Jak informuje agencja Martin & Jacob monitorująca rynek rolniczy, w styczniu br. zarejestrowano 283 nowe przyczepy rolnicze. Jest to wynik tylko o jedną sztukę gorszy aniżeli ten osiągnięty w styczniu 2014 r.

Liderem rynku przyczep jest Pronar, którego przyczepy rejestrowano 110 razy. Drugi w zestawieniu Metal-Fach wypuścił na rynek 39 nowych przyczep, a więc o 25 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku 2014. Trzecie miejsce i 30 rejestracji na koncie to styczniowy wynik firmy Wielton.

Cały czas największą popularnością cieszą się przyczepy o ładowności 10 - 13 ton, na które w styczniu zdecydowało się 82 nabywców, czyli o 5 proc. więcej niż przed rokiem. Zwiększył się także popyt na przyczepy 8-9 ton, które styczeń zamknęły z wynikiem 57 rejestracji.

Bezkonkurencyjna w regionach okazała się Wielkopolska, w której zarejestrowano 62 nowe przyczepy. Wiceliderem z wynikiem 36 sztuk zostało województwo mazowieckie, a na ostatnim miejscu podium znalazło się województwo Lubelskie, na którym nowe przyczepy rejestrowano 32 razy.

- Podobnie jak na rynku ciągników, tak i w przyczepach, wyraźnie widać zwrot w kierunku towaru z drugiej ręki. Dynamika wzrostu na rynku wtórnym przyczep jest jednak zdecydowanie większa niż ma to miejsce w ciągnikach. W porównaniu ze styczniem 2014 roku obecnie zarejestrowano o 93 używane przyczepy więcej. Te dane pokazują, że programy zewnętrznego finansowania nie nadążają za zapotrzebowaniem odbiorców - mówi Mariusz Chrobot, z firmy Martin & Jacob.