PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rozrzutniki obornika bez tajemnic

Autor: Grzegorz Borkowski

Dodano: 22-10-2014 09:23

Do niedawna wydawało się, że trudno zmienić coś w konstrukcjach rozrzutników obornika. W ostatnich latach pojawiły się jednak rozwiązania poprawiające walory i spektrum zastosowania tych stosunkowo prostych maszyn.



Jak zwykle, prekursorami zmian są firmy zagraniczne. Jednak już od kilku lat także krajowi producenci nie dają się zostawić w tyle. Poniżej prezentujemy rozwiązania spotykane w maszynach do nawożenia organicznego o ładowności 10-12 t wyprodukowane w fabrykach Joskin, Metaltech, Unia Group, Sipma, Metal-Fach, Pronar, A-Lima-Bis oraz Brochard.

SOLIDNA PODSTAWA

Jednym z najważniejszych elementów rozrzutników obornika jest układ jezdny. W końcu maszyny te przede wszystkim przewożą bardzo duże ilości obornika, a czasami także innych materiałów. Obciążenie i przebiegi rozrzutników przekraczają często wartości spotykane przy wykorzystaniu przyczep.

Układy jezdne w maszynach tego typu są bardzo zróżnicowane. W najnowszych konstrukcjach widać jednak wyraźną tendencję do ograniczania liczby osi. Do niedawna rozrzutniki o średniej ładowności dostępne były prawie wyłącznie z układem jezdnym typu tandem. Dziś nadal część producentów oferuje takie maszyny, ale wśród największych firm zdecydowanie króluje oś pojedyncza połączona z kołami o dużej średnicy. Koła takie wyposażone są w opony z bieżnikiem rolniczym - takim, z jakim mamy do czynienia w oponach ciągnikowych. Rozwiązanie z dużymi kołami możemy spotkać w rozrzutnikach wszystkich wymienionych na początku firm z wyjątkiem Pronaru, który oferuje wyłącznie tradycyjne układy jezdne.

Zastosowanie dużych, pojedynczych kół ma dwie zasadnicze zalety. Pierwsza to mniejsze zapotrzebowanie na moc, które wynika z niższych oporów toczenia. Według deklaracji producentów, do współpracy z rozrzutnikami wyposażonymi w pojedynczą oś wystarczy ciągnik o 10 do 20 proc. mniejszej mocy w porównaniu z osią tandemową. Drugą zaletą tego rozwiązania jest znacznie poprawiona manewrowość maszyny i brak spychania podłoża podczas skręcania, jak ma to miejsce przy układzie tandemowym.

Mimo to układy jezdne typu tandem mają jednak swoich zwolenników, a ich właściwości ulegają znacznej poprawie po zastosowaniu skrętnych osi. Pod tym względem duży wybór daje Joskin, który oferuje zarówno układy jezdne z pojedynczą osią w rozrzutnikach Siroko czy Tornado, oraz 2- i 3-osiowe podwozia w maszynach Ferti-Cap i Ferti-Space o ładownościach przekraczających 20 t.

Układ jezdny typu tandem ma jedną wyraźną przewagę nad osią pojedynczą z dużymi kołami. Dzięki znacznie mniejszej średnicy kół mieści się on pod skrzynią ładunkową, dzięki czemu ta ostatnia nie ma ograniczonej szerokości. Ma to znaczenie przede wszystkim przy wykorzystaniu rozrzutnika do innych celów niż nawożenie organiczne. Kolejną zaletą układów tandemowych jest wysoka stabilność podczas jazdy, związana także z faktem, że układy tandemowe są zwykle resorowane, co wpływa na komfort i bezpieczeństwo transportu.

Rozrzutniki jednoosiowe niestety zwykle pozbawione są amortyzacji kół. Sytuację poprawiają jednak powszechnie stosowane amortyzowane dyszle. Niezależnie od innych szczegółów budowy rozrzutnika, oko dyszla spoczywa najczęściej na dolnym zaczepie ciągnika, ale kilku producentów dopuszcza wybór rodzaju zaczepu między górnym a dolnym punktem zaczepienia, np. Unia Group czy Pronar.

PRZESTRZEŃ DO WYKORZYSTANIA

W przypadku skrzyń ładunkowych panuje duże zróżnicowanie w zakresie zastosowanych materiałów i samego rodzaju skrzyni. Niektórzy producenci chwalą się wysoką jakością zastosowanej stali, inni natomiast większą grubością blachy. Oba te czynniki mają wpływ na trwałość maszyny. W przypadku rozrzutników Metaltech RO 10 i 10+ zastosowano blachę o grubości 4 mm na ścianach i 6 mm na podłodze skrzyni ładunkowej, co stanowi bardzo dobre wartości. Dodatkowo producent deklaruje, że ściany skrzyni zostały wykonane z wysokogatunkowej stali Domex, a podłoga ze stali trudnościeralnej Hardox.

Wykonanie skrzyni ładunkowej ze stali Domex w przypadku wszystkich modeli o ładowności 10-12 t deklaruje również Brochard, jednak w przypadku tych maszyn zastosowano cieńszą blachę - ściany mają grubość 3 mm, a podłoga 4 mm. Taką samą grubość ścian podaje Pronar w stosunku do rozrzutnika N 161/2 Heros oraz Metal-Fach w przypadku burtowego rozrzutnika N280/2. W przypadku tego ostatniego zastosowano ciekawe rozwiązanie dotyczące podłogi. Otóż jest ona wykonana z drewnianych desek, co w agresywnym środowisku nawozów naturalnych ma być nie mniej trwałym rozwiązaniem od blachy.

Tradycyjne skrzynie ładunkowe zapewniają oprócz przestrzeni na obornik także możliwość wykorzystania ich na potrzeby transportu innych materiałów. W modelach 10-tonowych spotykamy wszystkie rodzaje skrzyń ładunkowych. Jedynym modelem w tej klasie posiadającym otwierane burty jest wspomniany powyżej N280/2 występujący w barwach Metal-Fachu. Umożliwia to jego wykorzystanie jako tradycyjnej przyczepy. Pozostałe modele tego producenta i innych firm wyposażone są w burty sztywne połączone za pomocą śrub lub skrzynie skorupowe - zyskujące na popularności zwłaszcza wśród nabywców maszyn o większej ładowności. Wynika to przede wszystkim ze zwiększonej wytrzymałości takiego rozwiązania. Kolejną zaletą skrzyni skorupowej jest wysoka szczelność przydatna przy przewożeniu materiałów sypkich oraz bardzo wilgotnych, z których mogłoby coś wyciekać.

Producenci nie tylko dopuszczają, ale nawet zachęcają do wykorzystywania rozrzutników do rozmaitych zadań poza nawożeniem organicznym. Standardem jest oczywiście zdejmowany adapter i często możliwość dokupienia fabrycznych nadstawek przydatnych przy transporcie materiałów objętościowych.

W przypadku najnowszego rozwiązania z pojedynczą osią wyposażoną w duże koła, kształt skrzyni ładunkowej został do niej odpowiednio dopasowany. Skrzynia jest zwężona i mieści się pomiędzy wysokimi kołami. Wąska skrzynia jest jednocześnie dość głęboka i długa, co pozwala na uzyskanie dużej objętości i dobrze współgra z dwuwalcowym adapterem rozrzutu. Umieszczenie platformy załadunkowej między kołami bezpośrednio nad osią, daje dodatkowy pozytywny efekt w postaci obniżenia środka ciężkości. Niestety w większości przypadków, pomimo obniżenia poziomu podłogi w skrzyni ładunkowej, krawędź załadunku pozostaje na podobnym poziomie jak w przypadku tradycyjnego układu jezdnego. Jest to efektem wspomnianej wcześniej dużej głębokości samej skrzyni.

Producentem, który poszedł krok dalej w zakresie obniżania krawędzi załadunku, jest A-Lima-Bis. W rozrzutnikach tej firmy, dzięki zastosowaniu skrzyni ładunkowej samonośnej, koła przymocowane są do jej boków. Dzięki temu skrzynia znalazła się jeszcze niżej, a co za tym idzie - jej krawędź załadunku również. W modelu Evo Spreader 10 o ładowności 10 t próg załadunku znajduje się na wysokości 2,1 m, w modelu Evo Spreader 12 - na 2,15 m. Pozytywnym efektem takiego rozwiązania jest dalsze obniżenie środka ciężkości, a tym samym jeszcze lepsza stabilność maszyny. W większości modeli innych marek krawędź załadunku znajduje się na poziomie 2,6-2,7 m. Przy zakupie warto zwrócić na to uwagę, bo niska krawędź załadunku pozwala na wykorzystanie do napełniania rozrzutnika miniładowarek bądź małych ciągników z ładowaczem czołowym. Jednocześnie trzeba też pamiętać, że duże koła znajdujące się na zewnątrz skrzyni ładunkowej ograniczają miejsce podjazdu do niej.

Podczas załadunku istnieje ryzyko, że operator maszyny ładującej zawadzi o krawędź skrzyni ładunkowej, uszkadzając ją. Coraz więcej producentów zaczyna jednak przeciwdziałać temu zjawisku, wykańczając górną krawędź skrzyni drewnianą listwą. Takie rozwiązania można spotkać w maszynach Sipmy i Pronaru.

WEWNĄTRZ SKRZYNI

Jednym z najważniejszym elementów wyposażenia skrzyni ładunkowej jest przenośnik łańcuchowy. W rozrzutnikach o średniej ładowności zwykle stosowany jest przenośnik podwójny złożony z dwóch przenośników obejmujących połowę szerokości przestrzeni ładunkowej - na każdy z nich przypadają dwa łańcuchy połączone poprzecznymi listwami. Standardem jest napęd hydrauliczny łańcuchów, który pozwala na bezstopniową regulację prędkości przesuwu.

Ważne jest zabezpieczenie przewożonego materiału podczas transportu. Do tego celu służą zasuwy i osłony adaptera, które zwykle wymagają niestety dopłaty. Pierwsze z nich zwykle mają postać płyty wsuwanej między walce adaptera a skrzynię ładunkową. Ich zadaniem jest zabezpieczenie adaptera przed naporem nawozu naturalnego podczas transportu i uruchamiania walców. Element ten ma bardzo duże znaczenie dla trwałości maszyny ze względu na silne przeciążenia, na które narażony jest cały mechanizm przeniesienia napędu podczas uruchamiania adaptera bezpośrednio obciążonego obornikiem. Przy w pełni załadowanym rozrzutniku i braku zasuwy nierzadko dochodzi do uruchomienia mechanizmów przeciwprzeciążeniowych, co świadczy o wspomnianym bardzo dużym obciążeniu. Gdy maszyna wyposażona jest w sprzęgło, nie stanowi to jednak dużego problemu, choć i tutaj może dojść do przyspieszonego zużycia sprzęgła. Jednak gdy zabezpieczeniem jest jedynie śruba ścinana, bezpośredni napór obornika na walce potrafi już być kłopotliwy i generować niepotrzebne straty czasu na wymianę zabezpieczeń.

Głównym zadaniem zasuwy jest jednak zabezpieczenie przewożonego materiału przed jego gubieniem podczas transportu. Producenci starają się możliwie najdokładniej uszczelnić tę przegrodę. Przykładowo, w rozrzutnikach Metal-Fachu jest ona wyposażona w gumowe pióro, które ma chronić przewożony materiał przed wyciekaniem lub wysypywaniem. Dzięki temu, że w czasie pracy zasuwa jest wysunięta do góry, stanowi ona także ochronę dla ciągnika przed odpryskami obornika podczas jego roztrząsania.

Zewnętrzna osłona adaptera przeciwdziała z kolei gubieniu resztek obornika znajdujących się na adapterze i chroni osoby postronne przed kontaktem z jego zębami. Niektóre firmy stosują jednak osłony, które spełniają tylko tę drugą rolę, np. w maszynach Metal-Fachu nie są stosowane pełne osłony, ale siatki ochronne, które na dodatek nie osłaniają szczelnie całego adaptera, a tylko jego tylną część. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku rozrzutników Tytan z Unii Group, z tą różnicą, że stosowane są w nich osłony z blachy pełnej.

DO KAŻDEGO ZASTOSOWANIA

Kluczowym elementem każdego rozrzutnika obornika wpływającym na jakość jego pracy oraz wydajność jest adapter rozrzutu. Wśród adapterów można wydzielić dwie główne kategorie - adaptery poziome i pionowe. Jednak w ramach tych kategorii także występuje dość duże zróżnicowanie.

Podstawowym urządzeniem do rozrzucania obornika jest adapter wyposażony w dwa poziome walce, ale w przypadku maszyn średniej wielkości nie spotkamy go w tradycyjnej formie. W przypadku rozrzutników o ładowności 10-12 t walce poziome są wykorzystywane nie samodzielnie, a w połączeniu z tarczami rozrzucającymi. W tym wypadku walce są odpowiednio osłonięte, z otwartą jedynie dolną częścią zabudowy. Ich zadaniem w tym rozwiązaniu nie jest rozrzucanie, a jedynie rozluźnienie nawozu i podanie go na tarcze rozrzucające. Taki zespół dozowania pozwala na stosowanie oprócz obornika także wapna, kompostu, pozostałości z biogazowni itp. Trzeba pamiętać, że w tym przypadku obornik nie może być jednak zbyt słomiasty. Ogromną zaletą takiego zespołu rozrzucającego jest szerokość pracy, która dochodzi w przypadku niektórych materiałów do 25 m. Taką szerokość roboczą osiąga rozrzutnik N262 Herkules 12 z Pronaru. Niewiele mniejszą szerokością pracy może pochwalić się Apollo 14 w barwach Unii Group. W jego przypadku producent określa zakres szerokości roboczej na 12 do 24 m. Do współpracy z rozrzutnikami wyposażonymi w ten typ adaptera konieczny jest ciągnik o mocy od 100 do 115 KM w przypadku najmniejszego, 11-tonowego rozrzutnika Apollo z Unii Group do przynajmniej 127 KM w przypadku modelu N262 Herkules 12 z Pronaru o ładowności 12 t.

Najpopularniejsze adaptery pionowe mogą mieć dwa lub cztery walce. Te ostatnie zazwyczaj rozrzucają obornik na szerokość od 4 do 8 m. Adaptery dwuwalcowe osiągają pod tym względem dwa razy lepsze wyniki. Wśród zespołów czterowalcowych wyróżniają się urządzenia Sipmy. Mają one zróżnicowaną średnicę walców, dzięki czemu rozrzucają nawóz na szerokość nawet 10 m. W powyższym adapterze wewnętrzne walce posiadają średnicę równą 30 cm, zewnętrzne są o 10 cm większe. Dodatkowo ich rozmiary zwiększają noże, które wystają 16 cm poza średnicę walców. Duża szerokość robocza uzyskiwana przez adaptery dwuwalcowe wynika z wysokiej prędkości obwodowej walców, a to z kolei bezpośrednio wynika z ich większej średnicy. W 10 i 12-tonowych rozrzutnikach Brochard serii EV 2000, w przypadku adaptera dwuwalcowego, walce wraz z nożami mają aż 100 cm średnicy. Z kolei w maszynach Joskin Ferti-CAP jest ona jeszcze o 8 cm większa. Adapter czterowalcowy sprawdzi się przy szerokopasmowym rozrzucaniu każdego rodzaju obornika. Natomiast adapter dwuwalcowy jest bardziej uniwersalny i za jego pomocą można rozrzucać także kompost i torf, a nawet wapno.

JAKI TRAKTOR DO WSPÓLPRACY?

Rozrzutniki o ładowności 10-12 t potrzebują zwykle ciągnika o mocy co najmniej 100 KM. Taką wartość trzeba uznać za niezbędne minimum. Najmniejsze zapotrzebowanie mocy deklaruje Metal-Fach w stosunku do swojego 10-tonowego modelu N280/2 wyposażonego w 4-walcowy adapter pionowy. Joskin podaje dla 12-tonowego Tornado 3 minimalne zapotrzebowanie mocy na poziomie 120 KM. Ciągnik o największej mocy równej co najmniej 130 KM potrzebny jest do współpracy z rozrzutnikiem Metaltechu RO 12 o ładowności 12 t, który przewożony materiał rozrzuca za pomocą 2 pionowych walców. Jego 10-tonowa odmiana potrzebuje o 10 KM mniej. Wiele oczywiście będzie zależało od warunków panujących na danym polu.

PRZYDATNE DODATKI

Przy wyborze rozrzutnika obornika trzeba koniecznie zwrócić uwagę na jego dokładną specyfikację, ponieważ wiele elementów znajduje się na listach wyposażenia dodatkowego i to niezależnie od marki. Przede wszystkim warto dopłacić za zasuwę nazywaną też ścianą grodziową oddzielającą adapter od przestrzeni ładunkowej. Warto zwrócić także uwagę na takie drobiazgi jak osłona lamp tylnych, zamykana w chwili, gdy otwierana jest wspomniana powyżej zasuwa. Dzięki temu nie będziemy musieli za każdym razem, gdy wyjeżdżamy z pola na drogę, czyścić lamp.

Wszyscy producenci oferują również możliwość założenia innych niż standardowe koła - zwykle szersze i niestety najczęściej znacznie droższe. Przydatne będą również błotniki, które również często nie znajdują się w wyposażeniu standardowym.

PODSUMOWANIE

Bogaty wybór rozwiązań i poszczególnych modeli na polskim rynku pozwala na wybór optymalnego rozwiązania w warunkach każdego gospodarstwa. Przy wyborze rozrzutnika w pierwszej kolejności należy zdecydować o wielkości potrzebnej maszyny, szczególności w kontekście posiadanych ciągników. Następnie trzeba zastanowić się nad sposobem wykorzystania rozrzutnika i zdecydować o rodzaju skrzyni ładunkowej i adaptera, który ma decydujący wpływ na wydajność i jakość pracy. Dla gospodarstw dysponujących obornikiem z dużą ilością słomy odpowiednia będzie maszyna z czterowalcowym pionowym adapterem. Jeśli chcielibyśmy nawozić pola bardziej różnorodnymi materiałami, bardziej przydatny będzie pionowy adapter dwuwalcowy. Z kolei adapter wyposażony w tarcze rozrzucające to propozycja dla gospodarstw, które mają mało słomiasty obornik, a rozrzutnik chciałyby wykorzystać także do celów takich jak nawożenie wapnem czy pozostałościami z biogazowni.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Tarnowy 2018-05-10 12:10:40
    Artykuł bardzo przydatny. Ja akurat mam rozrzutnik od Alima Bis. Jestem bardzo zadowolony z jakości i z maszyny ogólnie. Polecam tego producenta.
  • nick rol 2014-12-15 10:57:42
    A gdzie rozrzutniki z WARFAMY czyli URSUSA ?
    Produkcja sie skonczyła ? czy nie mozna o nich wspomnieć?
  • rol-nick 2014-10-22 20:37:34
    widząc pracę różnych rozrzutników to najlepiej, najbardziej równomiernie rozrzucają te z talerzami oraz 4 wałkami pionowymi.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.219.248
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!