Pierwsze zmiany to wprowadzenie serii 5 i 5 TTV z przekładnią bezstopniową, która jest swego rodzaju klasą premium w zakresie mocy 95-105 KM. Podczas marcowych targów Agrotech 2013 firma pokazała kompaktowe maszyny 5 C. Teraz dołączyły jeszcze bardziej kompaktowe maszyny i prostsze rozwiązania. Do oferty trafiają ciągniki 5D i 5G z silnikami 3- i 4-cylindrowymi własnej produkcji z mocą w zakresie 75-110 KM.

MOC KONFIGURACJI

- Wprowadzenie nowych serii ciągników 5G i 5D to dla nas ważny krok. Ciągniki z zakresu mocy 80-115 KM stanowią ponad 25 proc. europejskiego rynku traktorów - powiedział Massimo Ribaldone, dyrektor departamentu rozwoju produktu Grupy Same Deutz-Fahr, podczas europejskiej premiery nowych maszyn. Jak wyjaśnia Ribaldone, wprowadzenie nowych serii ciągników jest odpowiedzią producenta na potrzeby rynku dotyczące zapotrzebowania na ciągniki modułowe, które będą szybko dostępne z dużą liczbą różnych konfiguracji. - W zaprezentowanych seriach oferujemy maszyny od najprostszych po najwyższą półkę wyposażenia dla najbardziej wymagających klientów. W przypadku ciągników z serii G mamy do zaoferowania aż 55 konfiguracji. Ciągniki 5G to kompletnie nowe maszyny - dodaje przedstawiciel Grupy SDF.

Co zatem nowego mamy w nowych ciągnikach? Pierwszą rzeczą są nowe silniki - 3- i 4-cylindrowe jednostki, kolejną - zmodernizowane przekładnie, przednia oś i kabina. Oczywiście do tego dochodzi również nowoczesny wygląd, tradycyjnie już opracowany przy współpracy Studia Giugiaro Design. Tym samym niewielkie ciągniki zyskują podobieństwo w sylwetce do maszyn z wyższych segmentów mocy.

MODUŁOWE SILNIKI Z TREVIGLIO

Silniki w ciągnikach serii 5D i 5G to jednostki produkowane w rodzimej fabryce w Treviglio. Dlaczego firma zdecydowała się w tej grupie maszyn na zastosowanie własnych jednostek napędowych zamiast Deutza? Powodów jest kilka. Jednym ważniejszych argumentów jest ich modułowość: 4-cylindrowy silnik różni się od 3-cylindrowego dodatkowym cylindrem (pojemność pojedynczych cylindrów jest taka sama). Pozostałe elementy zostają identyczne, jak na przykład frontowa i tylna część jednostki, dzięki czemu nie ma potrzeby dywersyfikowania połączeń kolejnych podzespołów, jednostki mają stałe wymiary, a pozostałe komponenty są zestandaryzowane. To pozwala na ich łatwą implementację do poszczególnych modeli. Producent przekonuje, że nowe "samowskie" jednostki charakteryzują się obniżonym zużyciem paliwa.