PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Precyzyjne nawożenie: Azot podany z precyzją

Autor: Artur Tłustochowicz

Dodano: 23-04-2018 12:46

Tagi:

Aby azot był wykorzystany w jak największym stopniu - niezależnie od jego formy - musi być przede wszystkim podany w odpowiedniej ilości w danym miejscu. Jak tego dokonać? Z pomocą przychodzą nowoczesne technologie.



Azot to podstawowy pierwiastek życia - jest konieczny do syntezy białka. Z drugiej strony azot niewykorzystany to strata pieniędzy, a jego nadmiar w glebie ma negatywny wpływ na środowisko. Co obecnie do zaoferowania w tej kwestii ma rolnictwo precyzyjne?

PODRĘCZNY POMOCNIK - YARA N-TESTER

Jednym z najmniejszych urządzeń do określenia zawartości chlorofilu, który jest ściśle związany z poziomem azotu w roślinach, jest N-Tester firmy Yara. N-Tester to małe, ręczne urządzenie służące do zoptymalizowania drugiej i trzeciej dawki azotu. Wykonać należy 30 pomiarów na całym polu, zawsze na najmłodszym i w pełni wykształconym liściu.

Uzyskane dane dają informację, jak mamy rozłożyć dawkowanie nawozu i dzięki temu sypać go więcej tam, gdzie jest to faktycznie potrzebne, a nie równomiernie po całym polu. W ten sposób spełniamy zasadnicze założenia rolnictwa precyzyjnego. Specjaliści z firmy Yara zapewniają, że zawsze chętnie służą pomocą rolnikom, którzy są zainteresowani tego rodzaju pomiarami, i są w stanie przyjechać do danego gospodarstwa z N-testerem, aby zaprezentować możliwości urządzenia.

N-SENSOR DOPASUJE DAWKĘ AZOTU

N-Sensor to kolejne urządzenie w ofercie firmy Yara, jednak dużo większe i bardziej zaawansowane technologicznie w porównaniu do N-Testera. Montuje się je na dachu ciągnika, który porusza się ścieżkami techno logicznymi z rozsiewaczem nawozu lub opryskiwaczem. Skaner odczytuje co sekundę na obszarze ok. 50 m2 poziom odbicia światła od roślin, określając ilość chlorofilu, która jest ściśle skorelowana z zawartością azotu w roślinach. Dane są na bieżąco przekazywane do komputera sterującego narzędziem aplikującym nawóz. Maszyna zatem "sama wie", gdzie ma zaaplikować więcej, a gdzie mniej nawozu azotowego.

Prototyp urządzenia Yara N-Sensor został zaprezentowany w 1997 r., a do produkcji trafił w 2000 r. Obecnie w Polsce pracuje ok. 20 N-Sensorów. Cena urządzenia to ok. 120 tys. zł netto (przeliczone na podstawie kursu 1 euro = 4 zł). Kwota wydaje się spora, ale pracownicy norweskiej firmy szacują, że korzyści z optymalizacji aplikacji azotu i wzrost plonu o kilka procent pozwalają na zamortyzowanie się urządzenia już po roku użytkowania w 700-hektarowym gospodarstwie.

Ofertę Yary uzupełniają dwie darmowe aplikacje na smartfon lub tablet (z systemem Android), które pomagają ocenić kondycję upraw. Są to: Yara CheckIT - fotograficzna biblioteka niedoborów składników pokarmowych w roślinach oraz Yara ImageIT, która przez wykonanie serii zdjęć pomaga określić pobranie azotu przez rośliny i zarekomendować potrzebną dawkę tego składnika.

DWA TRYBY PRACY SENSORÓW CLAASA

Urządzenie podobne w działaniu ma także firma Claas. Crop Sensor Isaria jest jednak w przeciwieństwie do Yara N-Sensora montowany z przodu ciągnika, z którym jest wykonywany rozsiew nawozu, lub przed kabiną opryskiwacza samojezdnego. Szkielet urządzenia został wykonany z aluminium, dlatego całość waży zaledwie 68 kg, więc nawet jeśli traktor czy tym bardziej samojezdny opryskiwacz nie ma przedniego TUZ, to zmontowanie go nie powinno stanowić problemu. Warto dodać, że producent oferuje specjalny uchwyt, dzięki któremu urządzenie można zamontować na przednich obciążnikach.

W produkcji jest wyłącznie jeden model Crop Sensora, który rozkłada się przy pomocy silników elektrycznych na szerokość 7,3 m. Clou maszyny stanowią dwie głowice z sensorami optycznymi i czterema wysokowydajnymi lampami LED umożliwiającymi pracę przez całą dobę. Każda głowica skanuje obszar na 1,5 m szerokości na wysokości około metra nad łanem. Każda z lamp LED wysyła wiązkę o innej, określonej długości światła, m.in. widzialną dla ludzkiego oka falę czerwoną, a także niewidzialną podczerwień. Część wysłanego światła jest pochłaniana przez rośliny, a część odbijana i odczytywana przez sensory. Specjalny algorytm urządzenia jest w stanie odczytać i skorelować te wszystkie pomiary i wyliczyć dwa parametry:

Indeks IRMI - indeks wegetacji/odżywienia - na jego podstawie oceniane jest zaopatrzenie roślin w składniki odżywcze m.in. w azot,

indeks IBI - indeks zorientowany na ilość biomasy, podający gęstość łanu.

Wspomniane wyżej indeksy Claas Crop Sensor wykorzystuje do zasilania roślin w dwóch trybach pracy. Pierwszy z nich to Isaria, określony dla pszenicy ozimej (w przygotowaniu jest specyfikacja dla rzepaku i ziemniaków). W tym przypadku rolnik podaje kierunek użytkowania pszenicy (konsumpcyjna lub paszowa) przez wpisanie: zawartości białka, jaką chce uzyskać, aktualnej fazy rozwojowej roślin (dotyczy to drugiej i trzeciej dawki nawożenia azotem, gdyż przeważnie pierwszy zabieg to jednakowa dawka na całym polu), planowanego plonu oraz zawartości procentowej czystego składnika i wartość progową biomasy, przy której nawóz nie będzie wysiewany (np. puste place po wymrożeniach czy szkodach spowodowanych przez dzikie zwierzęta). Urządzenie Claasa samo dobiera dawkę azotu - użytkownik nie musi go nawet kalibrować.

Drugi tryb pracy dotyczy tzw. nawożenia względnego stosowanego właściwie przy każdej roślinie uprawnej. Tu dawka nawozu azotowego może być ustalana na 6 sposobów, m.in.: wyrównujący łan według wspomnianych indeksów IBI i IRMI (wyrównujące potencjał plonotwórczy np. w drugiej dawce pod jęczmień ozimy), nawożenie jakościowe według IBI lub IRMI wykorzystujący do maksimum te miejsca na polu, które najlepiej rokują (najczęściej według indeksu odżywienia, czyli IRMI) czy metoda do regulatorów wzrostu oraz desykacji. W trybie nawożenia względnego podstawą jest wiedza rolnika lub doradcy rolnego na temat upraw i stanowisk, bo to on musi wskazać, który tryb zastosuje w danej sytuacji.

Cena Crop Sensora w zależności od wyposażenia kształtuje się w przedziale 100- 130 tys. zł netto, z czego ok. 10 tys. zł to koszt terminala. Ciekawą opcją może być jednak wynajem urządzenia - Claas daje taką możliwość. Roczny koszt wynajmu to 35 tys. zł netto, przy czym przy ewentualnej decyzji rolnika o wykupieniu urządzenia kwota wynajmu jest odliczana od końcowej ceny zakupu. Crop Sensory pracują już w wielu gospodarstwach, m.in. trzy takie urządzenia od kilku lat użytkuje Kombinat Rolny Kietrz. Urządzenie dostępne jest także pod nazwą Fritzmeier (producent urządzenia), oferowane w szarym kolorze z czerwonymi głowicami. Nie obsługuje jednak ono standardu Isobus.

POMOCNE DRONY

Kolejnym rozwiązaniem pozwalającym określić zawartość azotu w roślinie i na tej podstawie wykonać mapy aplikacyjne jest wykorzystanie dronów i teledetekcji, a więc technik niewchodzących w bezpośredni kontakt z badanymi obiektami m.in. dzięki wykorzystaniu promieniowania elektromagnetycznego, magnetyzmowi, grawitacji, falom akustycznym oraz promieniotwórczości. W teledetekcji wykorzystywany jest znormalizowany różnicowy wskaźnik wegetacji (NDVI), który pozwala określić stan rozwoju oraz kondycję roślin. Wskaźnik ten bazuje na kontraście pomiędzy największym odbiciem w paśmie bliskiej podczerwieni a absorpcją w paśmie czerwonym. Efektem zastosowania tych technologii są dane w postaci obrazowej i map aplikacyjnych. - Różnymi metodami teledetekcji potrafimy zebrać bieżące informacje na temat gleby i stanu roślin (przykładowo zasobności w azot) z niskiego pułapu za pomocą różnego rodzaju dronów, czyli bezzałogowych statków powietrznych wyposażonych w kamery światła dziennego (w paśmie widzialnym), a także bardzo często w kamery multispektralne, czyli światła bliskiego podczerwieni w zakresie 670-740 nm, które można później bez problemu zamienić na indeks wegetacyjny NDVI, indeks biomasy IBI czy też pokrycia tła glebowego. Bezzałogowce latają na stałych wysokościach i robią zdjęcia z wzajemnym pokryciem w osi wzdłużnej i poprzecznej sięgającym ok. 70 proc. - mówi Jerzy Koronczok z Agrocom Polska i jeden z najaktywniejszych w Polsce propagatorów rolnictwa precyzyjnego. - Pozyskując te zobrazowania zawsze w sposób ortogonalny (prostopadły), w odpowiednim oprogramowaniu potrafimy z tych zdjęć zrobić ortofotomapę i na jej podstawie mapę indeksów wegetacyjnych NDVI, które są przypisane do konkretnych współrzędnych. Taka mapa charakteryzuje się dużą dokładnością sięgającą kilkudziesięciu centymetrów. Z tej mapy już bez problemów jesteśmy w stanie przygotować mapę aplikacyjną do rozsiewacza nawozów czy też opryskiwacza, jeśli byśmy aplikowali azot w formie płynnej - dodaje Koronczok.

Ceny na raczkującym cały czas rynku usług wykonywanych dronami to 40-70 zł od hektara, w zależności od tego, czy jest wykonywany jeden czy dwa przeloty - przed zimą i na wiosnę. W cenie usługi jej zleceniodawca otrzymuje gotową mapę aplikacyjną.

TELEDETEKCJA PRZEZ TABLET

Najbardziej wydajną metodą określania zasobności roślin w azot jest obrazowanie i mapowania satelitarne. W 2015 r. wystartował polski start-up - serwis monitoringu satelitarnego dla rolników SatAgro. Firmę założył Przemysław Żelazowski, naukowiec i przedsiębiorca. - Staramy się oferować rozwiązania, które obniżają granicę wielkości i dochodowości gospodarstw, w których można zaimplementować rolnictwo precyzyjne - mówi Żelazowski. - Zrobiliśmy aplikację na Androida, która pozwala wyświetlać mapę aplikacyjną np. na tablecie (również w trybie off-line, bo często na środku pola nie ma dostępu do Internetu, ale ciągle działa GPS), dzięki której można sobie sprawdzać np., czy się wjeżdża do bardziej lub mniej produktywnej części pola i tym sposobem sterować dawką wysiewu.

Wspomniana aplikacja SatAgro jest ogólnodostępna, każdy na stronie firmy może założyć konto i na powierzchni do 50 ha korzystać z niej bezpłatnie. Można m.in. narysować mapę swoich pól i testować wszystkie funkcjonalności programu, w tym m.in. na bieżąco monitorować rozwój upraw, obserwować skutki pogody i zabiegów agronomicznych, wyciągać wnioski z danych historycznych oraz, co ciekawe, zdefiniować alarmy np. dotyczące spadku temperatury poniżej wybranej granicy lub wkroczenia roślin w daną fazę wzrostu. Niedogodnością wersji darmowej jest brak możliwość ściągnięcia danych na dysk. Abonament roczny oferowany przez SatAgro za pełną funkcjonalność swoich rozwiązań to 10 zł brutto od 1 ha na rok.

PODSUMOWANIE

Rolnictwo precyzyjne dostarcza gospodarstwom wiele nowoczesnych narzędzi do weryfikacji zapotrzebowania roślin na składniki pokarmowe - w tym kluczowy podczas wegetacji roślin azot, optymalizując potencjał plonotwórczy pól. I chociaż w wielu przypadkach te technologie są jeszcze bardzo drogie - zwłaszcza dla mniejszych gospodarstw - i dla wielu brzmią ciągle jak science fiction, na pewno warto już dziś się nimi zainteresować.

Artykuł ukazał się w marcowym wydaniu miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • Zygmunt 2018-04-22 21:31:37
    A gdzie masz euro po 4zł napisz to kupię
  • byzmesmen 2018-04-22 17:35:17
    za tyle pieniendzy to kupie 10 c 330 i tyle samo kosow i najme jozkow i mietkow za jabola i niech jezdzo caly dzien
  • pobik 2018-04-22 16:29:20
    W buty sobie wsadzcie te technologie.
  • timi 2018-04-22 13:18:27
    700 ha w okolicy to ma u mnie tylko jeden Norweg i były kierownik PGRu. Reszta to na 360 walczy ze złodziejską POlityką oddawania ziemi za półdarmo.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.52.166
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!