Firma Jagoda JPS została założona w 1997 roku i do początku zajmowała się wyspecjalizowanymi maszynami do pracy w sadach i plantacjach owoców. Podobnie jak w przypadku maszyn do uprawy i zbioru zbóż, swoistą perłą w koronie producenta jest kombajn zbożowy tak i w przypadku maszyn sadowniczych samojezdne kombajny do zbioru owoców są czymś o czym każdy producent marzy. Nie jest jednak łatwo zbudować maszynę, która przekona rolnika-plantatora do siebie, zwłaszcza w trudnych czasach jakie mamy teraz. Polakom jednak to się udaje i to coraz lepiej. O czym mogą świadczyć nie tylko duże, krajowe i zagraniczne, zainteresowanie jakie wzbudził kombajn z Pamiętna ale także sukcesy innych maszyn, pozostałych polskich producentów.

Silnik i układ napędowy

Silnik Oskara pochodzi z Korei, a konkretnie chodzi o turbodoładowaną jednostkę Doosan o mocy maksymalnej 74 KM. Na EAT towarzyszący motorowi składają się trzy elementy cEGRDOC i SCR. Nieduża moc okazuje się w zupełności wystarczająca gdyż do napęd przekazywany jest hydrostatycznie (dwuzakresowo) zaś w każdym z kół znajduje się hydromotor. Pierwszy bieg służy do wykonywania pracy, wówczas prędkość można regulować płynnie od 0 do 2 km/h. Drugi bieg przewidziany jest do szybkich przejazdów z prędkością do 20 km/h. Oskar bez problemu podjedzie pod wzniesienie o nachyleniu 15 stopni zaś w przypadku plantacji dopuszcza się maksymalny wznios wynoszący 12 stopni oraz przechył maszyny nie większy niż 5 stopni – wynika to z wysoko położonego środka ciężkości, który jest cechą tego typu maszyn.

Oskar podczas pracy

Producent podaje, że jednorzędowy Oskar, w godzinę, powinien poradzić sobie z 0,5 ha plantacji. Wszystko jednak zależy od jej przygotowania oraz rodzaju zbieranych owoców, o czym należy pamiętać podczas ustawania maszyny. Przy poprawnych nastawach można się spodziewać około 90% dokładności zbioru przy zanieczyszczeniach na poziomie 1%. W przypadku kombajnu zbożowego byłyby to parametry nie do przyjęcia, jednakże przy zbiorze owoców to wynik zadowalający.