Pan Piotr zadzwonił do naszej redakcji z pytaniem, czy przyczepa po pewnych przeróbkach wykonanych we własnym zakresie, będzie mogła przejść pozytywnie okresowe badanie techniczne w stacji kontroli pojazdów. –Przyczepa ma kilkanaście lat, jest zarejestrowana i posiada ważne badanie techniczne. Jest garażowana i zadbana. Chciałbym ją przerobić do zwózki bel. Usprawniłoby to znacząco transport balotów z pól oddalonych o kilkanaście kilometrów od gospodarstwa – tłumaczy rolnik.

Najważniejsza zmiana konstrukcji przyczepy Autosan (dzisiaj Zasław) o ładowności 4,5 tony miałaby polegać na znacznym wydłużeniu całego pojazdu. Aby tego dokonać, pan Piotr planował przeciąć ramę w połowie jej długości i wspawać w to miejsce wzmocniony element stalowy o długości 2,4 m. Z tym wiązałaby się również niewielka, ale niezbędna przeróbka układów hamulcowego i elektrycznego (wydłużenie przewodów). Ponadto ze skrzyni miały zniknąć burty – zbędne w przewozie balotów, a na ich miejsce (z przodu i z tyłu) rolnik chciał wstawić ograniczniki wykonane ze stalowych profili, tak jak ma to miejsce w przypadku specjalistycznych przyczep fabrycznych do przewozu bel.

Niestety, tego rodzaju przeróbka, mimo iż będzie miała sprawne hamulce i instalację oświetleniową, nie przejdzie pozytywnie badania technicznego. - Rama przyczepy rolniczej w większości przypadków jest ramą podłużnicową – składającą się z dwóch podłużnic, najczęściej o przekroju ceowym, połączonych poprzeczkami. Zmiana długości ramy poprzez przecięcie i wstawienie części przedłużającej spowoduje zmianę wielu parametrów technicznych. Zmieni się długość, rozstaw osi, nacisk na oś, masa własna, itd. – tłumaczy mgr inż. Grzegorz Michaluk z Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów w Białej Podlaskiej.

 - Producent określił dla każdej przyczepy dopuszczalną masę całkowitą. Jeżeli rama zostanie wydłużona to przy zwiększonym rozstawie osi w tym samym przekroju ramy będzie działał większy moment zginający niż ten, który przewidział producent. Każdy doświadczony mechanik wie, że spawanie obniża w miejscu położenia spoiny wytrzymałość elementu. Osłabienie konstrukcji nośnej ramy wpływa na bezpieczeństwo innych uczestników ruchu. Aktem prawnym, który to reguluje jest „Prawo o ruchu drogowym”, gdzie można przeczytać (art. 66):
1.    Pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego:
1)    nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę
– wyjaśnia diagnosta.

Zakres dodatkowego badania technicznego w którym dokonano zmian konstrukcyjnych lub wymiany elementów powodujących zmianę danych w dowodzie rejestracyjnym jest bardzo rozległy. Wśród punktów odnoszących się do tego można znaleźć m.in. (Dz.U. 155 poz 1232 z 2009 r. Załącznik nr 1 dział I, 7.1.):
*pęknięcie lub odkształcenie ramy,
*nadmierna korozja mająca wpływ na wytrzymałość całej konstrukcji,
oraz (Załącznik nr 4 dział I, 1.3):
*niezgodność otrzymanych wyników pomiarów z wartościami parametrów dopuszczalnymi podczas kontroli, podawanymi przez producenta pojazdu.

- Opisana przeróbka będzie skutkowała negatywnym wynikiem badania technicznego – podsumowuje Michaluk.

Potwierdza to również Krzysztof Małaszkiewicz, konstruktor w wydziale przyczep w firmie Pronar. – W przypadku takiej przeróbki zmieni się jeden z podstawowych parametrów przyczepy, jakim jest jej długość.

Czy jest zatem sposób na zarejestrowanie pojazdu przerobionego we własnym zakresie lub wręcz samodzielnie zbudowanego od podstaw? Rozwiązaniem jest rejestracja jako pojazd typu „SAM”. – Każdy może zrobić przyczepę „SAM”, na przykład z przyczepy, którą używa. Może dokonać w niej drobnych lub większych przeróbek i przedstawić ją w stacji diagnostycznej uprawnionej do takich badań, czyli badań typu pierwszego – tłumaczy konstruktor z Pronaru.

Przed badaniem trzeba pamiętać, że jeśli pojazd jest budowany na bazie wcześniej zarejestrowanego, to trzeba go najpierw wyrejestrować. Badanie techniczne nowego pojazdu zawiera znacznie więcej punktów kontrolnych i jest droższe niż zwykły przegląd okresowy. Jeśli wynik okaże się pozytywny, z dokumentem wydanym ze stacji kontroli pojazdów trzeba się udać do swojego wydziału komunikacji, gdzie po uzupełnieniu formalności, pojazd otrzyma dokument potwierdzający rejestrację i tablice. Podobał się artykuł? Podziel się!