W porównaniu do przetrząsacza P4-530, konstrukcja wirników nowej maszyny pozostała niezmieniona. Zmieniła się natomiast rama - zamiast układu trzypunktowego jest belka zaczepowa. Większe są też koła jezdne i ich golenie aby maszyna mogła być bezpiecznie transportowana.

Po za tym maszyna jest składana do transportu hydraulicznie (poniżej 3 m) podobnie jak wychylenie. Dokładny pochył ustawia się korbką. Z tyłu znajdują się tablice ostrzegawcze ale i pakiet oświetlenia.

Idea, jaka przyświecała białostockim konstruktorom przy tworzeniu takiej maszyny było dostosowanie jej do najmniejszych ciągników. Teraz wystarczy 20-30 KM aby przewracać zielonkę na szerokości roboczej 5,3 m.

- Przetrząsacz to nieskomplikowana maszyna i nie ma dużego zapotrzebowania na moc. Z przetrząsaczem dałby sobie spokojnie radę Ursus C-330, ale jej nie podniesie. Dlatego zrobiliśmy dyszel zaczepowy. Nasze ostatnie nowości wykonaliśmy z myślą o ciągnikach małej mocy - mówi Marek Majewski, przedstawiciel techniczno-handlowy z Samaszu.

Nowy przetrząsacz z Samaszu kosztuje 19.900 zł netto (cena katalogowa).

Podobał się artykuł? Podziel się!