PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Perełki z Bednar - nowości na Agro Show 2016

Autor: farmer.pl

Dodano: 19-11-2016 05:55

Tagi:

Mimo trudnej sytuacji w branży rolnej tegoroczne targi Agro Show - chociaż nieco mniejsze niż w ubiegłych latach - należy zaliczyć do udanych. Tradycyjnie nie zabrakło ciekawych nowości i premier, którym poświęcamy niniejszy artykuł.



Kiepska koniunktura w branży rolnej nie sprzyja rozwojowi rolniczych imprez. Pomimo tego targi Agro Show to ciągle największe w Polsce wydarzenie branżowe o przekrojowej ofercie maszyn i środków produkcji dla rolnictwa. Impreza jest miejscem wielu polskich, a nierzadko i światowych premier. Prezentujemy niektóre z targowych nowinek, o wielu innych przeczytacie lub obejrzycie materiał filmowy n a portalu Farmer.pl.

NOWY DEUTZ-FAHR SERII 6 - WIĘKSZY, CIĘŻSZY, MOCNIEJSZY

Tak w trzech słowach można określić wszystkie nowe ciągniki firmy Deutz-Fahr odświeżonych serii. Nie dziwi więc fakt, że model Agrotron 6180 TTV został tak dobrze wyeksponowany podczas targów Agro Show. Seria 6 błyszczała na tle innych maszyn, za sprawą przyciągającej uwagę stylistyki firmy Giugiaro. Jak dowiedzieliśmy się podczas rozmów z przedstawicielami SDF, nowe wzornictwo ma stopniowo trafiać do pozostałych ciągników marki Deutz-Fahr. Sądząc po ilości osób oglądających nowe maszyny, stanie się to raczej prędzej niż później.

Choć najgłośniej jest o zupełnie nowej przekładni RCshift, oferującej możliwość w pełni programowalnej całkowitej automatyzacji zmiany nie tylko przełożeń (półbiegów), ale także zakresów, SDF odświeżył również przekładnie bezstopniowe TTV, wprowadzając ich nowe, mocniejsze wersje, oczywiście opracowane przez firmę ZF. Było to podyktowane zwiększeniem wymiarów i masy ciągników, które mogą dysponować mocą od 156 do aż 226 KM. Pozytywnym aspektem nowej serii jest również fakt, że w ofercie wciąż pozostał dobrze znany, klasyczny powershift znany z poprzedniej generacji.

Ciekawe zmiany zaszły również z przodu ciągnika. Nowa seria 6 dostała wzmocnioną amortyzowaną progresywną oś przednią z systemem usztywniającym, który dba o poprawne prowadzenie maszyny w każdych warunkach. Nie można również zapomnieć o zmianach ekologicznych. W celu spełniania normy Tier 4f postawiono na kombinację filtra cząstek stałych, układu SCR oraz EGR, którego wcześniej w silnikach serii 6 nie było.

NOWA PRASA STAŁOKOMOROWA JOHNA DEERE’A F441M

Wśród kilku ciekawych nowości marki John Deere dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszyła się stałokomorowa prasa - John Deere F441M. Maszyna, oprócz zmienionej numerologii, oferuje kilka ciekawych zmian, które jak przyznają przedstawiciele firmy, zostały podyktowane przez samych użytkowników. Jedną z nich jest nowy rotor, oznaczony symbolem HC, o podwyższonej wydajności. Otrzymał on m.in. tarcze wykonane ze stali znacznie twardszej od standardowej stali Hardox, co ma przełożyć się na dużo większą wytrzymałość tych elementów. Każdy z trzynastu noży ma indywidualne zabezpieczenie. Opcjonalnie do F441M można będzie dołożyć opuszczaną podłogę podbieracza. Sam napęd podbieracza też został wzmocniony - zastosowano łańcuch napędowy o podwyższonej wytrzymałości. Ponadto w nowych prasach firmy John Deere w standardzie znajdziemy automatyczne smarowanie zarówno łańcuchów, jak i łożysk, które zostały potrójnie uszczelnione.

Komora prasowania jest oferowana w dwóch wersjach: Multicrop z siedmioma walcami oraz przenośnikiem, a także SilageSpecial z siedemnastoma walcami. Co ważne, komory są teraz szersze. Dotychczasowa szerokość 1,17 m została zwiększona do 1,21 m, co skutkuje kilkuprocentowym zwiększeniem objętości i masy wytwarzanych balotów. Jak dowiedzieliśmy się podczas prezentacji, do współpracy z prasą F441M powinien wystarczyć ciągnik o mocy znamionowej 80 KM. Jednakże aby praca była komfortowa i możliwa także na wzniesieniach, zaleca się ciągnik o mocy około 120 KM. Cena nowej prasy w podstawowej wersji ma się zaczynać od ok. 110 tys. zł netto.

PRASA FIRMY NEW HOLLAND BR 120 UTILITY - WYSTARCZY 60 KM

Nowa prasa, podobnie jak wcześniej oferowany model, została wyposażona w podajnik widłowy. Najistotniejszą różnicą pomiędzy starszym modelem (BR6080) a nową prasą BR 120 Utility jest sposób owijania beli. Obecny model oprócz owijania sznurkiem oferuje dodatkowo możliwość owijania siatką bądź oba systemy jednocześnie z możliwością wyboru trybu pracy.

Dużą zaletą tej łańcuchowo-listwowej prasy jest również niskie zapotrzebowanie na moc, gdyż do współpracy z maszyną powinien wystarczyć ciągnik legitymujący się mocą już od 60 KM.

Prasa formuje typowe bele o rozmiarze 1,2 x 1,2 m, a za pobieranie zbieranego materiału odpowiada podbieracz krzywkowy o szerokości roboczej 1,72 i całkowitej 1,92 m, wyposażony w cztery rzędy palców. W zależności od potrzeb można uzyskać trzy stopnie zgniotu, które wybieramy za pomocą prostej regulacji mechanicznej na prasie. Sama kontrola poziomu zagęszczenia odbywa się natomiast poprzez odczyt położenia wskaźnika podczas prasowania. Warto również dodać, że oprócz modelu BR120 Utility dostępna będzie także prasa BR150 Utility z większą komorą prasowania, umożliwiającą wytwarzanie balotów o średnicy 1,5 m.

KUHN PROLANDER - WSZECHSTRONNY KULTYWATOR

Podczas targów Agro Show firma Kuhn zaprezentowała wiele nowych produktów. Jednym z ciekawszych jest kultywator Prolander. Narzędzie jest przeznaczone przede wszystkim do przygotowania gleby pod siew w tradycyjnych uprawach orkowych, jak również przed siewnikami do siewu uproszczonego, aby dobrze doprawić glebę. Może być również wykorzystywany do podorywki.

Ciekawym i jednocześnie nietypowym rozwiązaniem jest przede wszystkim konstrukcja ramy kultywatora. 5 belek zostało rozstawionych w różnych odległościach od siebie: 70, 80 i 90 cm. Ma to pozwolić na odpowiednie przemieszczanie się masy gleby i pozostałości roślinnych między zębami, tak żeby nie dochodziło do zapychania. Zęby są z kolei rozstawione w odstępach co 15,5 cm. Mogą to być "S-zęby" o wymiarach 70x12 mm, które mogą być wyposażone w dłuta 60 mm lub gęsiostopy 180 mm. W przedniej części maszyny została umieszczona włóka, której zadaniem jest wyrównywanie zaoranej gleby przed zębami. Położenie włóki regulowane jest hydraulicznie. Z tyłu zastosowano podwójny wał pierścieniowy do precyzyjnej płytkiej uprawy - przede wszystkim pod siew rzepaku i buraków cukrowych. Wał służy również do regulacji głębokości pracy zębów. Regulacja jest hydrauliczna, a blokowanie klipsami co 0,5 cm. Z przodu przed włóką zastosowano koła podporowe, których zadaniem jest przede wszystkim stabilizacja pracy długiej maszyny. Kultywatory są na razie dostępne w wersjach o szerokościach roboczych 6 i 7 m. Prowadzone są już jednak prace nad narzędziami 3- i 4-metrowymi zawieszanymi, jak również większymi.

AMAZONE XTENDER - TYLNY ZBIORNIK NA NAWÓZ

Rozwiązanie firmy Amazone umożliwia podanie nawozu lub też wysiew poplonu w czasie zabiegów uprawowych, co znacznie usprawnia pracę. Zbiornik ma pojemność 4200 l i w zależności od potrzeb może być podzielony na 2 części: do wysiewu nawozu lub nawozu i materiału siewnego. Sterowanie maszyną może odbywać się za pomocą interfejsu ISOBUS ciągnika lub terminalu Amazone. System sterowania, znany z serii Cirrus, umożliwia regulację dawki wysiewu w granicach od 2 do 400 kg/ha, a dodatkowo Xtendera można doposażyć w terminal siewu Twin 3.0.

Na wygodę w użytkowaniu składają się również napędy zastosowane w maszynie: dozowniki mają napęd elektryczny, zaś dmuchawa - hydrauliczny z bezstopniową regulacją obrotów. Dodatkowymi atutami są duże otwory załadunkowe oraz praktyczny pomost w tylnej części zbiornika, z którego uzyskujemy pełny dostęp do jego wnętrza.

Maszyna jest agregowana z narzędziem uprawowym i za pomocą przewodów dozujących materiał jest podawany do redlic. Specjalnie do tego zadania przeznaczony jest kultywator Cenius, dla którego przygotowano zupełnie nowe zęby podające nawóz pracujące "w cieniu" redlic. U góry każdego zęba za niewielką pokrywą znajduje się regulacja głębokości podawania nawozu. Możliwości regulacji są trzy: cały nawóz pod korzeń, 50/50 pod korzeń i przy powierzchni lub całość p rzy powierzchni.

DB PREMIUM - NOWE OBLICZE PRZYCZEP Z MIROSŁAWCA

Najważniejszą zmianą, jaką wprowadzono w nowych modelach przyczep Metaltechu w stosunku do wcześniejszych konstrukcji, jest obniżenie wysokości ramy o 10 cm, co ma zapewnić lepszą stabilność całej konstrukcji podczas jazdy. Wymiary skrzyń ładunkowych są natomiast identyczne z dotychczasowymi konstrukcjami serii DB. W przyczepach DB Premium producent stosuje również nowe, a nie regenerowane opony z bieżnikiem rolniczym, które w stosunku do opon typowo drogowych z pojazdów ciężarowych mają zapewniać lepszą trakcję podczas jazdy po polu, zaś na drodze mają nie odbiegać zbytnio od opon typowo szosowych.

Kolejną nowością, którą firma z Mirosławca wprowadza w nowych przyczepach, jest dwuobwodowy układ hamulcowy Knorr Bremse z automatycznym, sprężynowo- -membranowym hamulcem postojowym uruchamianym za pomocą przycisku, podobnym do stosowanego w naczepach ciężarowych. Całości dopełnia pełne oświetlenie LED w wyposażeniu standardowym.

Nowe przyczepy dostępne będą w pełnej gamie ładowności, zaczynając od modelu DB 6 o ładowności 6 ton, a na 20 tonach w trzyosiowej przyczepie DB 20 kończąc.

PÖTTINGER AEROSEM 3002 - DO ZBOŻA I KUKURYDZY

Punktowy siew kukurydzy siewnikiem zbożowym? Tak, to możliwe z siewnikiem Pöttinger Aerosem wyposażonym w technologię PCS (Precision Combi Seeding). Przezbrojenie maszyny na siew punktowy jest proste i zajmuje tylko kilkadziesiąt minut. Najpierw należy zamontować dodatkowe redliczki w środku podwójnych redlic talerzowych Dual Disc, a następnie za nimi dodatkowe kółka dociskające, a z przodu sekcji wysiewającej sprężyny zwiększające nacisk każdej z redlic do 80 kg ze standardowych 50 kg. Następnie zbiornik na nasiona o pojemności 1250 l (opcjonalnie nadstawka 600 l) można podzielić na 3 części: 850 l na nawóz oraz dwie części po 200 l na nasiona. Do wysiewu maszyną 3-metrową w rozstawie 75 cm potrzebne są 4 aparaty wysiewające (pozostałe są wyłączane), a jeżeli chcemy uzyskać rozstaw 37,5 cm między rzędami, wówczas potrzeba 8 sztuk (aparaty są napędzane elektrycznie).

Podczas siewu rozdział nasion odbywa się mechanicznie wewnątrz aparatu wysiewającego, ale transport do redlic jest pneumatyczny. Jeśli chodzi o głowicę rozdzielającą, to ze względu na to, że może służyć do wysiewu zarówno nasion, jak i nawozów, konieczna jest zmiana nakładki, której zadaniem jest rozdział trafiającego do głowicy materiału. Główny aparat wysiewający może być natomiast napędzany mechanicznie od koła ostrogowego lub elektrycznie (wyposażeniem standardowym jest wówczas inteligentna głowica rozdzielająca IDS).

Siewnik Aerosem dostępny jest w wersjach o szerokościach roboczych 3 m, 3,5 m oraz 4 m i wymaga współpracy z narzędziem doprawiającym aktywnym lub biernym. Sterowanie siewnikiem odbywa się za pomocą odpowiednich terminali lub też za pomocą monitora ciągnika wyposażonego w łącze ISOBUS.

MASSEY FERGUSON 4700 Z FABRYCZNĄ KABINĄ

Dotychczas na naszym rynku dostępne były tylko ciągniki serii 4700 z kabiną produkowaną przez polską firmę Koja, która oferowała całkiem przyzwoity komfort pracy, jednak pod względem designu odbiegała nieco od fabrycznego rozwiązania. Produkcja ciągników z fabryczną kabiną ruszyła we francuskiej fabryce Masseya w Beauvais dopiero od połowy br., a ich prezentacja na targach Agro Show w Bednarach była pierwszym publicznym pokazem w naszym kraju. Nowa kabina jest wyraźnie większa od rodzimej konstrukcji firmy Koja i oferuje jak na tę klasę ciągników (75-95 KM) bardzo dużo miejsca. Świetna jest także widoczność, a to m.in. za sprawą dużej powierzchni przeszklonej (łączna powierzchnia szyb to 5,54 m2). Dodatkowym atutem nowej kabiny jest przeniesienie rury wydechowej na boczny słupek, co poprawia i tak już dobrą widoczność.

Zajęcie miejsca w kabinie jest wygodne dzięki szerokim drzwiom. Jakość wykończenia wnętrza kabiny także nie odstaje od standardów, do jakich przyzwyczaiła nas firma Massey Ferguson i stoi na wysokim poziomie.

Gama ciągników serii 4700 obejmuje trzy modele z trzycylindrowymi silnikami o mocach 75 KM, 85 KM oraz 95 KM i oznaczeniach odpowiednio 4707, 4708 oraz 4709.

PŁUG Z ISOBUSEM

Firma Kverneland przedstawiła podczas targów Agro Show 2016 nowy pług obracalny - model 2500 S. Pług o tyle ciekawy, że wyróżnia go pełna kompatybilność z technologią ISOBUS. Może być więc obsługiwany z kabiny ciągnika za pomocą terminalu dostarczonego przez producenta lub monitora będącego w wyposażeniu ciągnika. - Wszystkie funkcje związane z ustawieniem orki, przygotowaniem pługa do pracy operator wykonuje bez wychodzenia z kabiny, za pomocą komputera. Kąt pługa jest kontrolowany dzięki umieszczeniu w głowicy specjalnego czujnika. W siłownikach regulujących szerokości orki pierwszej skiby oraz od ustawienia głębokości również są zamontowane czujniki analizujące parametry robocze - mówi Przemysław Zajączkowski, menadżer ds. produktu firmy Kverneland.

To nie jedyne nowości związane z nowym modelem pługa skandynawskiej marki. W 2500 S słupice mają nowy kształt oraz prześwit zwiększony do 80 cm, co pozwala na lepszy przepływ masy i resztek pożniwnych w czasie orki. Nowością jest również uchwyt do centralnej regulacji głębokości roboczej przedpłużków, opatentowany przez Kvernelanda. Takie rozwiązanie pozwala na jednoczesną regulację głębokości pracy naprzeciwległych przedpłużków pługa obrotowego.

Pług charakteryzuje się także ciekawymi rozwiązaniami transportowymi: dzieloną wieżyczką oraz skrętną belką zaczepową, dzięki której, jak podaje producent, pług zachowuje się podczas transportu jak przyczepa.

TANIE PRZYCZEPY Z BIAŁORUSI

Oprócz najnowszych rozwiązań, podczas targów Agro Show 2016 naszą uwagę skupiliśmy także na produktach tanich, o prostej konstrukcji. Przykładem mogą być przyczepy rolnicze ZKT z Białorusi. Z pewnością cena wyróżnia te przyczepy spośród podobnych maszyn będących już na naszym rynku. Za przyczepę o dopuszczalnej ładowności 4,5 t zapłacimy 18 tys. zł netto, natomiast model pojemniejszy o 2 t ma kosztować 23 tys. zł netto.

Białoruskie przyczepy ZKT, których dystrybutorem jest MTZ Belarus Traktor, mają zdaniem ich przedstawicieli zapełnić niszę obecną na naszym rynku. Czołowi producenci przyczep, podnosząc ciągle poziom zaawansowania technologicznego, podnoszą również ostateczną cenę produktu. Tymczasem istnieje spora grupa rolników chcących kupić nowe przyczepy, ale w niskiej cenie, które nie będą zbyt intensywnie użytkowane.

Już na pierwszy rzut oka widać mankamenty białoruskich konstrukcji. Są to m.in. mała odległość pomiędzy spodnią częścią siłownika odpowiadającego za wywrót skrzyni w stosunku do podłoża, niewielkie koła czy nieszczelne burty otwierane wyłącznie od góry. Natomiast do zalet białoruskich przyczep (oprócz ceny) możemy zaliczyć m.in. resory paraboliczne oraz solidną ramę. Mankamenty konstrukcji, które dostrzegliśmy podczas pobieżnych oględzin, mają być według zapewnień importera wykluczone w najbliższym czasie.

ROZRZUTNIK PRONAR NV 161

Podczas targów AgroShow Pronar zaprezentował nową serię rozrzutników jednoosiowych NV161. - Maszyny dostępne są w wersjach o pojemnościach od 6 do 14 ton (6, 8, 10, 12, 14). Seria jest przeznaczona specjalnie do PROW, ma bowiem hydraulicznie otwierane: gilotynę oraz deflektory, a także adapter z pionowymi wałkami. Za to wszystko można otrzymać dodatkowe punkty we wnioskach o dofinansowanie - mówi Tomasz Nakonowski, przedstawiciel handlowy z firmy Pronar.

Rozrzutniki serii NV są wyposażone w pojedynczą oś z dużymi kołami, które zapewniają niski punkt załadunku, łatwiejsze manewrowanie oraz mniejsze opory toczenia. W wyposażeniu dodatkowym producent oferuje m.in. wspomnianą gilotynę, deflektory otwierane za pomocą siłowników hydraulicznych czy błotniki

Według cennika, za rozrzutnik NV 161 o ładowności 6 t zapłacimy 53 tys. zł, a za 8 t 56,5 tys. zł. Zakup 10-tonowego rozrzutnika to wydatek rzędu 62,1 tys. zł, 12 t to 78 tys. zł, a 14 t 82 tys. z ł (ceny katalogowe netto).

CYNKOMET KURIER - PRZYCZEPA DO PRZEWOZU ZWIERZĄT

Kurier jest przyczepą rolniczą wyposażoną w skrzynię ładunkową przystosowaną do przewozu zwierząt. Całkowicie cynkowana ogniowo rama oraz ściany z wodoodpornego tworzywa zostały pokryte sklejką o grubości 18 mm obustronnie foliowaną.

Nisko usytuowana podłoga (70 cm) oraz długi podest zapewniają łatwy załadunek i rozładunek zwierząt. Przyczepa może być wyposażona w podłogę drewnianą impregnowaną, aluminiową ryflowaną, stalową cynkowaną lub pokrytą antypoślizgową masą.

- Jesteśmy elastyczni, jeśli chodzi o materiał, jakim wyścielona ma być podłoga przyczepy, najczęściej stosujemy drewno oraz ryflowaną blachę aluminiową, ale mamy również zapytania o maty gumowe, takie jak te stosowane na legowiskach w budynkach dla bydła. Realizujemy różne pomysły naszych klientów, indywidualnie podchodząc do wyposażania przyczep - mówi Rafał Czerech, dyrektor handlowy z firmy Cynkomet. Przyczepa do przewozu zwierząt Kurier oferowana w wersji podstawowej to wydatek około 22 tys. zł netto.

SZPADEL MECHANICZNY CELLI Z90

Agro Show to nie tylko nowości, spektakularne maszyny w rozmiarach XXL czy pokazy czołowych producentów. To także okazja do spotkania wielu ciekawych, niszowych maszyn, które potrafią zaskoczyć swoimi możliwościami. Seria Z90 to mechaniczne szpadle - niemal zupełnie nieznane u nas narzędzia, ale nie u Włochów, którzy produkują je od lat. Na pierwszy rzut oka mechaniczny szpadel przypomina glebogryzarkę. Jednak zaglądając pod osłonę, zamiast bębna z nożami, łopatkami czy sprężynami zobaczymy wał korbowy z zamontowanymi niewielkimi szpadelkami, ustawionymi poprzecznie do kierunku jazdy, napęd przekazywany jest do WOM-u ciągnika. W trakcie pracy szpadle poruszają się zgodnie z wymuszeniem nadawanym przez wał, a więc ruchem posuwisto-zwrotnym, wchodząc w glebę pod kątem i cofając - w tym momencie następuje jej uprawianie, cechujące się więcej niż dobrym rozluźnieniem i napowietrzeniem. Cykl kończy się wraz z uniesieniem szpadelka do góry i cofnięciem do pozycji, z której zostanie przypuszczony kolejny "atak" na grunt.

Mechaniczne szpadle idealnie nadają się do uprawiania gleby z poplonem, mulczem czy do mieszania z torfem, oferując dodatkowe rozluźnienie i napowietrzenie, a także do pracy w gospodarstwach o charakterze ekologicznym. W porównaniu do glebogryzarek czy bron aktywnych mogą pracować głębiej i charakteryzują się niskim zapotrzebowaniem na moc (już niespełna 30 KM na 1 m szerokości roboczej), jednak okupione jest to powolnymi przejazdami. Dlatego narzędzie raczej nie sprawdzi się na dużych powierzchniach gospodarstw rolnych, ale może być bardzo użyteczne na przykład w sadach lub ogrodach.

BRONA ŁAŃCUCHOWO-TALERZOWA FIRMY KELLY

Kolejną nietypową maszyną, która przykuła naszą uwagę podczas targów Agro Show 2016, była brona łańcuchowo-talerzowa firmy Kelly, prezentowana na stoisku firmy JMS Agro Serwis. Maszyna jest jak na razie dość egzotyczna w naszym kraju. Na pierwszy rzut oka niczym nie przypomina typowej talerzówki. Elementy robocze - talerze - są połączone hakowo, tworząc łańcuch, na którego końcach znajdują się łożyskowane połączenia z ramą.

- Celem, który przyświecał projektantom brony łańcuchowo-talerzowej, było skonstruowanie maszyny jak najbardziej wytrzymałej oraz efektywnej, a jednocześnie o prostej konstrukcji. Zrobiono to, m.in. wykluczając elementy, które w standardowych talerzówkach najczęściej się uszkadzają: łożyska, półosie oraz sztywne talerze - mówi Henryk Jurzysta, przedstawiciel handlowy firmy JMS Agro Serwis.

Jak zapewnia dystrybutor, brony łańcuchowo-talerzowe charakteryzują się małym zapotrzebowaniem na moc. Maszyna, która ma 7 m szerokości roboczej, potrzebuje tylko 170 KM. - Jest to maszyna do uprawek pożniwnych, która służy do płytkiej uprawy ściernisk. To nie jest maszyna do głębokiej uprawy, pracuje na głębokości 2-7, maksymalnie 9 cm. Dlatego też potrzebuje mało mocy pociągowej - dodaje Henryk Jurzysta.

Konstrukcja nie tylko pozwala na uzyskanie dużych prędkości roboczych, ale wręcz ich wymaga. Aby maszyna pracowała w odpowiedni sposób, przejazdy muszą być wykonywane z prędkością 10-15 km/h. Narzędzie jest produkowane w Danii na licencji australijskiej. W Europie dostępne są brony o szerokości od 4 do 12 m, natomiast w Australii do 18 m. Za narzędzie o szerokości roboczej 4 m zapłacimy 24,9 tys. euro.

Artykuł pochodzi z wydania 11/2016 miesięcznika Farmer

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • bamber 2016-11-20 16:55:55
    Kupuje ten ciągnik tylko wykopie słoiki z ziemi
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.228.35
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!