Zaczynając od mniejszych maszyn z prostszymi rozwiązaniami technicznymi, pierwsza na liście jest seria MDS. Rozsiewacze MDS (ceny od około 15,9 tys. zł) oferowane w zależności od kraju w barwach Kuhna lub Raucha, mają jeden lej wylotowy a nawóz na tarcze kierowany jest przez dwa otwory dozujące zamykane ręcznie bądź hydraulicznie. Zalety jednego leja wylotowego najbardziej uwidaczniają się przy wysiewie jednostronnym. W tym przypadku nawóz pobierany jest z całej skrzyni nawozowej a nie tylko z jej części. Gdy są dwa leje i skrzynia jest częściowo przedzielona, w jednej jej części nawóz może skończyć się szybciej niż w drugiej. Jednorodny zbiornik to także brak przesypywania się na pochyłościach nawozów z jednej części do drugiej.

W rozsiewaczach MDS opróżnianie skrzyni nawozowej z resztek oraz przeprowadzenie próby kręconej ułatwia beznarzędziowy sposób montażu i demontażu tarcz rozsiewających, co jest konieczne przy wykonywaniu ww. czynności. Zmieniając kąt pracy łopatek lub ich długość można regulować szerokość rozrzutu. Regulacja wielkości dawki jest dość prosta. Wykonuje się ją korzystając ze skali proporcjonalnej do ilości wysiewu, dzięki czemu przy zmianie dawki nie jest konieczne wykonywanie próby kręconej. Na liście opcji znalazł się m.in. system Telimat włączany z kabiny ciągnika służący do wysiewu granicznego. Za dopłatą można także dokupić deflektor do wysiewu dwustronnego służący do pracy w sadach, gdzie rozstaw pomiędzy rzędami może wynosić od 2 do 5 m. W opcji jest także mieszadło do nawozów proszkowych takich jak wapno.