Nowa maszyna ma oznaczenie 5430i. Literka „i” na końcu to jasny sygnał, że opryskiwacz jest maszyną wyposażoną w wiele systemów elektronicznych wspomagających precyzyjne przeprowadzenie zabiegu, co w wypadku opryskiwaczy ma szczególne znaczenie.

Sercem maszyny jest rodzima jednostka PowerTech. Szcześciocylindrowy silnik spełnia normę emisji spalin Tier 3 i osiąga moc 215 KM. Opryskiwacz może się poruszać w dwóch zakresach prędkości. Tryb pierwszy ma zastosowanie podczas wykonywania oprysku. Prędkość maksymalna wynosi tutaj 20 km/h. Drugi tryb wykorzystywany jest podczas przemieszczania się po drodze (prędkość maksymalna 40 km/h). Na pierwszy rzut oka opryskiwacz łudząco przypomina... ciągnik. To zapewne dlatego, że kabina została opracowana w oparciu o serię ciągników 5020. Nie trzeba się więc martwić o komfort pracy.

5430i został wyposażony w hydrauliczną regulację rozstawu osi (nawet podczas jazdy). Standardowo montowany zbiornik ma pojemność 4000 l, ale istnieje możliwość doczepienia wózka z dodatkowym zbiornikiem.

Za precyzję pracy w John Deere 5430i odpowiada wiele współpracujących ze sobą systemów elektronicznych. System Sprayer Pro kontroluje zawory sekcji na belkach. Przy współpracy z systemem FieldDoc pozwala na zbieranie danych i tworzenie map oprysków, a to umożliwia automatyczną regulację dawki oprysku. System BoomTrack odpowiada za belkę opryskiwacza. Dba o utrzymanie odpowiedniej wysokości i poziomowanie belki.

Źródło: "Farmer" 19/2008

Podobał się artykuł? Podziel się!