Nowy kultywator ścierniskowy (gruber) jest dostępny w szerokościach roboczych 2,2; 2,6 i 3,0 m. W narzędziu producent daje możliwość wyboru jednego z dwóch zabezpieczeń zębów: sprężynowe lub kołkowe.

Kultywator m konstrukcję dwubelkową. Dalej znajdują się talerze wyrównujące: zębate lub gładkie. Z tyłu zakończony jest wałem doprawiającym. Do wyboru są: rurowy, zębaty lub listwowy.

Ciekawą alternatywą dla małych gospodarstw jest 2,2-metrowa wersja agregatu. To narzędzie ma możliwość szybkiego przezbrojenia z kultywatora służącego do płytkiej uprawy ścierniska na uprawę głęboką. Wtedy 5 szerokich łap do podorywki zamienia się na 13 cieńszych redlic.

- Na jednej ramie otrzymujemy dwie maszyny. Dla mniejszych gospodarstw to duża oszczędność. Dodatkowy zestaw zębów z redlicami kosztuje 1500 zł. W większych kultywatorach tego systemu nie zastosowaliśmy, gdyż wiadomo że większe gospodarstwa nie będą „bawić się" w takie modyfikacje - wyjaśniają istotę rozwiązania przedstawiciele Sipmy.

Zakup agregatu Sipma Dzik o szerokości roboczej 2,2 m z zębami z zabezpieczeniem sprężynowym to koszt rzędu 12,6 tys. zł. Jeśli zabezpieczenia typu non stop nie są na potrzebne, za kołki ścinane zapłacimy o 3,4 tys. zł mniej.