Kupując rozrzutnik do obornika mało kto myśli o jego wymianie po trzech lub pięciu latach. Są to maszyny, które zazwyczaj wykorzystuje się co najmniej przez kilkanaście lat. Dlatego obok ceny warto zwrócić jeszcze uwagę na jakość wykonania jego konstrukcji. Niektórych rzeczy nie da się zobaczyć gołym okiem, ale wiele można zweryfikować samemu i nie dać się naciągnąć sprzedawcy na „pierwszą, lepszą” maszynę.

Co kryje się pod ceną danego modelu? Po pierwsze jakość użytej stali. Na rynku możemy spotkać konstrukcje z burtami wykonanymi z blachy o grubości 2 mm, jak również 4 mm i to w dodatku ze stali wzmacnianej. Analogiczne różnice dotyczą także podłóg. Warto o to pytać sprzedawcy, ponieważ są to ważne elementy wpływające przede wszystkim na trwałość maszyn. Przewożą one przecież materiał nieobojętny chemicznie, a transport odbywa się zazwyczaj po drogach kiepskiej jakości. Nie rzadko maszyny są też przeładowywane. – Im lepsze materiały użyte do budowy, tym wyższa cena maszyny – mówi Marek Daczyszyn z firmy Metaltech Mirosławiec.

Wybierając rozrzutnik nie powinnyśmy się kierować także ceną podstawową. Należy ją potraktować, podobnie jak w przypadku reklam aut, czyli „cena od…”. - Żeby wybrać dobry produkt należy sprawdzić całą specyfikację, a więc to co jest w standardzie, a co wymaga dopłaty i za jaką cenę. Takim przykładem jest hydraulicznie unoszona ściana grodziowa, która u wszystkich producentów jest wyposażeniem dodatkowym rozrzutnika, a jest praktycznie niezbędna. Różnica w cenie tego dodatkowego, ale niezbędnego elementu może być znacząca – tłumaczy Daczyszyn.

Dlatego, aby porównać ceny poszczególnych maszyn, należy poprosić dealera danej marki o wycenę maszyny w konkretnej konfiguracji. Spory udział w ostatecznej wycenie ma również rodzaj i marka ogumienia. Im większe i szersze, tym lepsze właściwości trakcyjne, ale dopłata w przypadku rozrzutników o dużych ładownościach może sięgać nawet 10 tys. zł.

Rodzaj podwozia decyduje o właściwościach jezdnych. Rozrzutnik jednoosiowy jest bardziej zwrotny i mniej ingeruje w podłoże niż w przypadku podwozia typu tandem, które nie ma osi skrętnej. W przypadku braku osi skrętnej szybciej zużywają się opony, przy zawracaniu na polu mogą tworzyć się bruzdy. – Konstrukcja jednoosiowa, ze względu na prostszą konstrukcję, jest nieco tańsza. Po za tym ma lepsze właściwości trakcyjne na polu, gdyż ze względu na praktycznie nieograniczoną przestrzeń (wąska skrzynia ładunkowa), można zastosować bardzo wysokie koła. Im większe koła, tym łatwiej się one toczą, zwłaszcza w mokrym terenie – tłumaczy Wojciech Ziaja z firmy Joskin. – Natomiast jeśli chodzi o transport, tutaj polecałbym maszynę dwuosiową ze względu na większą stabilność podczas jazdy i mniejsze gabaryty – łatwiej nią manewrować. Jednoosiówka ma tendencję do podskakiwania przy większych prędkościach – dodaje. W standardzie rozrzutników Joskin jest resorowanie w przypadku osi tandem (jednoosiowe mają oś stałą) i resorowany dyszel we wszystkich modelach.

Wysokości skrzyń ładunkowych rozrzutników jedno- i dwuosiowych są podobne. Jednak w przypadku pierwszej grupy maszyn pewnym problemem przy załadunku mogą być duże koła umieszczone po bokach skrzyni, zwłaszcza jeśli do jej napełniania jest używany mniejszy ciągnik z ładowaczem czołowym. Koła po prostu ograniczają podjazd do skrzyni, zmniejszając tym samym zasięg ładowacza. W przypadku szerokich skrzyń rozrzutników, koła umieszczone są pod nią i nie stanowią problemu przy załadunku.

Rozrzutnik obornika staje się narzędziem coraz bardziej uniwersalnym. Tylna ściana grodziowa pozwala na przewóz na przykład na przewóz pasz objętościowych, a konstrukcja adaptera może służyć również do wysiewu wapna. Aby wysiew można było wykonać prawidłowo, należy zwrócić uwagę, czy tarcze na końcówkach walców pionowych adaptera nie zostawiają wolnej przestrzeni, tak że materiał mógłby się wysypywać między nimi bezpośrednio na pole. Innym rozwiązaniem jest zamontowanie zamiast talerzy specjalnych bijaków i stołu, z którego bijaki wygarniają materiał rozrzucając po polu (np. Joskin Siroko, Tornado, Ferti-Space).

W zależności od producenta i modelu, do przesuwu obornika w skrzyni montowane są dwie lub trzy taśmy. Warto przy tym zwrócić uwagę na grubość łańcuchów napędzających i rodzaj stali z którego je wykonano. Dobrze jest, jeśli taśma ma możliwość włączenia biegu wstecznego, co bardzo ułatwi obsługę maszyny w przypadku zapchania adaptera. Podobał się artykuł? Podziel się!