W nowej serii 9 R/RT znalazły się cztery potężne przegubowce. 13,5-litrowe silniki maszyn generują moce: 410, 460, 510 i 560 KM. Jest jeszcze piąty model: 9360 R z silnikiem o pojemności 9 litrów. Ciągnik ten nie jest jednak oferowany na polskim rynku.


Jednostki napędowe ciągników z nowej serii 9R to 6-cylindrowe, rzędowe silniki John Deere PowerTech PSX firmy John Deere, spełniające wymogi europejskiej normy czystości spalin Stage IIIB dotyczącej czystości spalin. Do pracy jednostki napędowe potrzebują wyłącznie oleju napędowego.

Do wyboru są dwie przekładnie: prosta 24-biegowa MST oraz powershift 18/6. Obydwie przekładnie bazują na wielotarczowych sprzęgłach mokrych.

- Przekładnię powershift, mimo iż ma ona stosunkowo prostą konstrukcję, możemy nazwać inteligentną ponieważ zarządza nią menadżer wydajności. Można zaprogramować do tego stopnia, że przy użyciu dwóch klawiszy F1 i F2 automatycznie będzie dobierana prędkość jazdy - tłumaczy Piotr Grabiński z John Deere Polska. - Możemy dobierać również biegi początkowe do przodu i wstecz, moment zmiany przełożenia, reudukcji biegu - dodaje.

Ciekawostka - w ciągniku nie znajdziemy pedału gazu. - Amerykanie nie używają gazu nożnego. W podłodze jest tylko klawisz, który służy do redukcji obrotów o zadaną wartość procentową. Używa się go na uwrociach - wyjaśnia Grabiński.

Napęd jest przenoszony na cztery koła jednakowej wielkości, np. 800/70R38. Przekładnie planetarne są typu pojedynczego i podwójnego.

Dostępna jest opcja WOM z wałem na 20 wpustów o średnicy 1¾ cala i prędkości 1000 obr./min. Grabiński przyznaje jednak, że nie słyszał o wykorzystaniu WOM w takim ciągniku. Podobnie udźwig TUZ nie jest imponując jak na tak duży ciągnik, bo nieco ponad 9 ton (9560R). Po prostu w takich ciągnikach maszyny zawieszane, czy napędzane z WOM są bardzo rzadko wykorzystywane. Główną siłą ciągnika jest potężny zaczep dolny oraz TUZ wykorzystywany do ciągnięcia i wydajna hydraulika.

W układzie hydraulicznym pracują dwie pompy, jedna główna, druga pomocnicza. Łączny wydatek układu hydraulicznego do aż 295 l/min.

Kabina to CommandView II o nowej konstrukcji, oferującą kilka różnych pakietów wyposażenia dla wersji kołowych i gąsienicowych. Ma ona o 10 proc. większą objętość, o 7 proc. więcej powierzchni przeszklonych i cztery razy więcej miejsca w schowkach niż w poprzednim modelu

Maszyna jest w standardzie przystosowana do prowadzenia satelitarnego. Oprócz tego zastosowano tu rozwiązanie JD Link, a więc możliwość kontrolowania parametrów i diagnostyki maszyny na odległość. W ciągniku oczywiście znalazło się złącze ISOBUS, wyświetlacz GreenStar

Dopuszczalna masa całkowita modelu 9560R to 27,3 tony. Przy skręcie ciągnik „łamie się" tworząc kąt 42 stopni. Wewnętrzny promień skrętu to około 4,5 m. Osie napędowe są w stanie przenieść ciężar nawet do trzech par kół bliźniaczych.

Podobał się artykuł? Podziel się!