W Polsce oficjalnym przedstawicielem jest JFC Polska. W ofercie są m.in. prasoowijarki Fusion 2, prasy bez rozdrabniacza (F 540) i wyposażone w noże tnące (F 550 i F560).

Na zakup prasy zwijającej McHale zdecydował się m.in. Andrzej Garwolski z miejscowości Królewiec koło Mińska Mazowieckiego, który wraz z synem Szymonem prowadzi gospodarstwo o profilu mlecznym na powierzchni 40 ha, gdzie 30 ha to użytki zielone. W ciągu roku prasuje się w nim około 2000 balotów, głównie na sianokiszonkę, ale również sporo siana i słomy.

Rolnik zdecydował się na kupno prasy McHale, ponieważ od kilku lat ma owijarkę do bel tej samej firmy, która – jak twierdzi – spisuje się na medal. Maszyna – F 530 (następcą jest F 540) w tym roku pracuje drugi sezon. Prasa jest stałokomorowa i może zwijać baloty o wymiarze 125x125 cm. Współpracuje z nią 105-konny kilkunastoletni Fendt. Moc ciągnika jest wystarczająca, choć rolnik uważa, że mógłby być trochę silniejszy, co pozwoliłoby na jeszcze szybszą pracę.

Sprasowane bele są owijane wyłącznie siatką. To metoda nieco droższa od tradycyjnej z użyciem sznurka, ale owijanie odbywa się szybciej, a baloty są równiejsze, co ułatwia późniejsze układanie sterty. Siatkę zakłada się w prosty sposób. Rolkę wkłada się do specjalnej rynny i zabezpiecza z góry napinaczem, którego docisk reguluje sprężyna. Cały mechanizm jest widoczny, dzięki czemu można podczas owijania sprawdzać, czy proces przebiega prawidłowo. – Z siatką nie ma żadnych problemów – mówi Szymon Garwolski. – Jest równo rozprowadzana po całości beli i dobrze ucinana. Obsługę ułatwia wygodny pomost z barierką ochronną i rozkładane stopnie drabinki.

F530 jest wyposażona w rotor podający, ale nie ma noży do rozdrabniania. – Prasa bardzo dobrze zbija bele i nie ma problemu z zakiszaniem – uważa Andrzej Garwolski. – Staramy się też kosić trawę nieco mniejszą. Sianokiszonka jest rozdrabniana dopiero w wozie paszowym – dodaje. Przyznaje jednak, że dzisiaj kupiłby maszynę raczej z nożami.

Niedawno do prasy rolnik zamówił siłowniki do opuszczania podłogi pod rotorem, co w razie zapchania znacznie usprawnia usunięcie takiej blokady. W taki mechanizm standardowo wyposażone są wyższe modele. W F530 przy zablokowaniu rotora można użyć korby (znajduje się w wyposażeniu maszyny) i starać się ręcznie obrócić go wstecz, usuwając jednocześnie nadmiar blokującej paszy.