- Dwóch obywateli Rumunii: 27-letniego Iuliana E. i 22-letniego Christiana D. prokuratura oskarżyła o to, że biorąc udział w zorganizowanej grupie przestępczej oszukali lub usiłowali oszukać łącznie 42 osoby na kwotę blisko 200 tys. euro (ok. 850 tys. zł) - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska.

Materiały dotyczące kolejnych pięciu członków grupy prokuratura wyłączyła do osobnego prowadzenia.
Jak wynika z ustaleń prokuratury, oskarżeni za pośrednictwem niemieckich i austriackich internetowych portali ogłoszeniowych oferowali do sprzedaży nieistniejące traktory, ciągniki, wywrotki, minikoparki.

W ogłoszeniach wykorzystywali dane przypadkowych osób z internetu, dla uwiarygodnienia tworzyli internetowe strony fikcyjnych polskich firm i prowadzili korespondencję oraz rozmowy z klientami, w których byli oni przekonywani, że negocjują cenę z przedstawicielem konkretnej firmy. W jednym przypadku posłużyli się nazwą istniejącej firmy.

Członkowie grupy posiadali założone w polskich bankach konta; wpłacone przez klientów pieniądze natychmiast wypłacali z bankomatów. Posługiwali się przerobioną nazwą znanej w Europie firmy spedycyjnej, zapewniając klientów o wysyłce zakupionego towaru i oferując im możliwość "śledzenia trasy przesyłki". Według prokuratury zajmował się tym m.in. Iulian E.

Wśród oszukanych znajdują się obywatele Niemiec, Austrii, Grecji, a także Holender, Białorusin i Litwin. Proceder trwał od września 2010 r. do lutego 2011 r., kiedy podejrzani zostali zatrzymani.

Oszuści posługiwali się także fałszywymi elektronicznymi gwarancjami bankowymi na kwotę ponad 36 tys. euro. Właśnie próba potwierdzenia takiej gwarancji w banku przez jednego z niedoszłych klientów doprowadziła do ujawnienia oszustwa.

W toku śledztwa prokuratura korzystała z międzynarodowej pomocy prawnej przy przesłuchiwaniu poszkodowanych osób. Tylko obywatel Białorusi przyjechał na przesłuchanie do krakowskiej prokuratury.

Oskarżeni przyznali się do winy, zadeklarowali wolę dobrowolnego poddania się karze i złożyli wnioski o wydanie wyroków bez przeprowadzania procesu. Uzgodnili z prokuraturą kary: na trzy lata pozbawienia wolności dla Iuliana E. i dwa lata dla Cristiana D., z częściowym obowiązkiem naprawienia szkody dla obu. Wnioski w tej sprawie trafiły z aktem oskarżenia do sądu.