Na polach coraz rzadziej można spotkać kombajny buraczane przyczepiane do ciągnika. Ich miejsce zajmują potężne maszyny samojezdne. Ze względu na równie potężne koszty ich zakupu tylko największe gospodarstwa mogą sobie pozwolić na posiadanie ich na własność, rolnicy indywidualni najczęściej korzystają z usług.

W samobieżnych maszynach do zbioru buraków standardem jest 6-rzędowy zespół roboczy. Jednak coraz więcej producentów ma odwagę zaproponować jeszcze większe maszyny. Holmer i ROPA udostępniają wersje 8- i 9-rzędowe, a Agrifac wkrótce ma zamiar pokazać1 12-rzędowego giganta.

Moc i ochrona gleby

Duże rozmiary maszyn do zbioru buraków i ciężkie warunki, w jakich pracują, wymagają solidnego napędu. Podstawa to oczywiście silnik o dużej mocy. Raczej trudno spotkać w kombajnach buraczanych jednostki napędowe o mocy poniżej 400 KM. Producenci stosują najczęściej przekładnie bezstopniowe, które umożliwiają precyzyjne dopasowanie prędkości do warunków pracy.

Prędkość poruszania się tych kolosów wynosi od 0 do nawet 40 km/h.

Kombajny buraczane posiadają jedną z dwóch rodzajów ram: sztywną lub przegubową. Zaletą pierwszej jest większa zwartość konstrukcji i prostsza budowa. Wady to przede wszystkim potencjalnie ograniczona zwrotność, szczególnie w przypadku dużych maszyn, i brak możliwości zastosowania w trakcie zbioru "chodu psa", czyli ukośnego prowadzenia kombajnu, które ma na celu zmniejszenie ugniatania gleby. W trakcie "chodu psa" tylne koła kombajnu nie toczą się śladami przednich. W przypadku maszyn trzyosiowych, ślady kół w tym sposobie jazdy w pewnym stopniu się nakładają.

W związku z powyższym, firmy stosują sztywne ramy zwykle tylko w przypadku najmniejszych modeli. Wyjątkiem jest Agrifac, który wszystkie swoje maszyny projektuje z układem przegubowym.

Jednocześnie dzięki przemyślanej konstrukcji układu jezdnego udało mu się wyeliminować wspomniane wcześniej wady takiej budowy. Można to zawdzięczać przede wszystkim układowi tylnych kół, które są w formie zestawu kół bliźniaczych. Toczą się one pomiędzy śladami przednich opon, nie zwiększając zagęszczenia gleby w koleinach.