiązujących norm emisji spalin odpowiada m.in. zewnętrzny układ recyrkulacji schłodzonych spalin CEGR.

Użytkownik Farmalla U z pewnością doceni łatwość codziennej obsługi maszyny.

W ciągniku zadbano o łatwy dostęp do filtrów i chłodnic, które można w prosty sposób rozchylić do oczyszczenia.

Zwiększono także interwał wymiany oleju w silniku - do 600 godzin i zastosowano większy - 140-litrowy zbiornik paliwa.

Standardowo, przeniesienie napędu na koła odbywa się za pomocą przekładni 12/12 z elektrohydraulicznym rewersem.

Opcjonalnie ciągnik może być wyposażony w skrzynię 24/24 z dwustopniowym powershiftem lub 20/20 powershuttle z biegami pełzającymi. Ciekawostką jest, że w tej klasie ciągników producent zapewnił możliwość regulacji czułości działania rewersu w trzech zakresach. Udźwig tylnego TUZ-a to niemal 3200 kg, opcjonalnie (z zewnętrznymi siłownikami) - 4770 kg.

Nowe standardy komfortu w T6 i T7

New Holland wprowadza w seriach popularnych ciągników T6 i T7 zmodernizowane kabiny Horizon. Zmieniło się w nich sporo. Nowe elementy sterownicze klimatyzacji, panel oświetlenia, dodatkowe schowki oraz radio zostały dogodnie rozmieszczone na pulpicie w obrębie okładziny dachu. Umożliwia to operatorom precyzyjną regulację podczas jazdy bez odrywania wzroku od drogi.

Idąc z duchem czasu, firma pomyślała też o gniazdach do ładowania telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych.

W obrębie odbiornika radiowego rozmieszczone są poręczne porty USB i AUX, umożliwiające podłączenie odtwarzacza MP3, natomiast technologia Bluetooth umożliwia bezprzewodowe łączenie telefonów. W kabinie Horizon jest także standardowo montowana kierownica z linii ciągników T8, która jest grubsza, umożliwiająca wygodniejszy i naturalny chwyt.

Wśród praktycznych schowków znalazła się m.in. zakładka z elastycznymi paskami z tyłu fotela instruktora, która sprawdzi się w przechowywaniu dokumentów.

Z przodu fotela instruktora została umieszczona dodatkowa siatka - można do niej sięgnąć z poziomu ziemi, co przyda się do przechowywania użytecznych drobiazgów.

W modelach z podłokietnikiem Side- Winder znajduje się jednocześnie przyciemniana tylna szyba. Chroni to operatora przed najintensywniejszym promieniowaniem podczas koszenia lub załadunku ziarna w środku lata. Dodatkową ochronę zapewnia opcjonalna, wbudowana tylna osłona przeciwsłoneczna, która pozostaje schowana, gdy się z niej nie korzysta. W dźwigni wielofunkcyjnej CommandGrip zastosowano podświetlenie. Ikony elementów sterowniczych są podświetlone przezroczystymi, białymi diodami LED. W przyciskach wykorzystano technologię "soft touch" zmniejszającą siłę potrzebną do włączenia danej funkcji. Większy ekran monitora IntelliView IV (przekątna ekranu 26,4 cm) umożliwia przejrzyste wyświetlanie funkcji ciągnika oraz danych naprowadzania na jednym ekranie, co eliminuje potrzebę montowania w kabinie większej liczby monitorów.

Oprócz zmian w standardowym wyposażeniu, Horizon oferuje wiele opcji wyposażenia dodatkowego. Wśród nich znajdziemy m.in. podgrzewane, większe lusterka boczne z elektroniczną regulacją części górnej, pokrytą skórą kierownicę (standardowe wyposażenie wszystkich modeli Auto Command). Luksusowego charakteru dodaje również gruby dywanik pokrywający podłogę, dodatkowo zwiększający komfort pracy.

Duże talerze po kukurydzy

Niewykluczone, że hitem w tegorocznej ofercie firmy Väderstad będą nowe agregaty Carrier 958 XL i 1225 XL, o czym świadczyć może duże zainteresowanie podczas targów SIMA 2012 w Paryżu. Te dwie nowe maszyny zostały zaprojektowane, aby sprostać wymaganiom rolników, którzy po zbiorach na przykład kukurydzy mają problem z dużą ilością resztek pożniwnych. Większe talerze uprawowe mogą pracować na głębokości do 15 cm.

Każdy talerz jest indywidualnie regulowany, a frezowane krawędzie wpływają na ich agresywne działanie.

Talerze mają 61 cm średnicy.

Kąt natarcia jest ustawiany od 10 do 18 stopni w zależności od warunków pracy.

Dzięki temu można pracować z taką samą precyzją, jak przy płytkiej uprawie do głębokości 15 cm. Regulacja wszystkich talerzy trwa nie więcej jak pół godziny.

- Regulacja ta nie wymaga wysiłku, ponieważ zmienia charakter maszyny i lepiej można dostosować ją do rodzaju uprawianej rośliny - wyjaśnia Crister Stark, prezes zarządu Väderstad.

- Inną nową funkcją jest frezowana krawędź dysku TrueCut. Polepsza ona efekt cięcia i pozwala utrzymać agresywny kształt talerza - dodaje Magnus Samuelsson z Väderstad. Talerze są rozstawione na belkach w kształcie litery X. Takie ustawienie eliminuje siły poprzeczne i gwarantuje, że maszyna będzie podążać prosto za ciągnikiem.

Producent podaje, że największe korzyści z tego rozwiązania płyną przy wykorzystaniu urządzeń GPS, które pozwalają zmniejszyć nakładki nawet na skłonach, gdzie maszyna również utrzymuje linię prostą za ciągnikiem. Agregaty Carrier XL to maszyny uprawowe przeznaczone dla największych gospodarstw i firm usługowych. Dostępne są wyłącznie w wersji zawieszanej, w szerokościach roboczych 9,25 i 12,25 m.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • no no 2013-05-27 12:01:42
    Chciałem kiedyś kupić trzy osie w tym jedna skrętna ponad 20t. ładowności -ponad 100000zł netto.
  • luk 2013-05-24 17:02:30
    Może ja jestem ślepy ale nie widzę w artykule nawet jednej ceny??
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.183.183
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!