Nowe Deutz-Fahry 5C przypominają obecną już pewien czas na rynku serię 5, ale już pierwszy rzut oka na kabinę mówi, że jest to jednak coś innego. Nowa seria 5C, to po prostu bardziej kompaktowa odmiana serii 5, charakteryzująca się m.in. nieco mniejszą, 4-słupkową kabiną (zamiast 6-słupkowej).

Jak podkreślają przedstawiciele włoskiego koncernu, atutem nowych ciągników jest również możliwość praktycznie dowolnej konfiguracji.

- Ciągnik przede wszystkim zyskuje uznanie dzięki dużej swobodzie konfiguracji wyposażenia. Każdy z naszych klientów może wybrać opcje, które pozwolą mu sprawnie i wydajnie wykonywać określone prace. Maszyny są już dostępne w sprzedaży - mówi Jarosław Figurski z Same Deutz-Fahr Polska.

Ciągniki serii 5C, w której skład wchodzą modele o mocach od 90 do 120 KM, zasilają jednostki 4-cylindrowe Deutz, turbodoładowane o pojemności 3,6 l. Układ zasilania paliwem to Bosch Common Rail o ciśnieniu roboczym 1600 bar.

Przy silniku znajdziemy również układ recyrkulacji spalin EGR, katalizator utleniający DOC oraz wentylator ze sprzęgłem wiskotycznym. Dzięki tym rozwiązaniom do spełniania normy emisji spalin Stage 3b nie ma konieczności korzystania z płynu AdBlue.

Modele serii 5C są dostępne w wersji ‘‘LS'' (rewers mechaniczny z nową, krótką dźwignią zamontowaną przy kole kierownicy) oraz ‘‘GS'' (rewers elektrohydrauliczny powershuttle). Skrzynie mechaniczne mają oferują zakres biegów 10/10 lub 20/20 (20/20 lub 40/40 w wersji biegami pełzającymi), natomiast powershift dają wybór: 30/30 lub 60/60 w wersji GS.

Modele w wersji GS wyposażone są także w system ‘Stop&Go', 5-cio stopniową regulację szybkości reakcji rewersu oraz sprzęgło Comfort Clutch.

Układ kierowniczy ma dwie pompy. Standardowo pracuje jedna, ale po wciśnięciu przycisku na desce rozdzielczej uruchamiana jest druga pompa, co pozwala zmniejszyć o połowę liczbę obrotów koła kierownicy (z 4,5 do 2,2).