Hala wydziału jest położona przy ul. Kombatantów w Białymstoku. Wcześniej teren wraz z budowlą należał do Białostockiego Przedsiębiorstwa Instalacji Elektrycznych. Budynek, o powierzchni 2 tys. m2 przeszedł gruntowny remont i modernizację. 1,7 tys. m2  zajmuje przestrzeń warsztatowa, pozostałe miejsce zajmują pomieszczenia socjalno-biurowe.

Nowy wydział obróbki skrawaniem otwarto uroczyście 3 lutego br. Przecięcia wstęgi dokonał właściciel firmy Antoni Stolarski z kadrą zarządzającą, w asyście władz miasta, duchowieństwa i przedstawicieli lokalnego przemysłu i szkolnictwa.

Warto wiedzieć, że większość maszyn produkowanych w Samaszu trafia na eksport, przede wszystkim do krajów zachodnich. Największym odbiorcą zagranicznym są Niemcy. Antoni Stolarski nie boi się nowych wyzwań i jest w stanie sprostać konkurencji z kraju i zagranicy rywalizując przede wszystkim nowoczesnymi rozwiązaniami i przystępną ceną produktów. – Ciągle potrzebne są innowacje. Lepsze jest wrogiem dobrego i tu jest cały cymes, żeby produkować lepiej i taniej niż konkurencja – mówi właściciel firmy.

Jednocześnie białostocczanin uważa za priorytet firmy i swój patriotyczny obowiązek możliwość dawania zatrudnienia – przez pracę w Samaszu, ale również przez wspieranie innych polskich przedsiębiorców – dzięki zaopatrywania się u nich w komponenty do produkcji maszyn. – Dzisiaj w Samaszu pracuje 600 osób. Jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, za rok o tej porze będziemy zatrudniali 800 pracowników.

Za jedną z największych bolączek w rozwoju firmy Stolarski uważa problem ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników i kadry inżynierskiej. Słaby jest też system kształcenia na kierunkach technicznych. Absolwenci szkół i uczelni nie mają zazwyczaj dobrego przygotowania praktycznego do zawodu.

Do nowej hali przeniesiono sprzęt do obróbki skrawaniem z macierzystego zakładu położonego przy ulicy Trawiastej, gdzie zaczęło brakować miejsca do wytwarzania maszyn. W budynku wydzielono też pomieszczenie z kilkoma stanowiskami spawalniczymi, integralnymi z procesem obróbki elementów w głównej hali. W nowym wydziale pracuje 100 osób.

Wraz z otwarciem nowej jednostki, wdrożono system zarządzania produkcją z monitorami i czytnikami kodów. System ma się przyczynić do polepszenia logistyki i zwiększenia wydajności produkcji m.in. przez wprowadzenie kart pracy i monitorowanie aktualnego stanu produkcyjnego w zakładzie.

Podobał się artykuł? Podziel się!