Jednym z najtrudniejszych w rozpuszczeniu nawozów stałych, wykorzystywanym w nawożeniu dolistnym, jest mocznik. Poza tym sporym problemem jest przygotowanie cieczy roboczej z siarczanu magnezu czy niektórymi nawozami mikroelementowymi.

Kluczową zasadą niezależnie od rodzaju nawozu, który chcemy rozpuścić, jest przygotowanie cieczy do użycia bezpośrednio przed rozpoczęciem wykonywania zabiegu. Dzięki temu skutecznie ogranicza się ryzyko osadzania substancji na dnie zbiornika i elementach opryskiwacza (np. w filtrach, czy wewnątrz przewodów).

Ważne jest również utrzymanie ciągłego obiegu cieczy (mieszania). Układ ten powinien być załączony podczas przygotowywania roztworu i podczas przejazdu opryskiwaczem na pole. Jeśli mieszanie zostanie przerwane, przed przystąpieniem do pryskania powinniśmy załączyć obieg w układzie co najmniej na 3-5 minut.

Warto pamiętać, że przygotowanie cieczy roboczej w opryskiwaczu powinniśmy rozpocząć w momencie wypełnienia zbiornika do połowy zakładanej objętości cieczy. Dopiero po dodaniu wszystkich komponentów dolewamy wodę, aby uzyskać założoną ilość cieczy roboczej.

O tym, czy będziemy mieli problem z rozpuszczeniem konkretnego nawozu, decyduje również konstrukcja opryskiwacza. W przypadku prostych opryskiwaczy – bez oddzielnego rozwadniacza, ale z sitem przy wlewie – nawozy mogą być wsypane do sita. Ważne aby dysza skierowana na sito była uruchomiona już na etapie zasypywania materiału (o ile nie jest umieszczona w korku wlewu).

W praktyce, ze względu na niewielką pojemność niszy z sitem, zwłaszcza przy większych opryskiwaczach taki sposób przygotowania cieczy roboczej jest mało efektywny. Zazwyczaj potrzebne jest bowiem porcjowe wsypywanie odmierzonej dawki nawozu i wspomaganie rozpuszczania dodatkowym strumieniem wody z węża, którym ją nalewamy.

Nieco lepiej w tym przypadku sprawdzają się opryskiwacze z zewnętrznymi rozwadniaczami, gdzie nawóz może być rozpuszczany na dwa sposoby. W pierwszym jest on porcjowo zasypywany do rozwadniacza (w dużych opryskiwaczach nawet po 50-70 kg), wstępnie rozwadniany i następnie zasysany do zbiornika.

Druga z metod polega na bieżącym zasysaniu materiału z rozwadniacza do zbiornika. Nawóz kierowany jest bezpośrednio do zbiornika głównego lub na górne sito wlewowe – w zależności od rozwiązania zastosowanego w konkretnym modelu opryskiwacza. W sicie nawóz nierozwodniony zatrzymuje się, ale ciągły obieg cieczy powoduje jego szybkie rozpuszczenie.