W ciągu najbliższych miesięcy do Tanzanii trafi 2400 ciągników Ursusa. Prawdopodobnie, podobną umową pochwali się Farmtrac, który w tym roku uruchomi także sprzedaż ciągników w Stanach Zjednoczonych.
To może być dobry rok dla producentów ciągników rolniczych. Z optymizmem na najbliższe miesiące patrzy Mariusz Lewandowski, rzecznik prasowy Ursusa.
-Spodziewamy się dalszych wzrostów. Zamierzamy dalej realizować kontrakty zagraniczne czyli rynki afrykańskie.
Z kolei producent Farmtraca z Mrągowa jest o krok od podpisania kontraktu na sprzedaż 2 tysięcy traktorów. Na razie dyrektor generalny Andrzej Kublik nie chciał nam zdradzić o który kraj chodzi.
- Prowadzimy bardzo zaawansowane rozmowy. Chciałbym zaznaczyć, że nie ograniczamy się tylko do tego kontraktu i umowy z Amerykanami. Działamy na kilkunastu rynkach. Procedujemy też w Afryce – przyznaje Andrzej Kublik.
Jednak ten ostatni rynek jest bardzo nieprzewidywalny. Przekonało się o tym już wielu przedsiębiorców. Rozmowy z afrykańskimi inwestorami równie dobrze mogą trwać 3 lata i nie przynieść efektów jak i 3 miesiące i zakończyć się podpisaniem umowy. Nie wszystko da się także przewidzieć. W 2014 roku gorzko przekonali się o tym producenci Farmtraca.
- Byłem już o krok od zrealizowania kontraktu w jednym z krajów afrykańskich. Umowa była już parafowana ale pojawił się tam wirus Ebola. Ja nie zaryzykuję wysłaniem swoich pracowników do kraju ogarniętego Ebolą. Potencjalni odbiorcy też stracili zainteresowanie bo i priorytety rządu się zmieniły. To już nie był rozwój tylko obrona kraju przed chorobą- przyznaje Kublik.
Jednak jak przyznaje nasz rozmówca Afryka to najbardziej obiecujący rynek.
-Mamy bardzo dobrą markę w Afryce jako Polska. Wypadałoby, żebyśmy ją utrzymali bo to jest najbardziej przyszłościowy rynek jeśli chodzi o wzrosty. Nigdzie na kontynencie nie będą możliwe takie sprzedaże jak właśnie tam.

A co z polskim rynkiem?

– Jeśli chodzi o rynek polski to ja się nie spodziewam jakichś wielkich rewolucji. Mimo, iż cofnęliśmy się z rynkiem do poziomu z 2004 roku, zależy nam na tym, aby utrzymać pozycję lidera wśród polskich producentów ciągników na naszym lokalnym rynku - kończy dyrektor Kublik.

Z większym optymizmem do krajowego rynku podchodzi Ursus.
- Wprowadziliśmy nową gamę ciągników z serii C i liczymy, że wpłynie to na dalszy wzrost sprzedaży maszyn nie tylko w Polsce ale i Europie- kończy rzecznik Ursusa S.A.