PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Pięć polskich siewników zbożowych w cenach od 10 do 17 tys. zł

Uniwersalne, mechaniczne siewniki do zboża o szerokości roboczej 3 m cieszą się dużym zainteresowaniem wśród polskich rolników. Wybór tych maszyn jest duży. Przyjrzeliśmy się pięciu budżetowym propozycjom polskich producentów.



Dobry siewnik zbożowy powinien zachować określoną dawkę wysiewu, umieszczać nasiona na określonej głębokości, a później dokładnie je przykryć. Dobrze, jeśli umożliwi również wysiew nasion drobnych (np. mieszanek traw), roślin strączkowych czy pozwoli na zakładanie ścieżek technologicznych, które coraz częściej stosują również mniejsze gospodarstwa.

Z zadaniem tym z powodzeniem radzą sobie proste, mechaniczne siewniki, których oferta na polskim rynku jest duża. Ceny maszyn o szerokości roboczej 3 m z redlicami stopkowymi, w podstawowym wyposażeniu rozpoczynają się już od około 10 tys. zł, kończą zaś na nieco ponad 17 tys. zł (wszystkie ceny w artykule są kwotami netto).

W takich pieniądzach otrzymujemy maszynę z układem mechanicznego wysiewu nasion z mechanizmem kołeczkowym i redlicami stopkowymi. Zaletą takiej konstrukcji jest przede wszystkim prosta budowa oraz łatwy dostęp do podstawowych części zamiennych i elementów eksploatacyjnych w konkurencyjnych cenach (w porównaniu do maszyn zachodnich). Poza tym polskie siewniki mają całkiem długą i ciekawą listę wyposażenia opcjonalnego

W zasadzie każdy z prezentowanych w naszym zestawieniu siewników może być doposażony w redlice talerzowe (Meprozet stopkowo-talerzowe), nad których wyborem warto mocniej się zastanowić. Jest to bowiem element, który zwiększa uniwersalność siewnika o wysiew nasion na polach z większą ilością resztek pożniwnych, czy siewu w mulcz (redlice talerzowe są mniej podatne na zapychanie).

Za najtańszy nowy siewnik krajowy z redlicami talerzowymi trzeba zapłacić obecnie około 17 zł. W dalszym ciągu jest to kwota o około 5-6 tys. złotych niższa aniżeli podstawowe wersje siewników produkowanych przez firmy zachodnie (np. Pöttinger Vitasem czy Kongskilde EcoLine) z redlicami stopkowymi i o około 8-10 tys. zł niższa niż ich talerzowe odpowiedniki.

Meprozet S 107 - 10 500 zł

Najtańszą propozycją w zestawieniu 3-metrowych siewników mechanicznych jest Meprozet S 107. Maszyna w podstawowej wersji wyposażenia kosztuje katalogowo 10,5 tys. zł. W kwocie tej otrzymujemy siewnik z 25 redlicami stopkowymi i zbiornikiem o pojemności 350 l.

Opcjonalnie Meprozet S 107 może być wyposażony w znaczniki hydraulicznie (450 zł) oraz pomost załadunkowy (410 zł). Za układ umożliwiający zakładanie ścieżek hydraulicznych do tego modelu siewnika trzeba zapłacić około 2 tys. zł.

W ofercie producenta z Międzyrzecza Podlaskiego znajdziemy również siewnik o oznaczeniu S 107T, którego cena to 17 tys. zł. Maszyna z symbolem S 107 T to niemal analogiczna konstrukcja, co standardowa wersja siewnika S107, ale wyposażona w redlice talerzowe oraz dodatkowo w układ centralnej regulacji docisku redlic. Co ważne, nie jest to typowa redlica talerzowa, a raczej jej stopkowo-talerzowy odpowiednik (z jednym talerzem).

Agro-Masz SR 300 - 14 375 zł

Firma Agro-Masz oferuje na polskim rynku m.in. siewnik SR300. Maszyna jest wyposażona w zbiornik na ziarno o pojemności 550 l (z wziernikiem oraz pływakowym wskaźnikiem poziomu ziarna). W standardzie są montowane uniwersalne, dzielone koła dozujące umożliwiające wysiew różnego rodzaju nasion (zboża oraz strączkowe). Opcjonalnie za dopłatą 440 zł siewnik może być doposażony w kółka wysiewające dzielone dla roślin drobnoziarnistych.

Za przeniesienie napędu na układ wysiewający siewnika odpowiada bezstopniowa przekładnia z układem krzywkowym i sprzęgłem  kierunkowym. W standardzie w siewniku jest instalowany układ hydraulicznego sterowania znacznikami, podest ze schodkami oraz zgrzebło zagarniające z zębami sprężystymi ‘L'.

Cena katalogowa za 3-metrowy siewnik Agro-Masz SR 300 w standardowej konfiguracji wyposażony w redlice stopkowe opiewa na niespełna 14,4 tys. zł. Ta sama maszyna z redlicami talerzowymi kosztuje z kolei 21,3 tys. zł.

Wśród dodatkowych opcji do siewnika Agro-Masz znajduje się układ pozwalający na zakładanie ścieżek technologicznych załączany: mechanicznie (1,6 tys. zł), elektrycznie (2 tys. zł) czy elektrycznie w połączeniu ze sterownikiem monitorującym parametry siewu i informującym np. o niskim poziomie ziarna w zbiorniku (3,5 tys. zł). Do każdej z tych opcji dostępny jest również system przedwschodowego oznaczania ścieżek (2,2 tys. zł).

Unia Group Poznaniak 410/3 - 15 900 zł

Poznaniak 410/3 - to jedna z propozycji firmy Unia Group. Obecnie za podstawowy, 3-metrowy model tej maszyny (ze zbiornikiem 550 l i bezstopniową przekładnią) zapłacimy 15,9 tys. zł. W naszym zestawieniu siewnik wyróżnia się jednak najbogatszym standardowym wyposażeniem, które obejmuje: znaczniki hydrauliczne, pomost załadunkowy, elektroniczny system zakładania ścieżek technologicznych (Starter), belkę ograniczającą głębokość pracy redlic, kratę wewnątrz zbiornika oraz zgrzebło zagarniające.

Wersja talerzowa tego samego siewnika kosztuje obecnie 21,5 tys. zł. Co ważne za dopłatą 3,8 tys. zł każda z redlic może być doposażona w kółka dociskające. Ich zadaniem oprócz zagęszczenia gleby jest również utrzymanie talerzy w zadanym położeniu roboczym. Docenią to zwłaszcza użytkownicy wykorzystujący siewnik talerzowy na lekkich glebach (na których talerze mają tendencję do zbyt mocnego zagłębiania się). Za doposażenie Poznaniaka w znaczniki przedwschodowe zapłacimy 2,8 tys. zł.

Bomet S004/2 - 16 350 zł

W ofercie firmy Bomet znajdziemy mechaniczny siewnik rzędowy o oznaczeniu S004/2. Skrzynia nasienna maszyny ma pojemność 576 l. Napęd zespołu wysiewającego jest przenoszony za pomocą 60-stopniowej przekładni mechanicznej.

W standardzie siewnik jest wyposażony w hydrauliczne znaczniki śladów, podest ułatwiający załadunek skrzyni oraz zębowe spulchniacze śladów kół ciągnika. Dodatkowym opcjonalnym wyposażeniem siewnika może być elektryczny włącznik ścieżek technologicznych (2,9 tys. zł) oraz elektroniczny licznik powierzchni.

W siewniku są montowane 23 sekcje wysiewające. W standardzie - w kwocie niespełna 16,4 tys. zł - elementem roboczym są redlice stopkowe. Siewnik z redlicami stopkowo-talerzowymi dostępny jest w kwocie od 21,4 tys. zł. Za siewnik z redlicami talerzowymi trzeba zapłacić 25,9 tys. zł.

POM Brodnica Cami Z S118Z - 17 100 zł

Nasze zestawienie zamyka siewnik Cami Z S118Z oferowany przez POM Brodnica. Maszyna jest wyposażona w bezstopniową przekładnię napędzaną od jednego z kół podporowych. Aparat wysiewający może być ustawiony w zakresie od 1 do 400 kg/ha.

Standardowe wyposażenie maszyny obejmuje system centralnej regulacji głębokości wysiewu oraz centralnej i indywidualnej regulacji docisku redlic. Poza tym już w podstawowej wersji montowane są: podesty załadowcze, zestaw do próby kręconej oraz dwudzielne kołeczkowe aparaty wysiewające.

Skrzynia nasienna siewnika ma pojemność 400 l (z  możliwością rozbudowy 700 lub 1000 l). W podstawowej wersji wyposażenia siewnik kosztuje 17,1 tys. zł (redlice stopkowe). Za doposażenie maszyny w redlice talerzowe dopłacimy 4,9 tys. zł.

Istotna jest również możliwość doposażenia siewnika w hydraulicznie sterowane znaczniki (1,9 tys. zł) oraz zagarniacze tylne (875 zł). Za układ elektryczny do zakładania ścieżek technologicznych trzeba zapłacić 2 tys. zł.

W kwocie dodatkowych 3 tys. zł dostępny jest komputer, który oprócz zakładania ścieżek pozwala na kontrolę: prędkości jazdy, wydajności pracy, liczby obsianych hektarów, poziomu napełnienia zbiornika, a także pracy aparatów wysiewających.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (31)

  • Sebek 2018-01-14 13:55:24
    Witam co powiecie o siewniku agro masz SR300? Nowy redlicowy. Prosze o opinie
  • ja 2015-02-01 22:27:46
    Pierwszy siewnik jest za 17 zł. Nie przegapcie tej okazji. :) Odkładnicy śrubowej nie użyłbym, bo źle kruszy glebę. Lepiej z kruszeniem radzi sobie odkładnica cylindroidalna, a najlepiej cylindryczna, która jednocześnie najgorzej sobie radzi z przykrywaniem resztek pożniwnych. Wypada mieć dwa pługi, albo przekręcać odkladnice w zależności od tego, jakie pole orzemy, albo jakie efekty wizulane chcemy uzyskać.
  • maniek 2015-02-01 18:49:07
    @pytający
    chodził mi o śrubowe odkładnice, które dobże kryją resztki pożniwne i przewracają ziemie, zamiast zwykłych odkładnic cilindrycznych. PS w sumie to tylko Unia tak nazwała swój nowy produkt, więc moje stwierdzenie jest nietrafne, nie ma takiego typu oczywiście!
  • pytający 2015-02-01 18:25:22
    odkładnice typu LONG co to takiego?
  • maniek 2015-02-01 17:30:32
    W tam tym roku kupiłem używany siewnik amazone 3m. Przy wyborze kierowałem się solidnością oraz niezawodnością, niestety polskie produkty nie wzbudziły mojego zainteresowania. Moje gleby to głównie glina, więc potrzebuję również ciężkiej talerzówki i jakiś agregat, tymczasem większość polskich maszyn nadaje się co najwyżej do piaskownicy. Pług również kupiłem zagraniczny używany, bo chciałem mieć odkładnice typu LONG, a nie takie zwykłe sprzed 40 lat. Po prostu nie stać mnie na tanie badziewne produkty, o niskim stosunku jakości do ceny!
  • T.B. 2015-02-01 11:30:47
    Przed zakupem czegokolwiek warto poszukać opinii o tej konkretnej maszynie i producencie. W większości dużo niedoróbek świadczących o kiepskiej jakości widać na pierwszy rzut oka. Jakość stali na oko ciężko ocenić,ale jakość spawów, powłoki lakierniczej, elementów roboczych, grubość blachy łatwiej ocenić. Ładowacz czołowy do starego ciągnika bez przedniego napędu, kupiłem na podstawie zdjęć i wywiadu w internecie. Razem z osprzętem kosztował mnie niemal połowę wartości ciągnika na który go założyłem. Czekałem 2 m-ce. Mam go parę lat i z jakości jestem zadowolony, żadnych luzów, pęknięć lub odprysków farby. Firma robi tylko ładowacze. Dodam, że to nie TUR. Wracając do siewników i patriotyzmu. Kongskilde produkuje siewniki w Kutnie, więc przynajmniej daje prace Polakom.
  • adamek 2015-02-01 11:09:14
    koledzy jaki siewnik uzywany na 5 ha zboża ursus c330
  • dil 2015-02-01 10:59:03
    Niestety, problemem wielu polskich maszyn jest nie tylko jakość, ale też nieprzemyślane rozwiązania. Najgorsze jest jednak to, że to sami rolnicy na to pozwalają poprzez zbytnią pobłażliwość. Przeciętny rolnik w niedostatecznym stopniu korzysta ze swoich praw, poniekąd dla tego, że nie wie, że jak każdy konsument je ma. Chodzi nie tylko o gwarancję, ale np. rękojmie, niezgodność towaru z umową itp. Natomiast w praktyce zamiast użerać się ze sprzedawcą wielu rolników macha na to ręką i sama naprawia lub usuwa wady konstrukcyjne. Wyobraźmy sobie, że w nowo kupionym samochodzie niedomyka się szyba, czy ktoś na to machnie ręką? Klient będzie jeździł na naprawy aż do znudzenia, a w końcu poprosi o nowy samochód. Czy wszyscy rolnicy tak działają? Nie i dzięki temu przyzwyczajają do łatwego handlowców.
  • ukasz 2015-02-01 09:16:03
    @taki ktos no ja swojego potrzymam bo mam co a nie jak ty trzymasz innym zeby ci cos dali ps bede pisał jak bede chciał
  • krzyzak 2015-02-01 06:33:47
    Redło na polu prostowałem kopniakiem, nawet noga nie zabolała. Sprzedawca odsyłał mnie do producenta. Machnąłem ręką. Nie warto.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.68.137
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!