Wcześniejsze konstrukcje opryskiwaczy domowej roboty na potrzeby ochrony rzepaku, podobnie jak klasyczne opryskiwacze samobieżne o prześwicie 1 m, okazały się często niewystarczające dla kukurydzy. Potrzeba matką wynalazku – więc niektórzy rolnicy zaczęli tworzyć własne konstrukcje opryskiwaczy szczudłowych.

Podwozie ze Skierniewic

Jednym z bardziej odpowiednich „podwozi" znanych w kraju, mogących stanowić bazę do stworzenia samobieżnego opryskiwacza szczudłowego, był szczudłowy ciągnik produkowany w niewielkiej serii przez Zakład Mechanizacji Sadownictwa przy Instytucie Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach. Konstrukcja ta wywodziła się z Ursusa C-360 i polegała na uzupełnieniu zwolnic portalowych o wysokie zwolnice łańcuchowe tylnej osi oraz na przedłużeniu zwrotnic kół przednich. Jedną z pierwszych krajowych adaptacji tego typu ciągnika na potrzeby opryskiwacza polowego była konstrukcja stworzona przez dwóch rolników z Niecieczy (pow. tarnowski): Wojciecha Musiała i Tadeusza Wójcika. Opryskiwacz wyposażono w 18-metrową belkę polową Pilmet. Obok silnika zamontowano symetrycznie dwa zbiorniki, ale przede wszystkim skorygowano rozstaw kół, tak aby stanowił wielokrotność rozstawu rzędów w kukurydzy (75 cm). Z tyłu zastosowano specjalnie zaprojektowane dłuższe półosie i odpowiednio przedłużone pochwy mostu tylnego. Ta udana konstrukcja znalazła naśladowców i ciągle stanowi doskonały wzór do powielania. Znacznym udogodnieniem byłoby wyposażenie urządzenia w belkę składaną hydraulicznie (z uwagi na jej wysokie położenie) i kabinę (z uwagi na bezpieczeństwo i ograniczenie kontaktu z motylami omacnicy prosowianki). Ważne jest też dodatkowe oświetlenie, gdyż zabiegi często wykonywane są nocą.

Pomysłowe szczudła

Niewielkie krajowe zasoby używanych ciągników szczudłowych praktycznie są wyczerpane, stąd próby konstruowania podwozi z wykorzystaniem klasycznych ciągników, maszyn samobieżnych, a nawet wyeksploatowanych aut. Jedną z bardziej oryginalnych konstrukcji jest opryskiwacz stworzony na bazie sześciorzędowego ogławiacza buraków produkcji czechosłowackiej typu 6 ORCS. Maszynę tę zbudował Andrzej Kijak z Radłowa (pow. tarnowski). Szczudła wyposażono w zwolnice łańcuchowe tylnej osi i długie zwrotnice osi przedniej. Na jednej osi zastosowano wąskie (9,5 cala), wysokie koła, które, podobnie jak większość elementów, pochodzą z zaczepianego opryskiwacza RAU 2000. Druga para kół to typowe wąskie koła wykorzystywane w dużych ciągnikach do upraw rzędowych lub jako koła bliźniacze. Potężny, ponad 2000-litrowy zbiornik umieszczono w poprzek opryskiwacza nad tylną osią.