Pracę na głębokość ponad 20 cm umożliwiają bronie potężne talerze o średnicy 736 mm. Ideą powstania narzędzia jest dedykowanie go uprawom z dużą ilością resztek pożniwnych, przede wszystkim w uprawach uproszczonych, na przykład dla gospodarstw uprawiających w monokulturze kukurydzę.

- Doddatkowym, nowym elementem jest pojedyncze transportowe koło podporowe, które prawdopodobnie w przyszłości będzie również wykorzystywane w innych narzędziach. Pozwala ono na zamontowanie na życzenie ciężkich wałów. Tego nie można było do tej pory robić w narzędziach zawieszanych ze względu na zbyt dużą masę, tutaj jest już to możliwe - mówi Marek Zieliński z Lemken.

Koło podporowe podczas pracy w polu jest „jałowe". Obraca się luźno i nie jest wykorzystywane do zmiany głębokości pracy narzędzia. Głębokość jest ustawiana za pomocą położenia brony względem wału - ten nastaw jest w pełni wykonywany hydraulicznie (bez klipsów). Głębokość pracy można obserwować na skali przy siłownikach.

Za każdym rzędem talerzy znajduje się ekran w postaci zgrzebła, który zapobiega rzucaniu ziemią spod talerzy przy większych prędkościach. Położenie palców zgrzebła jest regulowane za pomocą specjalnej kierownicy. Rama talerzówki to zupełnie nowa konstrukcja.

3-metrowa brona talerzowa wymaga ciągnika o mocy co najmniej 200 KM. Rubin 12 jest dostępny w czterech szerokościach roboczych: 3, 4, 5 i 6 m.

Lemken Rubin 12 jest już dostępny w sprzedaży w Polsce. Cena katalogowa 3-metrowego modelu pokazanego na Polagrze to 25 tys. euro netto.