Nietuzikowy, bo skonstruowany specjalnie na potrzeby ustanowienia rekordu świata w orce 20-skibow pług Gregoire-Besson pracuje teraz na Podlasiu w gospodarstwie Agrofarm Macieja Pietraszuka. Potężne narzędzie współpracuje z 530-konnym ciągnikiem Case IH 530 STX.

Właściciel gospodarstwa o powierzchni ponad 1200 ha sprowadził go zza granicy. Dlaczego zdecydował się na taki zakup?

- Dla zwiększenia wydajności pracy, po za tym maszyny to moja pasja - mówi Maciej Pietraszuk. - Ogólnie pług sprawdza się dobrze. Niespodziewałem się że efekty jego pracy będą wyglądały tak dobrze. Skiby są dobrze odłożone, pole wyrównane. Ciągnik spokojnie daje sobie z nim radę, pracuje z prędkością do 9 km/h - dodaje.

Pług jest wykorzystywany do orki przedzimowej po kukurydzy. Zajmuje pas o szerokości około 10,5 m. Rama jest dwudzielna, na jednej części osadzonych jest 12 korpusów, na drugiej 8. Po środku znajduje się wózek jezdny.

Ciekawostką jest fakt, że do transportu składa się poniżej szerokości ciągnika. Przy skrętach z długim narzędziem można wspomóc się sterowanymi hydraulicznie kołami wózka.

- Największą niedogodnością w pługu jest brak zabezpieczeń non stop. Przy zakamienionych polach często zdarza się ścięcie zabezpieczeń śrubowych - mówi Gabriel Demianiuk, kierownik ds. produkcji w gospodarstwie Agrofarm.

Pługiem w 2005 roku został ustalony rekord świata w orce. W ciągu doby zaorano 321 ha.

- Pług skonstruowaliśmy w celu ustanowienia rekordu świata, który ciągle jest aktualny. Seryjna produkcja obejmuje produkcję pługów maksymalnie 14-korpusowych, ale będzie to rozszerzone. Na Agritechnice w Hanowerze pokażemy 17-skibowy pług z nowej serii. W planach mamy uruchomienie produkcji pługów do 20 korpusów - mówi Eric de Gouville, dyrektor Gregoire-Besson Polska


Podobał się artykuł? Podziel się!