W listopadzie 2013 roku na drogi wyjechało 228 nowych przyczep. Obecnie wynik ten jest lepszy o 40 sztuk i niemal wszyscy najwięksi producenci utrzymali bądź nieznacznie poprawki ubiegłoroczny wynik. Cały czas znajdujemy się jednak poza sezonem największych zakupów - - informuje agencja Martin & Jacob, monitorująca rynek rolniczy.

- Niska sprzedaż sprzętu rolniczego nie powinna obecnie nikogo dziwić. Już sam fakt, że pomimo braku zewnętrznych źródeł finansowania, udało się poprawić wynik z ubiegłego roku, powinien satysfakcjonować producentów. Być może, podobnie jak to ma miejsce na rynku ciągników, skuteczna promocja może podbić sprzedaż w ostatnim miesiącu roku - mówi Mariusz Chrobot, z firmy Martin & Jacob.

Liderem rynku niezmiennie pozostaje Pronar, który w samym listopadzie zarejestrował 90 przyczep zdobywając tym samym ponad 34 proc. rynku. Taki rezultat oznacza także, że producent z Narwi poprawił ubiegłoroczny wynik o 1 sztukę.

Niemal dwukrotnie niższą liczbą rejestracji od lidera, może się poszczycić Metal-Fach, numer dwa tego zestawienia. W tym miesiącu przyczepy Metal-Fachu znalazły 48 nabywców, a więc o 5 więcej niż w analogicznym okresie roku 2013.

Na najniższy stopień podium wskoczył w listopadzie Wielton, który sprzedając 26 przyczep o 1 sztukę wyprzedził czwarty Metaltech. Producent z Wielunia poprawił tym samym ubiegłoroczny rezultat o 10 jednostek.

W regionach trwa rywalizacja między trzema województwami: wielkopolskim, mazowieckim i łódzkim, które wymieniają się pozycjami w ramach przysłowiowego pudła. Tym razem liderem, podobnie jak przed miesiącem, zostało województwo wielkopolskie, w którym zarejestrowano okrągłe 50 przyczep, a więc o 16 więcej niż przed rokiem.

Drugie miejsce i 30 sprzedanych sztuk to wynik województwa łódzkiego. Na najniższym stopniu podium stanęło w tym miesiącu Mazowsze. W tym regionie zarejestrowano 26 przyczep, czyli o 11 mniej niż w analogicznym okresie roku 2013.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!