PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Pomocne ramię

Pomocne ramię

Autor: Grzegorz Borkowski

Dodano: 17-12-2012 12:34

Tagi:

Połączenie ciągnika rolniczego z nowoczesnym ładowaczem czołowym daje możliwości prawie równe profesjonalnym ładowarkom.



Ładowacz czołowy to częsty dodatek do kupowanego ciągnika.

Coraz częściej montowany jest także na już użytkowanym traktorze. Do współpracy z ładowaczem najlepszy będzie ciągnik z rewersem przełączanym pod obciążeniem i możliwością dużego obciążenia przedniej osi. Pracę ułatwiać będzie także maska ciągnika o dużym pochyleniu i szklane okno dachowe. Poniżej przedstawiamy cechy ładowaczy czołowych, na które warto zwrócić uwagę przed zakupem.

podstawowe parametry

Wybierając ładowacz, w pierwszej kolejności należy brać pod uwagę jego udźwig i wysokość podnoszenia. Im wyższe wartości tych parametrów, tym ładowacz zwykle jest cięższy. Ma to znaczenie szczególnie w przypadku montowania go na lekkim ciągniku, który najczęściej nie jest zaprojektowany do przenoszenia zbyt dużych obciążeń. Trzeba zauważyć, że wysokie wartości udźwigu zwykle nie są wykorzystywane.

Wysokość podnoszenia jest z kolei często czynnikiem limitującym wykorzystanie ładowacza, w związku z czym należałoby zwracać uwagę przede wszystkim na ten parametr. Producenci starają się zaradzić temu problemowi, oferując łyżki wysokiego załadunku, a jeden z polskich producentów opracował wydłużane teleskopowo ramiona, o czym będzie w dalszej części tekstu.

poziomowanie narzędzi

Jedną z podstawowych różnic konstrukcyjnych między ładowaczami jest sposób poziomowania narzędzi.

Najprostszym rozwiązaniem jest po prostu brak automatycznego poziomowania osprzętu, a korektę jego nachylenia wykonuje operator przy pomocy siłownika hydraulicznego. Takie rozwiązanie polecane jest do pracy z materiałami sypkimi przy wykorzystaniu łyżki. Jednak już na przykład podczas przeładunku palet może bardzo utrudniać pracę i czynić ją mało wydajną.

W czasie pracy z paletami bardzo dobrze spisze się za to poziomowanie automatyczne.

Istnieją dwa rozwiązania. Najprostszym i najczęściej stosowanym jest wykorzystanie prostowodów, czyli mechanicznego połączenia poziomującego narzędzia na zasadzie równoległoboku.

Zaletą tego rozwiązania jest zadowalająca precyzja i prostota, która pozwala na zachowanie niskiej awaryjności. Wadą jest zwiększona masa ładowacza i pogorszenie widoczności przez same prostowody i elementy ich mocowania.

Kolejnym rozwiązaniem jest poziomowanie hydrauliczne. Do zalet rozwiązania należy precyzja poziomowania i lepsza widoczność niż przy zastosowaniu prostowodów. Wynika ona z braku elementów nabudowanych na ramie. Jest ono polecane m.in. do przeładunku palet, gdzie ważna jest wysoka precyzja utrzymania poziomu ładunku.

W przypadku tego rodzaju poziomowania możliwe jest także jego wyłączenie, co jest z kolei przydatne przy pracy z materiałami sypkimi.

Sterowanie może być komfortowe

Ładowacze czołowe są wyposażane w różne systemy sterowania. Najtańsze, a co za tym idzie - najprostsze narzędzia są sterowane za pomocą rozdzielacza ciągnika i linki. Pierwszy element odpowiada za podnoszenie ramion ładowacza, a pociągnięcie drugiego zwalnia blokadę, dzięki której łyżka lub widły swobodnie się wywracają, wysypując ładunek. Ponowne zatrzaśnięcie blokady następuje po opuszczeniu narzędzia na ziemię.

Nieco bardziej zaawansowanym rozwiązaniem jest pełne sterowanie za pomocą rozdzielacza ciągnika, które pozwala na przechylanie łyżki za pomocą siłownika hydraulicznego. Pierwsze rozwiązanie stosowane jest najtańsze i stosowane tylko w ładowaczach przeznaczonych do najmniejszych ciągników.

Spotkać je można coraz rzadziej. Drugie bywa jeszcze w większych modelach, ale również traci na popularności.

Obecnie większość ładowaczy wyposażonych jest we własny rozdzielacz, którym operator steruje za pomocą dżojstika. Tu także możemy wyróżnić kilka rozwiązań. Najprostszym jest wykorzystanie dżojstiku połączonego z rozdzielaczem za pomocą linek, inaczej nazywanych cięgnami Bowdena.

To rozwiązanie jest tanie i raczej bezawaryjne.

Niestety, nie pozwala na zastosowanie żadnych dodatkowych funkcji, a sam dżojstik jest dość duży.

Znacznie większe możliwości daje dżojstik elektroniczny przekazujący sygnał elektryczny na elektrozawory rozdzielacza.

Może mieć on dowolne wymiary, w związku z czym przy ładowaczach montowanych przez producentów ciągników może być on zintegrowany z podłokietnikiem. Dżojstik tego typu może także posiadać funkcje programowalne, które usprawniają wykonywanie powtarzających się czynności.

Opcje warte polecenia

Ładowacza, który będzie wykorzystywany okazjonalnie, nie warto uzbrajać w kosztowne dodatki. Jednak jeśli ma on być wykorzystywany niemal codziennie, wtedy nawet najdrobniejsze ułatwienie pracy może okazać się bezcenne.

Gdy ciągnik jest wykorzystywany do różnych prac, często zachodzi konieczność odłączenia ładowacza. Warto wtedy zainwestować w multizłącze hydrauliczne, które najczęściej znajduje się na liście wyposażenia dodatkowego. Pozwala ono na łatwe i szybkie jednoczesne odłączenie i podłączenie wszystkich przewodów hydraulicznych. Podobne rozwiązania niektórzy producenci oferują także przy podłączaniu osprzętu.

Podczas transportu ładunków, a nawet przy jeździe z samym ładowaczem po nierównej powierzchni powstają dość duże drgania, które przenoszą się na ciągnik. Przydatna okazuje się wtedy amortyzacja ładowacza. Zwykle stanowi ona opcję, ale przy częstych przejazdach z zamontowanym ładowaczem, nawet bez ładunku może wpłynąć na większą trwałość zarówno ładowacza, jak i ciągnika, co z czasem może zwrócić się z nawiązką.

Wygodę i wydajność pracy poprawiają automatyczne funkcje sterowania, które występują w połączeniu z elektronicznymi dżojstikami. Jedną z takich przydatnych funkcji jest automatyczne wytrząsanie.

Równie pomocne może okazać się ustawianie prędkości podnoszenia i opuszczania ramion.

Większość producentów oferuje podobne oprzyrządowanie. Podstawą zwykle jest łyżka, ale dostępnych narzędzi jest wiele. Jeśli nawet dany producent ładowacza czegoś nie oferuje, to dzięki zunifikowanym hakom Euro/SMS można zastosować narzędzia także innej firmy.

Jeśli ktoś często wymienia osprzęt, warto aby zdecydował się na hydrauliczne jego ryglowanie.

Pozwala to na wymianę narzędzi bez wysiadania z ciągnika.

Metal-fach

Firm oferujących ładowacze czołowe na polskim rynku jest wiele. Metal- -Fach produkuje dwa modele ładowaczy.

Nominalny udźwig obu dochodzi do 1600 kg, ale wysokość podnoszenia znacznie się różni. W zależności od wersji w modelu T241 wynosi od 2,85 do 3,30 m, a w modelu T229 od 4 do 4,43 m. Ten ostatni jest też cięższy o 50 kg i waży od 600 do 650 kg. Mniejszy model T241 może za to pochwalić się nowoczesnym wyglądem i lepszym wyposażeniem. W jego przypadku wszystkie przewody hydrauliczne schowane są w ramionach, co oprócz poprawienia estetyki wpływa także na polepszenie widoczności i mniejsze ryzyko ich uszkodzenia.

Standardem jest dżojstik z cięgnami Bowdena i amortyzator antywstrząsowy.

Osprzęt w przypadku obu ładowaczy z Sokółki jest poziomowany za pomocą prostowodów.

Emplex

Bardzo ciekawe rozwiązanie oferuje Emplex. W jego ładowaczach ramiona są wydłużane teleskopowo, co pozwala na wysokie podnoszenie ładunków bez stosowania łyżek wysokiego załadunku i przy zachowaniu stosunkowo niewielkich wymiarów. Producent posiada w sprzedaży trzy modele.

Nawet najmniejszy o udźwigu 700 kg pozwala podnieść ładunek na wysokość 4,7 m, licząc do punktu obrotu.

Według producenta, jego udźwig był zaprojektowany tak, aby bez problemu podnosić bele z kiszonką. Większe modele też z pewnością nie będą miały z tym problemu, ich udźwig to 2,1 i 2,75 t, a wysokość podnoszenia jest równa odpowiednio 4,7 i 5,25 m. Modele te mogą być bardzo bogato wyposażone.

Już w podstawowej wersji znalazło się hydrauliczne poziomowanie osprzętu, dżojstik i akumulator antywstrząsowy.

Lista możliwości jest długa, a dodatkowo przedstawiciele producenta twierdzą, że firma jest w stanie zamontować dowolne wyposażenie stosowane w ładowaczach czołowych.

Najmniejszy model, mimo że standardowo jest dość ubogo wyposażony, podobnie jak większe ładowacze Emplexu posiada niekończącą się listę wyposażenia dodatkowego.

Quicke

Quicke to światowy potentat w produkcji ładowaczy czołowych. Firma Oferuje 23 modele ładowaczy w tym 9 prostszej serii 200 i 14 serii Q. Cztery ładowacze serii 200 nie posiadają systemu poziomowania.

Ich udźwig maksymalny wynosi od 1,51 do 2,86 t, a maksymalna wysokość podnoszenia w zależności od modelu zawiera się w przedziale od 3 do 3,9 m. Ładowacze serii Q podnoszą ładunki o masie od 2,31 do 4,48 t na wysokość od 3,2 do 4,95 m.

Ładowacze Quicke’a mają chowane w ramie rurki i przewody, co ma zapobiegać ich uszkodzeniom, a także ułatwiać czyszczenie urządzenia. Ramiona ładowacza wykonane są z dwóch zespawanych ze sobą profili U. Sterowanie odbywa się za pomocą jednego z trzech dostępnych rodzajów dżojstików - dwóch elektronicznych różniących się głównie liczbą funkcji lub dżojstika sterującego rozdzielaczem za pomocą linek.

Niewątpliwie firma Quicke jest w czołówce innowatorów w dziedzinie ładowaczy czołowych. Przykładem innowacyjnego rozwiązania może być układ LCS z dżojstikiem sterowanym kciukiem.

Olej przepływa niezależnie od obciążenia, na przykład przy podnoszeniu lub opuszczaniu ładunku praktycznie nie zmienia się, podobnie w przypadku gdy ładowacz jest w pełni obciążony lub nieobciążony. Kierowca nie musi ,,wyczuwać’’ obciążenia lub zmieniać techniki jazdy przy wykonywaniu różnych operacji (przepływ oleju jest proporcjonalny do ruchu dżojsticka).

Hydramet

Do polskich firm z bogatą ofertą ładowaczy czołowych należy Hydramet, który posiada w sprzedaży 14 modeli tych urządzeń. Najprostszy Tur 1 sterowany jest za pomocą jednosekcyjnego rozdzielacza ciągnika, który pozwala na podnoszenie i opuszczanie ramion. Sterowanie osprzętem polega w tym wypadku jedynie na pociągnięciu linki, która zwalnia zamek i pozwala na swobodne opadnięcie łyżki lub wideł. W ofercie firmy jest też wiele znacznie bardziej zaawansowanych technologicznie ładowaczy.

Jednym z nich jest Tur 18, który posiada prostowodowy system poziomowania i może być wyposażony w elektroniczny bądź mechaniczny dżojstik, amortyzator hydrauliczny, szybkosprzęg hydrauliczny do szybkiego odłączania ładowacza od ciągnika, a także w hydrauliczne ryglowanie osprzętu, co pozwala na jego wymianę bez wysiadania z kabiny ciągnika.

Hydrometal

Hydrometal oferuje 6 modeli ładowaczy przeznaczonych dla rolnictwa.

Najmniejszy, unoszący maksymalnie 800-kilogramowy ładunek na wysokość 3,20 m, pozbawiony jest systemu poziomowania osprzętu. Pozostałe wyposażone są w prostowody. Największy model jest w stanie podnieść 2 t na wysokość 4,05 m.

Pronar

Pronar także zajmuje się produkcją ładowaczy czołowych. W jego ofercie znalazły się 4 modele. Najmniejszy - LC-2 posiada maksymalny udźwig 1300 kg w dolnym położeniu i 870 kg w górnym.

Podnosi on ładunki na niecałe 3 m. Największy ładowacz - LC-5 ma udźwig 2,45 t i maksymalną wysokość podnoszenia równą 4,12 m. Ładowacze wyposażone są w mechaniczny system poziomowania, elektrohydrauliczne sterowanie za pomocą dżojstika oraz amortyzację hydrauliczną wysięgnika.

Stoll

Stoll oferuje ładowacze czołowe Robust.

Spośród 11 modeli najmniejszy posiada udźwig maksymalny 1,48 t i maksymalną wysokość podnoszenia równą 3 m.

Dla największego modelu będzie to odpowiednio 3,11 t i 4,26 m. Standardowo sterowanie odbywa się za pomocą dżojstika.

Za amortyzację i multizłącze hydrauliczne trzeba niestety dopłacić.

Podsumowanie

Wybór ładowaczy jest ogromny, a różnice między nimi stosunkowo niewielkie.

Właśnie dlatego ważne są szczegóły i warto dłużej się zastanowić nad wyborem konkretnego modelu i wyposażenia.

Podstawą wydaje się poziomowanie mechaniczne i dżojstik. Jakie inne opcje warto wybrać, to już zależy od zasobności portfela i sposobu wykorzystania ładowacza. Jeśli ma być wykorzystywany intensywnie każdego dnia, przydatny okaże się każdy "bajer".

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (8)

  • arszczecin 2012-12-18 12:01:39
    ładowarka przy gnoj..u na malutkich obrotach pyk, pyk ;)
    a moja czerwona strzała dziś przy gnoj...u PYYYR PYYYRRR na pełnej p...e.
    ale do zwożenia balotów z łąk tylko tur ;)
  • biedron 2012-12-18 11:30:32
    Ładowarka będzie o wiele lepsza, wydajniejsza niż ciagnik z ładowaczem, tylko trzeba mieć dla niej dużo roboty żeby zarobiła na siebie, Traktor jest uniwersalny.
  • arszczecin 2012-12-18 10:35:00
    połowicznie zgadzam się z imenem, połowicznie , gdyż wróciłem do tura i to gorszego niż miałem ;)

  • ukasz 2012-12-18 09:50:50
    ale jest plus ciągnikiem z ładowaczem można robić w polu z pługiem itp
  • kissmy... 2012-12-18 09:45:14
    niestety ładowarka jest znacznie droższa niż sam ładowacz czołowy (jej cena jest zbliżona do zestawu ciągnik + ładowacz) co jest bardzo dużą przewagą, ponadto przewagi ładowarki występują wyłącznie przy intensywnej eksploatacji i pracy wyłącznie "wokół komina"
  • imen 2012-12-17 23:35:01
    A ja polecam ładowarkę teleskopową jak ją raz kupicie to już do tura nie wrócicie
  • jackq 2012-12-17 15:59:38
    ja tez, polecam
  • z kujaw 2012-12-17 15:27:03
    mam takie, sprawuje się całkiem niezle
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.83.221
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!