PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Owijarki na każdą kieszeń – opisy, porady, ceny

Autor: Karol Wieteska

Dodano: 03-07-2016 08:46

Tagi:

Sporządzanie sianokiszonki w belach stanowi bardzo popularną metodę pozyskiwania pasz objętościowych. Nieodzownym urządzeniem w tej technologii jest owijarka balotów. Rozpiętość technologiczna i cenowa tych maszyn jest bardzo szeroka. Sprawdziliśmy, co oferuje pod tym względem rynek.



Owijać możemy zarówno bele okrągłe, jak i prostopadłościenne, ale ze względu na ogromną popularność w naszych gospodarstwach bel okrągłych, przyjrzeliśmy się bliżej ofercie maszyn do pracy z tak sprasowanym materiałem. Wybór owijarek jest bardzo duży. Na rynku dostępne są zarówno proste maszyny zawieszane, których ceny zaczynają się już od około 7 tys. zł, jak i zaczepiane z zaawansowanym systemem oplotu i sterowania oraz samozaładunkiem - i cenami przekraczającymi 100 tys. zł.

LEKKIE I NIEDROGIE

Ogromny wybór owijarek jest w grupie najtańszych i najprostszych maszyn. Prym w ich wytwarzaniu wiodą rodzimi producenci. Proste konstrukcje mają również w ofercie niektórzy producenci zachodni, na przykład McHale czy Kuhn. Jednak ze względu na dość wysokie ceny, rodzime konstrukcje cieszą się w tym segmencie większą popularnością. Kilka przykładowych modeli, takich jak Sipma OZ 5000 Tekla, Metal Fach Z560 czy Rolmako Z559, jest tylko niewielkim wycinkiem urządzeń zawieszanych na tylnym TUZ, oferowanych przez krajowych producentów. Tego typu maszyny są najczęściej wybierane przez gospodarstwa z kilkoma lub kilkunastoma hektarami użytków zielonych.

Dużą zaletą tych maszyn jest niska wymagana moc dla współpracującego ciągnika, która z reguły nie przekracza 40 KM. Rolnik ma również do wyboru możliwość owijania bel folią o szerokości 50 lub 75 cm. Najtańsze są oczywiście urządzenia pracujące z folią o szerokości 50 cm, np. Rolmako Z559, który kosztuje 7370 zł (wszystkie ceny podane w artykule są kwotami brutto), ale za stosunkowo niewielką dopłatą możemy kupić maszynę przystosowaną do folii 75 cm (w przypadku Rolmako dopłata wynosi 615 zł). Warto taki wydatek ponieść, gdyż szersza folia pozwala na zredukowanie liczby owinięć nawet o 25 proc. (np. z 24 na 18), skracając jednocześnie czas pracy. Stoły takich owijarek napędzane są silnikami hydraulicznymi i są przygotowane do owijania bel o szerokości od 1,2 do 1,4 m. Natomiast średnica bel może wynosić 1 do 1,6 m. Są to wymiary charakterystyczne dla bel zwijanych za pomocą najczęściej posiadanych przez rolników pras stałokomorowych i takie owijarki dobrze się w tych warunkach sprawdzają. Jeśli zaś chodzi o masę owijanych bel, to we wspomnianych konstrukcjach jest ona zwykle ograniczona do 1000 kg.

Pozostając jeszcze w temacie stołu owijarki, warto wspomnieć, że w tej grupie maszyn jest on zbudowany najczęściej z dwóch bębnów, które odpowiadają za obrót balotu. Stosunkowo rzadko spotkać się możemy ze stołem pasowym, w którym balot leży na kilku pasach osadzonych na walcach napędzających. Konstrukcja taka jest uważana za lepiej dopasowującą się do kształtu i wielkości balotu oraz redukującą poślizg beli podczas obracania (np. McHale 991 LB).

Sporym minusem najprostszych owijarek zawieszanych jest to, że bele trzeba na stół owijarki położyć za pomocą ładowarki lub ciągnika z ładowaczem czołowym. Konieczna jest zatem obecność dodatkowego sprzętu załadunkowego, który mógłby być wykorzystywany w tym czasie w innych pracach. Również rozładunek nie jest zbyt finezyjny. Odbywa się on za pomocą wychylenia stołu owijającego tak, aby bela zsunęła się pod własnym ciężarem i odtoczyła od owijarki. Niemniej jednak możliwe jest w już w większości modeli zastosowanie tzw. stawiacza bel, pozwalającego na ustawienie beli w pionie, tak aby zminimalizować ryzyko uszkodzenia folii i ułatwić jej uchwycenie przez ładowacz. Urządzenia nie posiadają również skomplikowanej elektroniki, gdyż sterowanie odbywa się za pomocą rozdzielacza hydraulicznego i linek sterujących, ale nawet najmniejsze modele są wyposażone w licznik bel oraz sygnał zakończenia cyklu owinięcia. W przypadku wyboru owijarki, która będzie wykorzystywana stacjonarnie, warto sprawdzić, czy producent przewidział możliwość zdalnego sterowania nią - za pomocą bezprzewodowego pilota. Dzięki temu maszyna może być obsługiwana przez jedną osobę - na przykład operatora ładowarki, który nie będzie musiał każdorazowo opuszczać maszyny, aby zainicjować c ykl owijania.

SZYBKO I WYDAJNIE

Sporządzając już co najmniej kilkaset balotów sianokiszonki rocznie, warto zastanowić się nad przyczepianymi owijarkami samozaładowczymi, które pozwolą ograniczyć liczbę maszyn koniecznych do wykonania pracy tylko do jednego ciągnika sprzęgniętego z owijarką. Ponadto pracując takimi maszynami, możemy przygotowywać bele bezpośrednio na polu i dopiero później zwozić je do miejsca składowania. Oczywiście, owijanie na polu można wykonać również przy pomocy opisywanych wyżej prostszych maszyn, ale jest to dość kłopotliwe i w praktyce rzadko stosowane - zazwyczaj w tym przypadku baloty są owijane obok docelowego miejsca ich składowania. Ponadto owijarki samozaładowcze umożliwiają sporządzanie kiszonki w krótkim czasie od momentu sprasowania materiału i zwózkę balotów możemy pozostawić na później. Owinięcie świeżo sprasowanych balotów pozwala uzyskać lepszej jakości paszę i od razu zabezpiecza je przed deszczem.

Tego typu owijarki możemy podzielić zasadniczo na dwa typy: z tylnym oraz bocznym chwytakiem załadowczym. Do pierwszego z nich zalicza się np. owijarka Metal Fach Z237, w której aby załadować belę, należy do niej podjechać tyłem i uruchomić chwytak. Podjęcie i owijanie odbywa się w czasie przejazdu do następnej beli. Tego typu rozwiązanie pozwala na sporą oszczędność czasu. Po zakończeniu procesu owijania, bela może być ustawiona na podłożu za pomocą ramienia załadunkowego.

Jeszcze większą wydajność pracy oferują maszyny z bocznymi ramionami załadowczymi, które właściwie wszyscy liczący się producenci posiadają w swojej ofercie, tacy jak Kuhn, Kverneland, Sipma, Unia, Metal Fach, Euromilk, Pronar, McHale czy Lely. Także w tej grupie maszyn możemy wyróżnić dwa zasadnicze typy maszyn: poruszające się w poprzek pola (np. Kuhn RW 1410) lub zagregowane z prasą (np. McHale HS 2000 lub Eromilk Scorpio), co znacząco przyspiesza pracę.

W odróżnieniu od mniejszych, stacjonarnych "braci", owijarki samozaładowcze są najczęściej wyposażone w stoły owijające z pasami usadowionymi na walcach napędzanych silnikami hydraulicznymi. Dzięki temu z dużo lepszym efektem można owinąć źle uformowaną przez prasę belę. Dużo większa może być także masa owijanej beli, która może dochodzić do 1,4 t. Największe bele, jakie można załadować na stół tego rodzaju owijarek, mogą mieć średnicę do 1,6 m. Standardowym wyposażeniem w takich maszynach jest możliwość używania dwóch rodzajów folii: 50 i 75 cm.

Za sterowanie pracą owijarek samozaładowczych odpowiadają bardziej zaawansowane systemy niż w przypadku modeli stacjonarnych. Możliwe jest oczywiście wybranie najprostszego sterowania za pomocą linek i rozdzielacza hydraulicznego, ale dość często spotyka się w takich maszynach komputery sterujące całą operacją, przez co staje się to procesem w pełni zautomatyzowanym. Za pomocą przycisku można zaprogramować żądaną liczbę warstw folii oraz włączyć operację owijania. Wszystkie potrzebne parametry można ustawić za pomocą panelu sterującego i można je w każdej chwili modyfikować w zależności od wymagań.

Coraz częściej owijarki pracują też w systemie Isobus (np. Sipma Diana), dzięki czemu nie ma potrzeby posiadania dodatkowego panelu sterującego (jeśli oczywiście ciągnik jest wyposażony w standard Isobus). Wystarczy podłączyć przewód, a dane o owijarce pojawią się na ekranie współpracującego ciągnika.

2D LUB 3D

Ciekawym rozwiązaniem stosowanym w niektórych modelach owijarek samozaładowczych jest system owijania z dwoma ramionami (np. Kverneland 7850, Kuhn RW 1800 czy Sipma OR 7532 Diana). W przypadku lubelskiej Sipmy, użytkownik ma do wyboru dwie techniki owijania bel. Pierwszym jest konwencjonalne, czyli tzw. 2D (cykl owijania trwa około 50 s, a do owinięcia beli wystarczy tylko 8 obrotów ramion). Owijanie takie daje możliwość oszczędzenia czasu pracy. Rzadziej stosowanym rozwiązaniem jest owijanie "3D", gdzie cykl trwa ok. 65 s i jest realizowany w dwóch etapach: owijanie obwodowe przy poziomym położeniu podajników folii i owijanie powierzchni bocznych (denek bel) przy pionowym położeniu podajników folii. Jak informuje producent, owijanie 3D jest bardziej pracochłonne, ale pozwala zmniejszyć zużycie foli o około 25 proc. (podczas owijania "konwencjonalnego" używane jest około 60 m folii na jeden balot, natomiast podczas owijania 3D wartość ta maleje do około 45 m). Czas, jaki jest potrzebny do sporządzenia gotowego balotu, jest w tym wypadku cały czas krótszy niż w przypadku owijarek z jednym ramieniem, w których potrzeba około 120 s na wykonanie 24 obrotów stołu (2 warstwy z folią o szerokości 50 cm), a przy 16 (2 warstwy z folią o szerokości 75 cm) czas ten wynosi w granicach 80 do 90 s.

Tego typu maszyny nie są oczywiście tanie, gdyż cena wspomnianej Sipmy wynosi 82,5 tys. zł, a Kverneland 7850 kosztuje w podstawowej wersji ponad 114 tys. zł. Jednakże szybkość pracy takimi urządzeniami i oszczędności, jakie mogą generować, są dla wielu gospodarstw nie do przecenienia i kwota na nie wydana szybko może się zwrócić.

OWIJANIE NA BIEŻĄCO

Jeśli jednak powyższe kwoty okażą się zbyt wysokie, a nie chcemy tracić czasu na wcześniejsze prasowanie i następnie owijanie bel sianokiszonki, możemy poszukać owijarki pracującej zgodnie z kierunkiem poruszania się prasy i zagregować ją z nią. Otrzymujemy wówczas zestaw o wydajności zbliżonej do drogich prasoowijarek, ale za znacznie mniejsze pieniądze.

Oczywiście nie każdą maszynę można w ten sposób użytkować, ale wśród interesujących propozycji jest m.in. firma Euromilk, która oferuje owijarkę Scorpio. Jej cena wraz z adaptacją do prasy belującej wynosi 42,6 tys. zł. Jak zapewnia producent, istnieje możliwość zagregowania maszyny z każdą prasą belującą, a aby ułatwić pracę, zestaw jest wyposażony w kamerę oraz sterownik do zarządzania poszczególnymi etapami owijania. Tak przygotowany zestaw powinien poradzić sobie ze sporządzeniem pasz w średnich i dużych gospodarstwach.

PODSUMOWANIE

Wybór owijarek jest naprawdę duży i każdy hodowca powinien znaleźć maszynę dostosowaną do potrzeb gospodarstwa. Należy jednak dokładnie zastanowić się nad optymalnym doborem sprzętu, gdyż inne wymagania będzie miało gospodarstwo produkujące rocznie 100 czy 200 balotów, gdzie egzamin może zdać nieduża owijarka stacjonarna, a inne takie, w którym owija się 1-2 tys. bel i kluczowe znaczenie dla uzyskania wysokiej jakości paszy będzie miało jak największe skrócenie całego procesu.

Choć ceny wielu, szczególnie prostszych, maszyn mogą wydawać się bardzo przystępne, to warto sprawdzić, co taki sprzęt oferuje w tej kwocie i jak wygląda lista wyposażenia opcjonalnego. W większości przypadków warto dopłacić przynajmniej do takich elementów jak mechanizm owijania szerszą folią (75 cm), szerokie ogumienie i stawiacz bel.

 

Artykuł ukazał się w czerwcowym numerze miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • Edward 2016-07-04 07:58:27
    @partia miejska weź się chłopie za uczciwą pracę. Ja od dziecka tyram na wsi w gospodarstwie, ty przez całe życie łopaty w dłoni nie miałeś. Pochwal się, ile zrobiłem dla kraju siedząc za biurkiem i pierdząc w stołek? Kilkadziesiąt lub kilkaset urzędniczych decyzji. Bez twojej pracy kraj będzie istniał dalej, bez pracy rolnika zdechniesz z głodu, chyba że lubisz celulozę i kartki zjesz. Emerytury rolnicze to kpina - ci ludzie, szczególnie starsi napracowali się w życiu, to niech ich wina, że system jest nieszczelny i dopuszcza cwaniaczków z miasta twojego pokroju, Gdyby nie taka patologia miejska KRUS miałby mniejsze wydatki na emerytury miastowych. Kto zna historię, wie że w miastach mieszkali kiedyś w dużej części Żydzi. Ty chyba też masz zaciąg do tego odłamu. Oni gardzili pracą fizyczną, ty też gardzisz. Oby cię życie jeszcze dojechało!!!
  • Internetowy 2016-07-03 22:59:13
    @partia miejska - gdzie te dzieci w mieście tak głodują? Może niech idą po pomoc do tych miastowych kundli co przegłosowali wejście do UE, a teraz skomlą między sobą na wykostkowanym chodniczku sponsorowanym przez Brukselę. A dopóki sie ze swoimi za wejście do UE nie rozliczysz, to zamknij ten poradziecki py.sk
  • mc67 2016-07-03 18:43:27
    U nas w okolicy średni i duzi gospodarze dawno zrezygnowali z robienia balotów . Taniej i mniej pracy jest przy zrobieniu pryzmy .To bardzo kosztowna technologia .
  • Edward 2016-07-03 14:58:41
    nawet jak mleko po 80 groszy, to psie pieniążki kupić owijarkę. przy obecnych cenach usług najlepiej mieć wszystko swoje. /taka owijarka się bardzo szybko zwróci, do tego niezależność - nie trzeba sie łamzać do sąsiada, 9 lat temu kupiłem new hollanda 8050, niby zabytek, a zarobiłem na nowy. Ale nie kupię, bo za dużo podatków w cenie. Dopóki dziadek działa nie zmieniam na nowy.
  • mc67 2016-07-03 11:10:05
    jak mleko będzie po dwa złote ,to też sobie kupie
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.128.159
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!