Odpowiednio mocny ciągnik, pozwalający na łączenie w zestaw agregatu uprawowego z siewnikiem, to krótszy czas prac agrotechnicznych w gospodarstwie, a także niższy koszt. Popularne ciągniki o mocy ok. 80 KM są za słabe, a najczęściej też zbyt lekkie, aby sprostać takim zadaniom. Warto więc poszukać maszyny o mocy przynajmniej 115-130 KM, dzięki której już dość wyraźnie poczujemy wzrost wydajności. Oczywiście, zakup nowego ciągnika w tym zakresie mocy to duży wydatek - propozycje zaczynają się od ponad 150 tys. zł, ale tak naprawdę nowoczesne i dobrze wyposażone modele z tej grupy kosztują ponad 250 tys. zł. Dla wielu rolników to zaporowa cena, zwłaszcza gdy nie mogą skorzystać z żadnej formy pomocy finansowej. Dysponując jednak kwotą 40-70 tys. zł, bez trudu można kupić ciągnik średniej mocy na rynku wtórnym.

Niestety, zdecydowana większość maszyn w tym przedziale cenowym będzie miała już ponad 10 lat, a w przypadku bardziej renomowanych marek, takich jak John Deere czy Fendt, nawet ponad 20 lat. Po tak długim okresie eksploatacji można się spodziewać znacznego zużycia i częstych awarii, które w przypadku zachodnich ciągników wiążą się z dużymi kosztami napraw, liczonymi w tysiącach, a nierzadko nawet kilkunastu tysiącach złotych. Aby uniknąć takich sytuacji, trzeba rozsądnie dobrać markę i model ciągnika do swoich możliwości finansowych. Jeśli nie są one zbyt duże, warto pomyśleć o zakupie maszyny, którą w razie awarii można będzie naprawić tańszym kosztem, czyli samodzielnie.

NAJTAŃSZE - POLSKIE URSUSY
Z pewnością najniższe koszty obsługi wiążą się z eksploatacją Ursusa. Wynika to nie tylko ze stosunkowo tanich i łatwo dostępnych części, ale też prostej budowy, która umożliwia podjęcie próby samodzielnej naprawy. Mocą 120 KM dysponuje na przykład model 1224, który produkowany był od połowy lat 80. ubiegłego stulecia. W międzyczasie przeszedł drobne modernizacje, ale nawet najmłodsze egzemplarze nadal cechuje dość prosta konstrukcja; przede wszystkim nie ma w nich elektroniki, której naprawa wymaga korzystania z drogiego serwisu. Ursusa 1224 z początku produkcji można kupić już za 25 tys. zł, ale zdecydowanie polecamy nieco dołożyć, bo za 45 tys. zł znajdziemy taki sam model, na przykład z 1995 r., który z pewnością będzie w znacznie lepszym stanie technicznym.